1 marca 2010 roku za nami. Minęły zatem obie daty, jakie wymieniane są w kontekście urodzin Fryderyka Chopina. Datę 22 lutego uczciliśmy bezpośrednio na koncercie w Auli Uniwersyteckiej, a wczorajszą – tę bardziej prawdopodobną – rocznicę celebrowaliśmy „nadzwyczajnym” (swoją drogą, jak przewidywane może być nadzwyczajne?) koncertem Telewizji Polskiej. W najlepszym czasie antenowym TVP 1 wyemitowała świetnie przygotowany i zrealizowany występ znanych pianistów: Dang Thai Sona oraz Garricka Ohlssona. Czapki z głów (prawie)!
Pierwszy *– z koncertem fortepianowym f-moll op. 21 wystąpił Dang Thai Son. Laureat I Nagrody X Konkursu Chopinowskiego z 1980 roku zagrał na fortepianie z epoki Chopina. Co ważne – towarzysząca mu Orkiestra XVIII Wieku pod dyrekcją Fransa Brüggena również grała na instrumentach z epoki. Dzięki temu mogliśmy posłuchać chopinowskiego arcydzieła w brzmieniu, jakie Fryderyk Chopin wyczarowywał onegdaj w salonach Warszawy, Wiednia i Paryża. Brzmieniu zupełnie innym, bardziej surowym i sztywnym, ale równie pięknym, jak współczesne interpretacje. Nie ukrywam, że ciężko było początkowo przyzwyczaić się do tej ostrości dźwięku. Ale … przecież to Chopin. Na dodatek zagrany świetnie. Toteż chłonęło się dźwięki wyczarowywane przez Dang Thai Sona niczym gąbka wodę. Zupełnie, by nie uronić nuty.
Drugim pianistą, który uświetnił wczoraj rocznicowy koncert był Garrick Ohlsson. Amerykanin, laureat I Nagrody VIII Konkursu Chopinowskiego z 1970 roku zagrał już na współczesnym fortepianie Steinway & Sons z towarzyszenie Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Narodowej pod dyrekcją Antoniego Wita. Wykonał koncert fortepianowy e-moll op. 11. Sądzę, że gdyby Chopin miał możność zagrania na współczesnych fortepianach, byłby oczarowany. Ich melodyjnością, dźwiękiem, barwą. Jednym słowem – perfekcją.
Słowa uznania należą się organizatorom. Za przepięknie wykonaną scenografię, za realizację, dźwięk. Brawa. Naprawdę duże brawa. Teraz tylko liczę na znakomity zapis DVD dla potomnych. Póki co – koncert można sobie obejrzeć na stronie www.chopin2010.pl . A ściślej, pod tym linkiem.
*I na koniec wyjaśnienie. Wczorajszy koncert rozpoczął się bowiem – od recitalu Li Yundi – zwycięzcy XIV Konkursu Chopinowskiego z 2000 r. Chiński artysta zagrał utwory solowe Fryderyka Chopina, jednak polska telewizja uznała, że to niestety zbyt wiele, jak na nas i nie wyemitowała jego występu. Szkoda. Taki niemiły zgrzyt w wydarzeniu, które naprawdę zasługuje na wielkie uznanie.