MUZYKA JANA SEBASTIANA
Zabierałem się za napisanie tej relacji, oj zabierałem … wieki całe. Rzecz się tyczy koncertu z 16 maja 2009 roku. W tamten sobotni wieczór odbył się kolejny koncert w ramach I Międzynarodowego Festiwalu Klawesynowego. VIII Wieczór Zamkowy zorganizowany został przy współpracy Stowarzyszenia na Rzecz Promocji Uzdolnień Muzycznych DisCe, Zamku w Kórniku oraz Akademii Muzycznej im. I. J. Paderewskiego w Poznaniu. Zapowiedziano go już miesiąc wcześniej – przy okazji Stabat Mater Dolorosa Vivaldiego – którego mieliśmy okazję wysłuchać w przeddzień Świąt Wielkanocnych.
Johann Sebastian Bach. Pozostawił po sobie tak ogromną ilość większych i mniejszych kompozycji, że nie ma szans, by o wszystkich nich napisać na tej stronie. W dziale recenzje są wzmianki o jego mszy, o koncertach brandenburskich wspomina się tu i ówdzie, ale przecież Bach to nie tylko oratoria i słynne „wielkie koncerty”. To również mniej znane kompozycje, w których barokowy duch unosi się między nutami, zachwycając słuchacza co i rusz nowymi ornamentami i melodiami.
Nie inaczej było i na tym koncercie. Zwłaszcza, że muzykę Jana Sebastiana, przybliżyli pięknie słuchaczom artyści związani z Akademią Muzyczną w Poznaniu. Najpierw Largo, a zaraz po nim Allegro assai z III Sonaty na skrzypce solo C-dur BWV 1005 wykonała na skrzypcach Aleksandra Tomasińska.
Po solowej prezentacji fragmentów III Sonaty przyszedł czas na Praeludium und Fuga e-moll, BWV 879 (Das Wohltemperierte Klavier, Teil II), a zaraz po nim Suite in E-Dur BWV 817 ( Sechs französische Suiten). Obie kompozycje wykonała na klawesynie (którego zdjęcie obok) Dagmara Kapczyńska.
Sonata e-moll na skrzypce i basso continuo BWV 1023, jako kolejna kompozycja na koncercie wykonana została wspólnie przez Aleksandrę Tomasińską oraz Marię Banaszkiewicz-Bryła. Klawesyn i skrzypce pełne barokowego przepychu ożywiły stare obrazy, które w kórnickim zamku tkwią sobie na ścianach wspominając dawne czasy. I gdy zabrzmiało Adagio ma non tanto oraz Allemande zrobiło się naprawdę magicznie.
Na zakończenie Chromatische Phantasie und Fuge d-moll BWV 903 na klawesynie wykonała ponownie Dagmara Kapczyńska. I tak godzina z Bachem dobiegła końca, a wieczorom zamkowym udzielono przerwy wakacyjnej. Nie znaczy to jednak, że klasyka z Kórnika na te kilka miesięcy przestała istnieć. Przeciwnie – oby tylko pogoda dopisała, bo letnie spotkania z muzyką klasyczną znajdą swoje miejsce w kórnickim arboretum. Zapowiedź już była (tu), a relacja wkrótce.