Nicolaus Harnoncourt – director, Tölzer Knabenchor / Concentus Musicus Wien
Kurt Equiluz – tenor [Evangelist]; Robert Holl – Bass [Jesus]; Helmut Wittek – Boy Soprano; Panito Iconomou, Christian Immler – Boy Altos; Thomas Moser – tenor; Anton Scharinger – tenor.
Pasja Janowa nie jest tak popularna jak Mateuszowa. Wynika to z wielu okoliczności, a skutek dla słuchacza jest zawsze taki sam: jest rzadziej wykonywana, a co za tym idzie – rejestrowana. Oczywiście wybór Pasji wg św. Jana na CD specjalnie trudności nie nastręcza, ale już na SACD lub DVD napotkamy zdecydowanie większe wyzwanie, niżby nam się to wydawało. Zwłaszcza muzyka z obrazkami, albo jak kto woli – bardziej rodzajowo dookreślone – obrazki z wystawy w odniesieniu do Johannes – Passion to … zima na rynku. Pustki. Mizerota. Niewiele tego, ale jaki już znajdziecie coś konkretnego, to od razu wysokiej klasy. Jak choćby omawiane wykonanie Pasji pod kierownictwem Nicolasa Harnoncourta.
Nagrana w 1985 roku (o rany, gdzie ja wówczas muzycznie tkwiłem, lepiej nie pytać) Pasja wydana została na DVD przez Deutsche Grammophon w 2007 roku, po dokonaniu masteringu zarówno pod względem dźwięku, jak i obrazu. I o ile dźwięk na tym albumie jest faktycznie bez zarzutu (znakomicie brzmi tak ścieżka stereo, jak i DTS) to obraz, mimo zastosowania wszelkich technologicznych nowinek pozostawia jednak sporo do życzenia. Szkoda, bo zarówno piękne wnętrza katedry w Grazu, jak i przyzwoita praca kamerzystów mocno traci na małej wyrazistości obrazu. Niestety wygląda to trochę jak materiał z zapomnianej już dziś taśmy VHS, jedyna zaleta, że nie przeskakuje, jak to się po kilku użytkowania wówczas zdarzało. Ostatecznie jednak – podsumowując plusy i minusy opisywanego wydawnictwa jestem bardzo mile zaskoczony zarówno świetnym dźwiękiem, jak i ładnymi kadrami zdobiącymi cały koncert. Sfilmowano to z dużą dbałością o szczegóły, mając na względzie zarówno samą specyfikę Pasji, jako utworu religijnego, jak i miejsca, gdzie dzieło Bacha jest wykonywane.
Muzycznie – zarówno Concertus Musicus Wien, jak i chłopięcy chór Tölzer Knabenchor wypadają znakomicie. Właściwie wyłącznie ich rolę należy podkreślić (choć partie ewangelisty zaśpiewane przez Kurta Equiluza to też kawałek pięknej muzyki) – bo jak dla mnie Pasja Janowa to w gruncie rzeczy właśnie świetna praca chóru. Chłopcy z chóru śpiewają niezwykle, a całość perfekcyjnie wspiera orkiestra i dzięki temu muzyka po prostu oczarowuje słuchacza. Jest bowiem w tej Pasji, wbrew wielu opiniom całkiem sporo fragmentów niezwykle melodyjnych i wręcz urokliwie brzmiących, trzeba je jednak wyłapać spośród dwóch godzin muzyki, jakie Jan Sebastian Bach napisał do tej kompozycji.
Co istotne – nie da się tej pasji słuchać jako tła do codziennych czynności (zresztą, kto by tego próbował z DVD, gdzie obraz ma taką samą wagę – a przynajmniej ma mieć – jak sądzę po to właśnie się ogląda DVD). Więc poświęcenie dwóch godzin na obejrzenie znakomitego koncertu orkiestry prowadzonej przez Nicolasa Harnoncourta z pewnością nie będzie czasem straconym. Trochę szkoda tego obrazu co prawda, ale na szczęście jakość dźwięku i perfekcja wykonawcza wszystko niweluje. Gdyby zatem ktoś się zastanawiał, czy warto to kupić – odpowiem jednym słowem: można.