The Amsterdam Baroque Orchestra & Choir, Ton Koopman – director, Jörg Dürmüller (Tenor), Deborah York (Soprano), Bogna Bartosz (Alto), Klaus Mertens (Bass), Orlanda Velez (Soprano)
Kuhnau Johann – Magnificat in C major
Bach Johann Sebastian – Magnificat in D major BWV 243
Ton Koopman jeszcze w Klasycznej Niedzieli nie gościł. Dziwne to…, no nie, tak po prawdzie, to wcale nie ma się czemu dziwić, bo ja w sumie bardziej cenię sobie ucznia niż nauczyciela. Znaczy się: przekonuje mnie bardziej Masaaki Suzuki, aniżeli Koopman, choć ten pierwszy u tego drugiego pobierał lekcje (jak wieść dokumentalna niesie). Skoro zatem wielbię sobie nagrania poczynione przez Japończyka i jego Bach Collegium Japan, to nie ma się co dziwić, że holenderski dyrygent, klawesynista i organista jakoś nie może się tu przebić. Oczywiście Holender nie musi niczego udowadniać, a ja nie zamierzam umniejszać jego roli w świecie współczesnych nam interpretacji muzyki barokowej. I choć nie posiadam obecnie w zbiorach żadnej płyty CD z utworami nagranymi przez Koopmana i jego Amsterdam Baroque Orchestra, to tak się składa, że trafiło do mnie ostatnio kilka jego albumów DVD z koncertowymi prezentacjami różnych fajnych utworów z czasów baroku. Jednym z nich jest płyta Magnificat.
Album ten to zapis koncertu z … 2004 roku, który odbył się w słynnym kościele pod wezwaniem św. Tomasza w Lipsku. Słynnym, bo swego czasu właśnie tam kantorem był sam Jan Sebastian Bach. Zastąpił on zresztą na tym stanowisku Johanna Kuhnaua, a więc drugiego z bohaterów omawianego DVD: Amsterdam Baroque Orchestra oraz Amsterdam Baroque Choir zagrali i zaśpiewali na wspomnianym koncercie utwory Magnificat: C-dur Kuhnaua oraz D-dur Bacha. No i cóż, mimo moich „uprzedzeń” do Koopmana muszę przyznać, iż wykonali je olśniewająco.
Pierwsza rzecz, która uderza przy oglądaniu filmu to niezwykły (dziś, bo zdaje się, że przed wiekami właśnie taka praktyka była) sposób umieszczenia zarówno orkiestry jak i chóru ponad publicznością, w prezbiterium nad ołtarzem. Owszem, mogło to być lekko męczące dla publiki podczas samego koncertu, jednak wydaje mi się, że właśnie taki sposób prezentowania utworów barokowych jest najbardziej zgodny z rzeczywistością. Ostatecznie należy pamiętać, że te dzieła, to po prostu religijne hymny, które pisano i wykonywano w kościołach ku chwale Boga Wszechmogącego, a nie dla … wygody publiczności. Ta zresztą może sobie całość obejrzeć z płyty DVD i wówczas na pewno nie będzie narzekać, że kręgosłup cierpnie.
Bardzo podoba mi się współpraca pomiędzy solistami, a chórem. Zwłaszcza śpiew Deborah York (sopran) oraz Bogny Bogusz (alt) to maestria w pełnej postaci. Aż chciałby się tam być, w katedrze Św. Tomasza i chłonąć te piękne melodie, tak naturalnie spływające z ust śpiewaczek ku publiczności.
Koncert jest też bardzo dobrze sfilmowany. Nie ma w nim ani nadmiaru dynamizmu, ani zbytniej statyczności: wyważenie w pracy kamery w odniesieniu do takich dzieł to dla mnie podstawa. Być może dzieje się tak dlatego, że … dyrygent wręcz epatuje swoją osobowością, ale to tak naprawdę nie ma znaczenia. Owszem, obserwowanie Tona Koopmana w „pracy”, podczas dyrygowana orkiestrą, chórem oraz grania na organach to urok sam w sobie, ale trzeba też jasno powiedzieć, że … jego prezencja sceniczna jest specyficzna. Jeśli jesteście się w stanie przyzwyczaić (przekonać) do tego wymachiwania rękami, energicznego kiwania głową i specyficznych min – koncert ten będzie się wam podobał i tyle. Jeśli nie – cóż, zawsze można skupić się na muzyce…
Dźwięk – stereo, DD 5.1 i DTS, a więc wszystko co trzeba. Jednym słowem – WARTO!
A poniżej mała próbka tego, co warto zobaczyć…
