1. Miserere – A Neuf Voix I
2. Messe Vidi Turbam Magnam – Introit – Statuit Ei Dominum
3. Messe Vidi Turbam Magnam – Kyrie
4. Messe Vidi Turbam Magnam – Gloria
5. Messe Vidi Turbam Magnam – Graduel – Exaltent eum
6. Messe Vidi Turbam Magnam – Credo
7. Messe Vidi Turbam Magnam – Sanctus
8. Messe Vidi Turbam Magnam – Agnus Dei
9. Motet – De ore prudentis
10. Motet – Repleti sunt omnes
11. Motet – Cantate Domino
12. Miserere – A Neuf Voix II
Nie zdarza się zbyt często, że przy recenzji płyty wymieniam wszystkie tytuły nagrań (po prawdzie to chyba pierwszy raz podałem listę wykonywanych utworów). Jest inaczej tym razem za sprawą albumu francuskiego zespołu A Sei Voci. Ich dzieło z muzyką Gregorio Allegriego trafiło już do mnie jakiś czas temu, ale zawsze coś przeszkadzało mi w jego zrecenzowaniu. A to pakiet płyt Bacha, a to Corelli, a to Weckmann. Czas to nadrobić.
Wymieniłem tytuły zawarte na albumie wyłącznie dlatego, iż bardzo ciężko obecnie jest znaleźć jakiekolwiek inne dzieła Allegriego poza słynnym Miserere. Sam utwór zresztą rzekomo przetrwał do naszych czasów za sprawą Mozarta, który będąc w Kaplicy Sykstyńskiej (gdzie Miserere było wykonywane) zapisał po wysłuchaniu tego utworu całość nut (tekstu nie musiał, bo tenże to słynny psalm 51) i dlatego muzyka ta przetrwała do naszych czasów. Czy tak się faktycznie stało, czy to tylko jeden z mitów, w jakie obrosły watykańskie archiwa (bo nie zamierzam się babrać w pierdołach niczym Dan Brown), zakładam jednak, że być może spoczywają tam gdzieś również m.in. partytury kościelnych mistrzów muzyki średniowiecznej i renesansowej, w tym właśnie dzieła znakomitego Włocha). Nie jest moim zamiarem na czymkolwiek się zastanawiać, rozstrzygać lub udowadniać. Dość powiedzieć, że Miserere to jedyny utwór, jakiego dziś można posłuchać i nic nie wskazuje na to, by sytuacja miała się zmienić.
Patrząc zatem na postać Gregorio Allegriego może się wydawać, że to „kompozytor jednego hitu” (że użyję współczesnych haseł). Ale nic bardziej błędnego – udowadnia to album wydany przez A Się Voci zatytułowany „Allegri Gregorio: Miserere – Messe – Motets”.
Ta muzyka teoretycznie nie wymaga rekomendacji. Wszystko za sprawą Miserere. Chyba najbardziej znanego utworu muzyki renesansowej. Jednak album A Sei Voci to również świetne (zarówno w warstwie kompozytorskiej, jak i wykonawczej) Messe Vidi Turbam Magnam oraz uzupełniające mszę motety Gregorio Allegriego. I choć lojalnie uprzedzam, że odnalezione dzieła włoskiego kompozytora nie dorównują jego najsłynniejszej kompozycji, to jednak każde z nich poniżej poziomu okreslanego słowem „znakomite” nie schodzi. I nie ma się co dziwić, wszak to perfekcyjna „muzyka z epoki”. Sytuująca się gdzieś pomiędzy Palestriną a Monteverdim. Jednak nie powiązania ze współczesnymi Allegriemu kompozytorami stanowią o wyjątkowości tej płyty. Poza dwiema wersjami Miserere – (w linku jedna z nich) rozpoczynającą album wersją zawierającą specyficzne ornamenty prawdopodobnie odpowiadające sposobowi, w jakim wykonywany był ten utwór przed wiekami w Kaplicy Sykstyńskiej oraz kończąca album – bardziej „nowoczesną” interpretacją genialnego dzieła muzyki sakralnej mamy na albumie A Sei Voci jeszcze piękne motety, równie znakomicie zaśpiewane, a co więcej, wsparte cudownym akompaniamentem na organach. Dzięki temu całość prezentuje się wyjątkowo, wprowadzając słuchacza w mistyczne wręcz przeżywanie muzyki dawnej. Ale przecież chyba o to chodzi, prawda?
Muzycy A Sei Voci to: Ruth Holton oraz Susan Hamilton – śpiewające sopranami, Jean-Louis Comoretto, Raoul Le Chenadec – to kontratenorzy, a Thierry Brehu, Jean-Francois Chiama i Edmond Hurtrait – tenorzy. Barytonem śpiewa James Gowings, a bas to głos Bernarda Fabre-Garrus. Na organach wspomaga grupę Dominique Ferran.
Świetny album. Za sprawą wymienionych wyżej wokalistów, w tym REPERTUARZE wręcz niepowtarzalny.
