Feeds:
Wpisy
Komentarze

Dobrego, 2020 roku.

Oby dał Wam tyle radości, co to prześliczne mozartowskie Adagio. Ten filmik, to jeden z najpopularniejszych utworów na YT w ubiegłym już roku. Oczywiście wśród tej mało popularnej i chyba coraz bardziej zapomnianej muzyki klasycznej.

Oj taaaak…

… właśnie tak wyobrażam sobie niespieszne popołudnie przy kawie. Artystów, czarujących od początku do końca. Warto śledzić tego śpiewaka. Ma niesamowity głos.

95

…lat temu urodziła się w Toruniu Regina Smendzianka. Znakomita pianistka, którą – całkiem niesłusznie – pamięta się głównie ze znakomitych opracowań dzieł Chopina. A przecież ta doskonała artystka miała w repertuarze dzieła innych polskich kompozytorów. Posłuchajmy, jak gra walca Moniuszki…

Pierwszy dzień jesieni…

… 2019 roku nadciąga nieubłaganie. To już w poniedziałek zacznie się kolejna pora roku, choć już od kilkunastu dni widać, że lato już się skończyło. No a cóż można zagrać w takim czasie, jak nie słynne vivialdiowskie „Cztery Pory Roku”? To zagrajmy w całości. Tym razem pełen zapis koncertu z Nantes, transmitowanego (i dalej dostępnego na profilu tej telewizji) przez ARTE. Gra.. jeden z najznamienitszych artystów ostatnich czasów, genialny skrzypek i dyrygent. I choć znajomy meloman powiadał swego czasu, że nie lubi Biondiego, bo ma „…wrażenie, jakby [mu] zaglądał do niedzielnego obiadu” to ja lubię tę jego ekspresję, by nie powiedzieć – ognisty temperament. Widoczny zwłaszcza w dynamicznych częściach Lata czy Zimy.

No, to już słuchajmy. Fabio Biondi & Europa Galante na festiwalu la Folle Journée de Nantes. Po prostu.. WOW!

http://youtu.be/SLP7c0o1Xq0

Bilety…

… na przyszłoroczny, XVIII Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny im. Fryderyka Chopina będzie można nabyć od 1 października 2019 roku (od godz. 11:00). Oczywiście w kasach Muzeum Fryderyka Chopina w Warszawie oraz na stronie bilety.nifc.pl .

To przypomnijmy sobie, jak 9 lat temu grał mój absolutny faworyt.

The art of the baroque trumpet…

Czasy się zmieniają. Dziś bez instrumentów elektronicznych ciężko wyobrazić sobie współczesną muzykę. Gdyby nie gitara elektryczna, to nie powstałyby epokowe dzieła muzyki rockowej. Gdyby nie kontrabas, jazz pewnie nigdy nie przebiłby się ze spelun Nowego Orleanu. Gdyby nie fortepian, muzyka koncertowa dalej tkwiłaby gdzieś na salonach Hohenzollernów czy innych Habsburgów. A gdyby nie skrzypce, dalej marzlibyśmy gdzieś w kościelnych nawach, słuchając głosów śpiewających wyłącznie religijne wersety. Gdyby… no dobra, trochę przesadziłem, ale coś jednak w tym jest, że każda epoka w muzyce ma swój ulubiony, ukochany instrument. Wokół którego buduje się całe brzmienie orkiestry. Ansambla. Zespołu. Whatever…

W kompozycjach barokowych takim instrumentem stały się skrzypce. Ich rozwój związany był z muzyką włoską (czyt. z miastami: Brescia, Neapol, Mediolan) A najbardziej z Cremoną. Siedzibą rodu Amatich, która wykształciła całą rzeszę znakomitych lutników, w tym tego najsłynniejszego – Antonio Stradivariego. Wspólnie z uczniami wykonał on blisko tysiąc instrumentów, a do naszych czasów zachowało się ich około 600. W tym najstarszy, z 1666 roku oraz najsłynniejszy: skrzypce „Mesjasz”, które od ukończenia w roku 1716 pozostały w posiadaniu Stradivariego i obecnie wystawione są w angielskim muzeum Ashmolean w Oksfordzie.

Ale – ale… same skrzypce to jednak za mało, by grać muzykę barokową. Poza instrumentami smyczkowymi niezbędne są też inne instrumenty, mające za zadanie zbudować stosowne tło dla solowych popisów skrzypków. Liczyć tu można było zatem na organy, klawesyny a także… dęciaki. Głównie flety, oboje, fagoty, a nade wszystko najbardziej wyraziste ze wszystkich: trąbki. I tak dochodzimy do sedna naszego wpisu. Recenzji albumu, który znajdziecie w stosownej zakładce.

dziś… ciut inaczej…