Feeds:
Wpisy
Komentarze

Weekend domknięty…

… oczywiście Arianną Savall. Jutro.. przypomnimy sobie, co tam z Accordone wyśpiewał Marco Beasley. Ale to jutro, a dziś, na wieczór, Arianna. Kto ma wino schłodzone pod ręką, może wypić moje zdrowie, nie pogniewam się….

Niby…

… to nic do rzeczy nie ma, że mama to TA Montserrat Figueras, a ojciec to TEN Jordi Savall. Że kształciła się m.in. w Schola Cantorum Basiliensis, a grywała w Hesperion XXI. A jednak… ma. Arianna Savall po prostu mnie oczarowała. Grajmy, tak do kawy. W samo południe…

Wstaliście?

Arianna zrobi Wam dzień…

Pięknie dziś zachodziło słońce…

… więc pożegnajmy dzień namiastką ‚wieczności’. L’Arpeggiata i oczywiście Christina Pluhar na zakończenie dnia niech zagrają „O Eterno”… dobranoc, niech i Was te cudowne pieśni dopadną. 

Zaś do kawy zabrzmi…

… Arianna. Ale jak zabrzmi?!!!! Mógłbym umrzeć przy takiej muzyce…

Dzień dobry.

Zaczniemy ten dzień od sprawdzenia, co tam słychać u Christiny Pluhar.

 

A na dobranoc…

… oczywiście Marco…