Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Czerwiec 18th, 2010

Zabrałem się za recenzowanie płyty z motetami Georga Philippa Telemanna. Album jakiś czas już kręci się w odtwarzaczu, więc nadszedł czas skreślić na temat parę słów. Niestety, w tak zwanym międzyczasie wybrałem się na do Music-Island i … jak to zwykle bywa, bezowocnie stamtąd nie wróciłem.

Album, który zdetronizował Telemanna i odesłał w niebyt wszechświata (jakże mała wydaje się mi teraz muzyka niemieckiego kompozytora) to oczywiście płyta Raumklangu. Nie dość, że świetnie nagrana, że zawiera niezwykłą muzykę sprzed kilku stuleci, to jeszcze kosztuje tak niewielkie pieniądze, że aż niemożliwe jest, aby zalegała na półkach.

Mowa o płycie zespołu Les Flamboyants (strony nie podlinkuję, bo nie ma takowej) z pieśniami  Hildegardy z Bingen oraz Brygidy Szwedzkiej. A dokładniej – posługując się jezykiem Goethego i Schillera – wstrząsnął mną album z muzyką, którą napisała Hildegard of Bingen (w XII wieku) oraz Birgitta von Sweden (w XIV wieku). Kim były obie Panie – proponuję sięgnąć do linków, bo wiele wyjaśniają. Miały wiele wspólnego, mimo, iż w ówczesnych kategoriach dzieliło je pół świata.

Słychać to w muzyce. Tej absolutnie ponadczasowej, niepodważalnej i jedynej opowieści o dawnych czasach, która swoją uniwersalność przenosi również na dzisiejsze i przyszłe wydarzenia. Recenzja tu…

Reklamy

Read Full Post »