Feeds:
Posty
Komentarze

Archive for Sierpień 2010

Lato. Kto może, wyjeżdża na urlop. Kto nie może, pracuje. Niektórzy – biorą urlopy i … wyjeżdżają do pracy. W Polskę, jak niżej podpisany.

Kierunek łódzko – radomszczański mam już opanowany. Blisko Częstochowa, a za nią zaczyna się ulubiony przeze mnie szlak Orlich Gniazd. O nich jednak już było w Klasycznej Niedzieli, toteż dziś kilka słów o innych urokliwych miejscach naszego kraju. Na początek Łódź. Miejsc niesamowitych w niej co niemiara, aż szkoda, że człowiek popołudniami dysponuje tak niewielką ilością czasu. I że słońce nie zawsze dopisuje, więc trzeba sobie radzić.

W Łodzi, zamiast wizyt w przereklamowanych i zatłoczonych centrach handlowych (w których nawiasem mówiąc znajdziecie to samo, co w innych miastach) warto zaliczyć Nowy Cmentarz Żydowski. Dreszcze na karku i jakieś takie tchnienie historii – to wszystko napotkacie przechodząc przez bramę cmentarza. A potem pomniki, jak domu, i zwykłe macewy, z zatartymi napisami. Niezwykle.

Wspomnieniem dawnej świetności miasta będą też budynki, jakich próżno szukać w innych miastach. Choćby takie, jak odnowiona z przeznaczeniem na lofty dawna przędzalnia u Scheiblera. Stara dzielnica łódzka – Księży Młyn, oczywiście zabudowa ceglana, jakiej dziś próżno szukać w innych miastach. Nie zobaczyłem wnętrz, ale z zewnątrz zapewnia, że „u Scheiblera” robi wrażenie.

Tyle na dziś. A muzycznie… cóż, niech wspomoże nas na niedzielny poranek jeden z motetów Jerzego Filipa Telemanna z albumu Telemann Motetten wydanego przez Raumklang. Recenzja w dziale wiadomym, a dla nas niech zagra Magdeburger Barockorchester i zaśpiewa Magdeburger Kammerchor. Moje ulubione Halt, was du hast brzmi tak…

A o innych kierunkach popołudniowych wypraw po pracy – już wkrótce…

Read Full Post »