Feeds:
Posty
Komentarze

Archive for Maj 2011

…miasta Lucca w Toskanii natchnęła mnie do sięgnięcia po muzykę kompozytora, który się tam wieki temu urodził. Francesco Barsanti, bo o niego chodzi (choć fakt, mogłem też pisać o Puccinim… choć nie, raczej nie mogłem bo niekoniecznie lubię operę) wybrał jednak emigrację i poza narodzinami (oraz krótkim epizodem w tak zwanym międzyczasie) całe swoje dorosłe kompozytorsko – muzyczne życie spędził na wyspach brytyjskich. Muzyki Barsanti napisał niewiele (w każdym razie maleńko jej się do dziś zachowało), jakim był muzykiem też specjalnie wieść nie niesie. Na szczęście coś tam jednak zostało, a skoro tak, to długo na nagranie tego materiału czekać nie musieliśmy. No i mamy concerti grossi wzorowane na sonacie Giovanniego Battisty Sammartiniego. Szerzej o niej – w dziale recenzje.

Aha, muzyka będzie, tylko muszę wymyślić jej jakąś oprawę odpowiednią 🙂

 

 

 

Read Full Post »

Dyrektor Biblioteki Kórnickiej PAN oraz Stowarzyszenie na Rzecz Promocji Uzdolnień Muzycznych „DisCe”

serdecznie zapraszają na koncert w ramach cyklu „Wieczory Zamkowe”.

Wykonawcy:

Tomasz Lisiecki – wiolonczela
Paweł Mazur – fortepian

Maria Banaszkiewicz-Bryła – prowadzenie

W programie:

F. Chopin – Sonata g – moll op. 65
Allegro – Scherzo – Largo – Finale. Allegro
X.Scharwenka – Sonata wiolonczelowa e – moll op. 46
Allegro ma non troppo – Andante – Vivace ma non troppo
F. Chopin – Polonaise Brillante C – dur op.3

Zamek w Kórniku, niedziela 5 czerwca 2011 r., godz.18:00
WSTĘP WOLNY

Read Full Post »

Tytuł i kompozytor nieprzypadkowi. Wykonawca też, ale o nim w recenzji.

Inspiracją do zrecenzowania tej płyty była moja rozmowa ze znajomą z Sieci (w sumie to człowiek nigdy nie wie, kto kryje się pod sygnaturką kilku znaków tudzież innym gravatarem w komunikatorze). Alicja/Megajra (hm, bardziej jestem pewny ksywki niż imienia 😛 ) nie lubi Chopina, choć tak po prawdzie to nie zapytałem jej – za co go nie lubi. Ja tam do końca jej nie wierzę i – nie chcąc się przechwalać – mam ku temu małe podstawy. Otóż, publikując różne materiały w Klasycznej Niedzieli zakonotowałem, że mimo ‚nielubienia’ naszego Frycka niektóre kompozycje się jej podobały. To może ona wcale nie do końca Go nie lubi? Może – jak to z kobietami bywa – się droczy po prostu?

No nie wiem. Jak jej koncerty fortepianowe nie uwiodą (w co nie wierzę, bo larghetto z Dwójki jest po prostu zniewalające!), jak nie zachwyci jej Wielki Polonez Es-dur (też mało prawdopodobne), to może znajdzie coś dla siebie w chopinowskich preludiach. Wbrew pozorom to wcale nie trudna muzyka. Taka przyjemna, miła i uczuciowa, tylko trzeba dać jej szansę. Więcej – w recenzji, a póki w promocji, jako bonus, proponuję kliknąć PLAY i wysłuchać Nokturnu H-dur op. 62 nr 1. Gra oczywiście Rafał Blechacz…

Read Full Post »

W ubiegłym roku upłynęło 200 lat od narodzin Fryderyka Chopina. Ledwie się tenże jubileusz skończył, a już obchodzimy Rok Miłosza, gdyż 30 czerwca br. mija właśnie 100 lat od dnia urodzin naszego Poety. Z tej okazji, skoro rocznicowe lata tak się zazębiły, krótkie ich wzajemne spotkanie. W jedyny z możliwych sposobów na tym padole…

„Gdybyś ją widział, panie Fryderyku, 

Jak ciemne palce kładzie na klawiszach

I kędzierzawą głowę pilnie schyla,

Jak nogę szczupłą stawia na pedale

Śmiesznie dziecinną, w zdeptanym buciku,

A kiedy sala nagle się ucisza

Pierwiosnek dźwięku powoli rozwija.

Gdybyś  zobaczył na sali, w półmroku,

Jak błyszczą zęby w rozchylonych ustach 

Kiedy fortepian twoje troski niesie,

I jak ukośną smugą pada z boku

I wrzawą ptaków przez witraże chlusta

Wiosna w nieznanym z imienia ci mieście,

Gdybyś zobaczył jak te dźwięki fruną

I targną pyłem, słoneczną kolumną

Nad czarną twarzą, na dłoni opartą –

Pewnie powiedziałbyś, że było warto.”

Czesław Miłosz: Na małą Murzynkę grającą Chopina („Światło dzienne”, Instytut Literacki, Paryż, 1953)

Read Full Post »

… ale może dla was?

Arte Dei Suonatori zdecydowali się ruszyć na podbój metropolii. Najbliższe koncerty – majowe rzecz jasna – odbędą się w Kliczkowie (no jasne, jakżeby inaczej, jak nie w Sali Dworskiej Zamku?) – we środę 18 maja br. Potem … Puławy i Sala Kongresowa Pałacu Czartoryskich, gdzie orkiestra wystąpi w piątek 20 maja o godzinie 19.00. A na koniec owa metropolia, czyli Warszawa. 21 maja Arte Dei Suonatori zagrają w Sali Balowej Zamku Królewskiego, koncert zacznie się o godzinie 19.00.

Bilety taniutkie (Kliczków), albo ciut droższe (Warszawa). Albo zupełnie za darmo (Puławy).

W programie Georg Philipp Telemann:

Volker – Ouverture B-Dur na smyczki i basso continuo TWV 55:B5
Concerto polonois B-dur na smyczki i basso continuo TWV 43:B3
Concerto polonois G-Dur na smyczki i basso continuo TWV 43:G7
Koncert skrzypcowy a-moll TWV 51:a1
Ouverture D-Dur na 3 oboje, smyczki i basso continuo TWV 55:D15

Szkoda, że nie będę mógł być, ale … kto może (ma blisko, tudzież ma czas) – polecam, bo warto.

Read Full Post »

Cóż … trochę ich mam, niestety. W odniesieniu do Klasycznej Niedzieli również. Zabierając się za tworzenie tego bloga postanowiłem swego czasu, że muzyka, jaką będę popularyzował (pisząc o niej to i owo) zostanie zobrazowana filmikiem w znanym serwisie. Byłoby fajnie, jakby dysponował własnym miejsce w sieci, pozwalającym na wrzucanie materiału bezpośrednio na bloga, ale … miejsca nie ma, bo szkoda mi pieniędzy na takie kwestyje.

Zatem staram się wrzucać filmiki na YT, używając obrazków zrobionych (najczęściej!!) przeze mnie. I tu pojawia się kwestia zaległości, o których mowa w tytule wpisu.

Brak mi fajnych / ciekawych (nowych) zdjęć do tworzenia jutubowych filmików. Mając ograniczone zasoby, ciężko jest zrobić prezentację video, która byłaby dodatkową zachętą w kwestii sięgnięcia po album recenzowanego Artysty. A niestety, mimo, że sporo na YT można znaleźć, to akurat muzyka klasyczna rzadko okazuje się być odpowiednio godnie reprezentowana. Skoro zaś inni użytkownicy nie wrzucają filmików, konieczne jest branie się za bary z problemem samemu. Szuflada (no dobra, niech będzie, że fotodysk) ze zdjęciami jest co prawda duża, ale już widać niestety dno.

Aby jednak nie było tak tragicznie, to wyszperałem z zasobów kilka fotek w podczerwieni, zrobionych w pięknym, wielkopolskim Gołuchowie. Zapraszam na spacer po tamtejszym parku, przy dźwiękach muzyki Francesco Geminianiego. Warto. I posłuchać, i zobaczyć…

A recenzję znajdziecie tu

Read Full Post »

Znajdziecie ją w dziale recenzje, pod TYM linkiem. Więcej nie piszę, idę sobie poleżeć na zielonej trawce…

Aha, zagrają nam ci właśnie artyści… Tego kompozytora dzieła… Miłego słuchania…

Read Full Post »