Feeds:
Posty
Komentarze

Archive for Grudzień 2012

Podsumowanie? Nie, skądże znowu. Ale małe wspomnienie.

Wiosna, to Kozłówka, lato – Wenecja. Jesień – Antonin, a zima – Moritzburg.

A skoro Wenecja, to zakończmy rok koncertami skrzypcowymi Vivaldiego. Recenzja we właściwym dziale.

Ech…

Read Full Post »

zdjecieMówiłem, że kocham Drezno i Saksonię? Mówiłem, po wielokroć. Było się nawet na drezdeńskim Weihnachtsmarktcie. Skrobnę o nim więcej pewnie później, jako że jest o czym. Na razie – jednak niech ów drezdeński wyjazd będzie przyczynkiem do wspomnień o Bożym Narodzeniu. Zatem … kim był Josef Seger nie wiedziałem do minionych Świąt. Do Bożego Narodzenia AD 2012, które już dziś za nami. I teraz ani się obejrzymy, jak minie karnawał, nadejdzie Wielki Post i znów ukrzyżujemy Jezusa właśnie narodzonego wraz z Rzymianami i Żydami. Jednak – zanim dojdzie do nieuniknionego – pozostańmy w klimacie święta narodzin Pana Boga Naszego. Za sprawą albumu, który w kategoriach muzyki „gwiazdkowej” – jak się to potocznie u nas mówi – mieści się zdecydowanie w pierwszej, jeśli nie trójce, to z pewnością piątce. Zaraz obok mszy na bożonarodzeniowy poranek Michaela Praetoriusa (o której więcej tu). Tuż za kantatami Jana Sebastiana. Recenzja tu.

Read Full Post »

Gloria in excelsis Deo
Et in terra pax hominibus bonae voluntatis.
Laudamus Te,
benedicimus Te,
adoramus Te,
glorificamus Te.
Gratias agimus Tibi
propter magnam gloriam Tuam,
Domine Deus, Rex coelestis,
Deus Pater omnipotens.
Domine Fili Unigenite,
Iesu Christe,
Domine Deus, Agnus Dei,
Filius Patris:
Qui tollis peccata mundi
miserere nobis;
Qui tollis peccata mundi
suscipe deprecationem nostram,
Qui sedes ad dexteram Patris
miserere nobis.
Quoniam Tu solus Sanctus,
Tu solus Dominus,
Tu solus Altissimus,
Iesu Christe,
Cum Sancto Spiritu
in gloria Dei Patris.
Amen.

Czemu tak? A czemu nie? Proponuję zajrzeć do działu recenzje (kliknąć w ten link). A poniżej… artyści sami się zapowiedzą. Warto.

Read Full Post »

mój widok za oknem...

Skoro święta coraz bliżej, to kilka słów o kolejnym albumie, którego warto tak położyć pod choinką dla kogoś bliskiego lub dalszego, jak i rozpakować i zapodać w odtwarzaczu w wigilijno – świąteczny wieczór. Mowa o albumie, który wpadł mi w ręce w sposób nietypowy.

Otóż jakoś tak z rok temu nabyłem album z muzyką ansambla Constantinople. Genialną … meksykańską muzyką barokową. Płyta Early Dreams, nagrana wspólnie przez François Atlana i wspomnianą wyżej grupę po prostu mnie znokautował. Poezja Juany Ines de la Cruz, plus typowo barokowe instrumentarium, wsparte perskim setarem robi niesamowite wrażenie. Aż dziw, że dotąd albumu nie polecałem w dziale recenzje. Nadrobię to z pewnością, ale póki co – dziś o innej płycie będzie mowa. Zatem – jak to się rzekło – album Constantinople wydany przez kanadyjską wytwórnię dostał się w moje ręce. W środku znalazłem kupon na darmowe pobrane wybranego albumu ze strony internetowej Analekty. Co niezwłocznie uczyniłem, wybierając muzykę nagraną przez The bach Choir Of Bethlehem. I tak „wpadł” mi w ręce (a raczej na „dysk komputera”) album, który z czystą przyjemnością rekomenduję. W dziale wiadomym.

A muzyka – już wkrótce…

Read Full Post »

…polecam do kawy francuski barok. Delikatny, zwiewny, pełen pasji i zaangażowania. Muzyka płynie przed siebie nie domagając się poklasku, po prostu jest obok i smakuje jak wyborne wino. Jaka muzyka? A o niej w dziale recenzje, czyli TU. A gdyby ktoś chciał posłuchać, to proszę kliknąć w poniższy link.

Miłego dnia.

Read Full Post »