Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Listopad 2013

Idzie zima. Stefano Montanari przepięknie nam ją zapowiedział, hołubiąc każdą, nawet najbardziej lichą nutę z koncertu Vivaldiego. Kilkanaście dni temu  niby, a jednak… przyszło nam wkrótce skrobać szyby naszych aut. Ubierać rękawice i ciepłe kurtki. To jednak taka zima z tych łagodniejszych. Taką jeszcze akceptujemy. Przed zimnem, które drzemie w pieśniach Schuberta, tymi samymi, jakie zaprezentowali nam Nataša Mirković  oraz Matthias Loibner podczas wieczornego koncertu w piątek, 15 listopada br. w ramach kończącego się festiwalu Poznań Baroque nic nas nie ochroni. Jak było? Ano – relacja (ostatnia już) w dziale koncerty.

Read Full Post »

Festiwal już za nami. Tempo iście sprinterskie, ponad dwadzieścia koncertów w 12 dni. Dwa, a czasami trzy dziennie. Niełatwa konieczność dokonywania wyborów. Towarzyszyła mi jeszcze zanim zabrzmiała pierwsza nuta i pozostała ze mną, gdy już to poznańskie święto muzyki klasycznej przeszło do historii. Mam nadzieję, że festiwal się przyjmie, że niełatwa sztuka proponowanie ludziom muzyki klasycznej pozostanie w Wielkopolsce na długie lata. Że ciągnąć tu będą artyści światowego formatu. Okoliczności przyrody są sprzyjające, pora roku idealna. Pomysł świetny. A wykonanie? Cóż, jak było możecie się przekonać czytając choćby te parę słów o baroku włoskim inkorporowanym w XXI wieku na grunt polski.

A grali tak…

Read Full Post »

display_BAROQUE12.11.13_fot.K_PICTURES_25Cóż to byłby za festiwal barokowy, w którym nie byłoby dnia poświęconego muzyce najsłynniejszej i najważniejszej rodziny muzycznego świata. Barok bez Bacha nie istnieje, tak samo jak muzyka rockowa nie istnieje bez The Beatles. Co prawda, gdyby się ktoś uparł, to koncert, o którym kilka słów znajdziecie w dziale odpowiednim swoją prezentował nam utwory dwóch kompozytorów o nazwisku Bach, z których jednak tylko jeden z barokiem jest kojarzony, ale… słuchając sonat Johanna Sebastiana i jego syna Carla Philippa Emmanuela ma się wrażenie, jakby to był ten sam barokowy Bach.

Zagrały, zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią Bolette Roed i Joanna Boślak – Górniok. Jak? A to już w dziale „koncerty”, czyli TU.

Read Full Post »

wzięte ze strony www.poznanbaroque.com

ArParla & Mónica Pustilnik

Festiwalowe muzykowanie w ramach Poznań Baroque 2013 zawitało tym razem do Pałacu Działyńskich. Ta zabytkowa kamienica, powstała w końcu XVIII wieku na poznańskim rynku z woli Władysława Rocha Gurowskiego za pieniądze… rosyjskie jakie tenże otrzymywał od Rosjan za stałe działanie w ich interesie (donosy, zdrady, przekupstwa, malwersacje i takie tam szczegóły) rozbrzmiała we wtorek, 12 listopada muzyką włoskich i niemieckich kompozytorów z XVII wieku. A więc z okresu, gdy I Rzeczpospolita jeszcze trwała, potrafiąc zerwać się do wielkich czynów i zarazem zatracić – jak to my Polacy mamy w zwyczaju – te niewiarygodne osiągnięcia w mgnieniu oka. Coś, jak nasze obchody Święta Niepodległości z dnia poprzedniego. Zdominowane przez relację z burd i rozrób, jakie miały miejsce w Warszawie. Co przyćmiło całą resztę kraju zarazem. Jak zwykle…

Dobra, ani słowa więcej o polityce. Jak było na koncercie? Ano zapraszam do działu KONCERTY – czyli TU.

A muzyka? Cóż, David Monti zareklamował się na koncercie tym filmikiem. Zajrzyjcie, warto.

Read Full Post »

… bo chyba nie myśleliście, że zapomniałem? Albo że nie pojadę na kolejne koncerty? Pojadę, a jakże. Już dziś na kolejne dwa. Niezmiernie żałując, że w ostatnią sobotę zamiast posłuchać Hille Perl i Lee Santany grających barok musiałem słuchać jak ona tańczy dla mnie (bez obaw, nie podlinkuję tej pozycji, nie ma takiej opcji, a że słuchałem… cóż, niestety czasami obyczajnego spędzania czasu w miłym towarzystwie nie da się pogodzić z dobrą muzyką, bo nie każdy przepada za barokiem). W każdym razie w ostatni weekend byłem dość daleko od Poznania, toteż z nieskrywaną radością wracam dziś na audytorium festiwalu.

Koncerty dzisiejsze, zarówno popołudniowy (bo 18.00 to późne, ale jednak popołudnie) jak wieczorny o 20.30 odbędą się w Pałacu Działyńskich na Starym Rynku w Poznaniu. Pałac przypomina kamienicę nawiasem mówiąc, ale miejsce to wyjątkowe i naprawdę warto się wybrać. Zwłaszcza, że program zapowiada się ujmująco. Ale po kolei.

Pierwszy koncert tego dnia, rozpoczynający się o godzinie 18.00 to włoska i niemiecka muzyka XVII wieku (będzie to zarazem trzynasty koncert festiwalu – pomyśleć, że ja byłem dopiero na trzech!!). Wykonawcy: włosko – irlandzki duet ArParla, oraz Argentynka Mónica Pustilnik. Zagrają utwory:

1)      Giovanniego Antonia Pandolfiego Mealli (II poł. XVII w.): Sonate à Violino solo per Chiesa e Camera, op. 3 (1660): Sonata I La Stella Sonata II La Cesta

2)      Heinricha Ignaza Franza Bibera (1644 – 1704) Passagaglię de Mon Biber

3)      Giovanniego Antonia Pandolfiego Mealli Sonata III La Melana, Sonata IV La Castella

4)      Johanna Jakoba Frobergera (1616 – 1667) Partite VI auff Die Maӱerin na harfę solo z „Libro secondo di Toccate” (1649)

5)      Giovanniego Antonia Pandolfiego Mealli Sonata V La Clemente Sonata VI La Sabbatina

Jednym zdaniem – głównie Pandolfi Mealli. Na skrzypce, arpa doppia i arcylutnię.

A wieczorem, o 20.30 rozpocznie się koncert nr 14. A na nim Johanna Sebastiana i Carla Philippa Emanuela Bachów – muzyka na flet z towarzyszeniem klawesynu. Wykonawcy: Bolette Roed (różne flety) oraz Joanna Boślak-Górniok (klawesyn). Szczegóły? Już donoszę. I tak:

1)      Carl Philip Emmanuel Bach (1714 – 1788) Sonata e-moll Wq 124 AdagioAllegroMenuet I & II

2)      Johann Sebastian Bach (1685 – 1750) Sonata c-moll BWV 1017 LargoAllegroAdagioAllegro

3)      Carl Philip Emmanuel Bach Sonata a-moll na flet bez towarzyszenia basu Wq 132 Poco adagioAllegroAllegro

4)      Johann Sebastian Bach Sonata h-moll BWV 1014 AdagioAllegroAndanteAllegro.

Tyle dziś przed nami. A za nami? Ano… choćby koncert z czwartku, z którego relację przeczytacie TU. Trzeba sobie jednak zadać ten trud w ułamku sekundy i kliknąć link. Miłego dnia.

Read Full Post »

… za nami. Jak było – szerzej w dziale Koncerty, czyli TU.

A nam niech pograją muzykę, która pobrzmiewała w Teatrze Polskim w czwartek, 07 listopada 2013 roku.

Read Full Post »

Pierwsze koncertowe reminiscencje znajdziecie odpowiednim dziale. Czyli najkonkretniej mówiąc – TU! Myślę sobie, czym zilustrować ów wpis, ale jakoś na razie nie mam koncepcji. Cóż, można sobie przy czytaniu zapuścić jedną z wielu dobrych wersji koncertów Rudego Księdza. Dla przykładu, choćby tę:

Read Full Post »

Laura i PetrarcaWidziałem ja na ziemi nadziemską dziewoję,
Strojną w cnoty anioła — odtąd grot miłości
Dręczy mnie — bo, przy cnot tych i wdzięków jasności,
Wszystko zda mi się cieniem, ćmiącym pamięć moję;

Oto muzyka, jakiej zawsze warto posłuchać. Pieśni oparte na cierpieniu, miłości i uczuciach, które targają błąkającymi się na tym padole duszami. To już barok, choć czasami jeszcze ubrany w renesansowe fascynacje. Śmiało spoglądający w przyszłość. Która niesie nowe wyzwania. Nową muzykę.

Bo tak na dobrą sprawę jednak trzeba byłoby napisać, że dzisiejszy koncert to będzie muzyka przełomu. Przełomu epok, niespokojnego czasu renesansu i baroku. Zawieruchy, wojen religijnych i powrotu człowieka do antycznej i legendarnej wręcz tożsamości. Oczywiście nie zupełnie – religia jeszcze stoi na straży wszystkiego, ale … już jakoś otwarciej przyznać można, że pragnienia ludzkie nie są nam obce.

Tytuł dzisiejszego koncertu to cytat z dzieła Monteverdiego. Ale – gdybyśmy się mu przyjrzeli uważniej, dostrzeżemy skąd wzięło się owo zdanie: Si dolce è il tormento brzmi jak fragment sonetu CXXXII (czyli 132-giego) Petrarki. Jednego z tych, które napisał do najsłynniejszej Laury na świecie.

Jeśli to nie jest miłość – cóż ja czuję?
A jeśli miłość – co to jest takiego?
Jeśli rzecz dobra – skąd gorycz, co truje?
Gdy zła – skąd słodycz cierpienia każdego?

Jeśli z mej woli płonę – czemu płaczę ?
Jeśli wbrew woli – cóż pomoże lament ?
O śmierci żywa, radosna rozpaczy,
Jaką nade mną masz moc! Oto zamęt .

Żeglarz, ciśnięty złym wodom dla żeru,
W burzy znalazłem się podarłszy żagle,
Na pełnym morzu, samotny, bez steru.

W lekkiej od szaleństw, w ciężkiej od win łodzi
Płynę nie wiedząc już sam, czego pragnę,
W zimie żar pali, w lecie mróz mnie chłodzi.

I taki to będzie koncert. Pełen namiętności, żaru, cierpienia i miłości. Ech…

Pełen program brzmi tak:

Prolog
Claudio Monteverdi (1567 – 1643)  – Tempro la cetra

Claudio Monteverdi – Voglio di vita uscir

Jacopo Peri (1561 – 1633)  – Tu dormi, e’l dolce sonno

Claudio Monteverdi  – Si dolce è il tormento

Giovanni de Macque (1550 – 1614) – La Stravaganza

Giulio Caccini (1551 – 1618) – A quei sospir ardenti

Riccardo Rognoni (ok. 1550 – 1620) – Dyminucje z „Ancor che col’partire”

Tarquinio Merula (1595 – 1665)  – Folle è ben

Giovanni Girolamo Kapsberger (ok. 1580 – 1651)  – La Tiorbata

Claudio Monteverdi – Dorm’ancora

Benedetto Ferrari (1603 – 1681)  – Voglio di vita uscir
—–przerwa—–
Etienne Moulinié (ok. 1600 – po 1669) – Seguir più non voglio

Sébastien Le Camus (ok. 1610 – 1677) – Il n’est rien dans la vie

François Dufaut (przed 1604 – po 1672)  – Sarabande

Sébastien Le Camus – Bois écarté, lieu solitaire

François Dufaut  – Sarabande

Etienne Moulinié – Ondes qui soulevez

Anonim – Preludium z „Ebenthaler Tabulaturmanuskript” (Goëss B, 1668)

Sébastien Le Camus – Laissez durer la nuit

Etienne Moulinié – Non ha sott’il ciel

Całość  odbędzie się w dniu 7 listopada 2013 roku, w Teatrze Polskim. Początek o godzinie 20:30.  W repertuarze muzyka włoska i francuska muzyka XVI i XVII wieku, wykonawcy: Angélique Mauillon, Marc Mauillon , Friederike Heumann

Miejsce: Teatr Polski

Sam jestem ciekaw, jak zaśpiewają. Może tak, jak… Marco Beasley z Accordone?

Read Full Post »

Hille Perl & Lee SantanaJuż dziś Vivaldi – jego zapowiadane w Klasycznej Niedzieli Cztery Pory Roku. Na kwartet smyczkowy a później… wariacje na temat. A we czwartek – ani jeszcze pewnie nie ochłonę po środowym obcowaniu ze sztuką, a już czeka mnie doznanie zupełnie, ale to zupełnie nowe. Giovanniego Girolamo Kapsbergera znam w stopniu minimalnym. Właściwie lepiej powiedzieć, że nie znam go zupełnie. Znać to ja mogę, i owszem: Corellego, Geminianiego, czy nawet – Pisendela. Ale Kapsberger?! Raz słyszałem. A w YT to różnie może być – acz przyznam się, że wewnętrznie trochę się miotam, czy odsłuchać sobie dostępne tam dzieła, czy też poczekać do czwartku. Bo już w najbliższy czwartek, 7 listopada na scenie Teatru Polskiego wystąpi ansambl Los Otros. To trio powołane do życia przez Hille Perl i Lee Santanę (których, cóż za piękna historia – połączyła miłość… w tym również do muzyki) zagra nam właśnie muzykę Kapsbergera oraz innych włoskich kompozytorów, których sytuuje jeden wspólny mianownik. Otóż – są oni dla mnie równie mocno „nieznani”.

I dobrze. Taką bowiem ideą obdarowano niniejszy festiwal. Nie proponuje się muzyki wszech i wobec popularnej (no w każdym razie nie przez cały czas), za to sięga się po dzieła i kompozytorów, którym z popularnością niekoniecznie po drodze. Raczej przeciwnie – pokryci patyną minionych lat spoczywają sobie z przepastnych archiwach różnych mniejszych czy większych bibliotek. Grymuary tkwią sobie w piwnicach, niczym złożone do katakumb ciała ich autorów i tyle z nich radości dla świata, ile ktoś włoży siły, by te przyduszone przez czas kompozycje koniec końców wygrzebać ku naszej uciesze.

Oto i program koncertu czwartkowego (pierwszego tego dnia):

Koncert II/ Kapsbergiana – wokół III księgi Kapsbergera

Wykonawcy – zapowiedziani Los Otros. Miejsce i czas: jako się już wspomniało Teatr Polski, godzina całkiem przystępna, poobiadowa, czyli 18.00. Do zagrania wytypowano:

1. Giovanni Girolamo Kapsbergera (ok. 1580 – 1651): Toccata & Corrente Seconda,

2. Vincenzo Bonniziego (? – 1630) (za Cipriano de Rore): La Bella Netta Ignuda („Alcune Opere Diversi…”, Wenecja, 1626),

3. Giovanni Girolamo Kapsbergera: Toccata Quarta & Galliarda oraz Toccata Ottava

4. Fabritio Caroso (ok. 1527/35 – po 1605) („Nobilita di Dame”, Wenecja 1600): Balletto Laura Suave Pavane, Galliard, Saltarello, Canario

5. Giovanni Girolamo Kapsbergera: Tocatta Septima, Corrente Prima

6. Francesco Corbetty (1615 – 1681): Sinfonia

7. Giovanni Girolamo Kapsbergera: Toccata Quinta

8. Antonio Bertaliego (1605 – 1669): Sonata d-moll na violę da gamba i basso continuo

9. Giovanni Girolamo Kapsbergera: Arpeggiata – Toccata Sesta-Uscita-Ballo-Gagliarda-Corrente – Capona – Kapsberger – Colascione

Uff… Jak było, dam znać.

Read Full Post »

Maria KeohaneOpowiadałem dziś w pracy znajomej zza biurka o tegorocznym festiwalu Poznań Baroque. Od słowa do słowa, trochę o artystach, ciut o utworach, jeszcze więcej o kompozytorach, anim się spostrzegliśmy, jak takoż nam zeszło ładnych paręnaście minut. Trza było sobie kawę wypić, no nic, następnym razem. W każdym bądź razie opowiadając, jakoś tak naturalnie nawiązałem do edycji festiwalu sprzed dwóch lat – zwłaszcza do znakomitego koncertu Marii Keohane. Wspomnienie o jej wykonaniu kantaty Chwała Bogu na całej Ziemi, czyli Jauchzet Gott in allen Landen (w katalogu dzieł Jana Sebastiana oznaczonej numerem BWV 51) do teraz wywołuje u mnie żywsze bicie serca, rumieńce jak u podlotka (hehe) i w ogóle to w moim skromnym wyobrażeniu kwintesencja muzyki barokowej.

I… cóż za niespodzianka! Dostałem właśnie emaila, że … program Joy & Sorrow Unmasked wykonany tamtego pamiętnego listopadowego wieczoru w 2011 roku (pisałem zresztą o tym TU) pojawił się na płycie. I to – od razu na płycie DVD. Maria Keohane, EUBO, czyli European Union Baroque Orchestra. W repertuarze Händel, Ferrandini, Torelli i Bach – zwłaszcza TEN BACH. Jednym słowem ACH!!!

Ps. Płyta zamówiona. Recenzja wkrótce.

Read Full Post »

Older Posts »