Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Październik 2014

Gdyby ktoś zamierzał stworzyć takie the best of muzyki klasycznej, ale bez wybierania co krótszych kawałków, które później nadają się do reklamy, tylko skupił się na całych utworach, które „należy koniecznie i bezwzględnie znać” (coś jak obowiązkowe książki do przeczytania lub filmy do obejrzenia), to mam do takiej listy dwie absolutnie genialne propozycje. Oba utwory to muzyczne tchnienie geniuszu. Niepodważalny tryumf melodii i harmonii nad zwyczajnością ziemskiego padołu.

Nazwiska kompozytorów oczywiście mówią wszystko. Vivaldi, Bach. Cóż więcej trzeba. Ale i oni przecież pisali rzeczy słabe. Takie sobie. Wymęczone. Wtórne. Jednak nie tym razem. Te dwa dzieła to muzyczna uczta. Każdemu życzę, by usłyszał je na żywo, wykonywane przez dobrych śpiewaków i równie znakomitych muzyków. Którzy w swojej interpretacji zbliżą się choćby na metr do tego, co zaprezentowali onegdaj członkowie Collegium Musicum 90. Na albumie, którego recenzję znajdziecie tu.

A śpiewają i grają tak…

Miłego dnia.

Reklamy

Read Full Post »

… z kalendarza. Historycznie 29 października to całkiem niezwykły dzień. W 1187 roku papież Grzegorz VIII ogłosił wezwanie do III krucjaty krzyżowej, wsławionej później tym, że wzięli w niej udział najważniejsi monarchowie zachodniej Europy, którzy jednak prawie nic nie osiągnęli, poza złupieniem i wyrżnięciem Akki, i… chwilowym powstrzymaniem podbojów Saladyna. Frankijskie państwa na Bliskim Wschodzie czekała zagłada, podobnie jak powoli schodzące ze sceny Cesarstwo Bizantyjskie. Trzysta parę lat później Marcin Luter odprawił pierwsze nabożeństwo w języku niemieckim, co warto odnotować, bo inaczej nie moglibyśmy słuchać tych pięknych kantat Jana Sebastiana Bacha. Carowie_Szujscy_na_sejmie_warszawskim_Jan_Matejko_18_centuryPrawie sto lat po Lutrze również i w Rzeczypospolitej doszło do ważnego zdarzenia. W 1611 roku car Wasyl Szujski złożył w Warszawie hołd Zygmuntowi III, co tak ładnie namalował po latach Jan Matejko. Ech…

Ale żeby nie było pozamuzycznie – równo 185 lat temu zmarła ukochana siostra Wolfganga Amadeusza Mozarta – Anna Maria, którą historia zapamiętała tak, jak ją brat nazywał. Nanerl. Pięknie grała, więc przypomnijmy sobie jeden z utworów, które Wolfgang napisał z myślą o niej…

Gra współczesna znakomita pianistka, Helene Grimaud. Taka w sumie jesienna muzyka, prawda?

Read Full Post »

… 2014 tuż tuż. Już jest w ogródku, już wita się z gąską. A tymczasem, w zamku kórnickim w ostatnią sobotę miał miejsce taki koncert…

Read Full Post »

… tak o młodszym spośród dwóch kompozytorów o nazwisku Meneghetti napisał swego czasu, w pierwszej połowie XIX stulecia lokalny historyk i kulturoznawca Andrea Alvera. Te słowa, stanowiące dziś tytuł wpisu idealnie opisują Giovanniego Meneghetti – organista, skrzypek i kompozytor, mamiony sławą i bogactwem wielkiego świata (Monako, Wiedeń, Monachium) odrzucił te zaloty wielkich i pozostał w Vicenzie, gdzie w obu większych kościołach służył, wzorem swojego ojca przez całe życie. I – pewnie po części dlatego świat o nim zapomniał.

Świat może i tak, ale ja – za sprawą małej włoskiej wytwórni – nie. Zapraszam do działu recenzje, gdzie parę słów o muzyce ojca i syna z podweneckiej Vicenzy.

Read Full Post »

Odrobina jesieni

Read Full Post »

… a w każdym razie jakoś tak mam nadzieję. W planach jest bowiem kolejna edycja Poznań Baroque, w terminie do 5 do 15 listopada br. Choć, trochę to niepokojące, że mamy już początek listopada, a żadnych konkretniejszych informacji nie ma. Ani na facebooku, ani na stronie internetowej FestiwaluNie jest dobrze Bob, nie jest dobrze… jak mawiał szef w Iniemamocnych.

Na osłodę oczekiwań mamy więc październikowy powrót do domu Arte Dei Suonatori. Nasz świetny barokowy ansambl wraca po zagranicznych wojażach do kraju i w dniach 17-18 października 2014 roku zagra dwa koncerty. Pierwszy w Pałacu w Radziejowicach koło Żyrardowa (hm, pomyślmy, czy aby ja kogoś z Żyrardowa nie znam… 🙂 ) – 17.10. o godzinie 19.00, a drugi w Poznaniu (alleluja!) – 18.10. o godz. 19.30 w Kościele oo. Franciszkanów na Franciszkańskiej 🙂

Miał być w Słodowni, a będzie jak zawsze. I dobrze, bo lubię tamtą akustykę.

W programie Burza i Napór. Czyli Carl Philipp Emmanuel Bach i jego mniej znany kolega po fachu, jeden z zauroczonych – co zrobić, taka karma – Rosją kompozytorów, czyli Johann Gottfried Müthel.

To cóż? Widzimy się osiemnastego i czekamy spokojnie na dobre wieści o początku listopada.

bileciki :)

A na grudzień? Bilety na Dziadka do orzechów już czekają. Moja Królewna będzie wniebowzięta…

Read Full Post »