Feeds:
Posty
Komentarze

Archive for Październik 2016

Read Full Post »

Było o telewizji, czas na radio…

deutsche_kirche_stockholm1…a konkretniej – Program II PR. Już w najbliższy piątek, 28 października 2016 r. w cyklu audycji o nazwie „Pora koncertowa” (godz.13.00), którą poprowadzi dla nas Marek Zwyrzykowski usłyszymy koncert znakomitego ansambla Concentus Musicus Wien (w składzie: Thomas Fheodoroff – skrzypce barokowe, Andrea Bischof – skrzypce barokowe, Ursula Kortschak – altówka barokowa, Pablo de Pedro – altówka barokowa, Dorothea Schönwiese – wiolonczela barokowa, Alexandra Dienz – kontrabas, Hans Peter Westermann – obój barokowy, Marie Wolf – obój barokowy, Andreas Lackner – trąbka, Martin Patscheider – trąbka, Stefan Gottfried – organy, klawesyn). Występ tej orkiestry zarejestrowano w Sztokholmie, w Kościele Niemieckim, 2 czerwca tegoż roku). Usłyszymy: suitę z tragikomicznej opery Dioclesian Henry’ego Purcella. Następnie czeka nas blok utworów Johanna Heinricha Schmelzera, tj. IV Sonata a-moll na 6 głosów a, Lamento sopra la morte di Ferdinandi III na 4 głosy oraz Suita Die Fechtschule (Szkoła fechtunku). Następnie przyjdzie czas na  I Sonatę C-dur Romanusa Weichleina, I Sonatę C-dur na 8 głosów Heinricha Ignaza Franza von Bibera, Georga Muffata i jego II Sonata g-moll, a na sam koniec zaprezntowana nam zostanie twórczość Johanna Josepha Fuxa, a to za sprawą Serenady C-dur na 8 głosów. Wyborne zestawienie, dobry wykonawca. Nic, tylko słuchać…

Read Full Post »

Sacred Music…

… w Mezzo. Bach, Vivaldi i Haendel. W wersji zaproponowanej przez Orkiestrę Wieku Oświecenia, czyli Orchestra of the Age of Enlightenment, Jamesa Burton (dyrygent) oraz chór Schola Cantorum of Oxford. Dziś o 22.30, w Mezzo (kanał 167 ncplus) usłyszymy i zobaczymy zapis koncertu ze stycznia 2013 roku, będący fragmentem festiwalu Valletta International Baroque Festival odbywającego się na Malcie (tej wyspie, a nie w Poznaniu 😉

W programie: Jan Sebastian Bach i jego Suite No 3 in D BWV1069, oczywiście śliczna Gloria Antonio Vivaldiego, Zadok the Priest Jerzego Fryderyka Haendla i na koniec znowu lipski kantor od św. Tomasza, czyli Johann Sebastian Bach i jego Magnificat.

WARTO!!

Read Full Post »

Dobrej nocy…

Read Full Post »

… choć w sumie zajęło mi chyba z pięć lat. Oczywiście bez parcia, nie – nie, nic na siłę. Nie zmuszałem się, nie katowałem siebie ani tym bardziej rodziny. Skoro swego czasu okazało się, że zupełnie nie potrafię docenić tamtej muzyki, to płyty powędrowały gdzieś na półkę. Właściwie, to wylądowały na dysku, a oryginały wróciły do właściciela, który dość znacząco pokiwał z politowaniem głową, gdym się  mu przyznał, że „no nie rusza mnie praktycznie nic…”.

Co prawda z tym „praktycznie nic” też nie do końca była prawda, bo przynajmniej jeden utwór wręcz uwielbiam (a posiadam go w tylu różnych, acz zawsze fascynujących wykonaniach, że chyba tylko słynne chopinowskie larghetto może się z nim równać). Jednak… reszta dzieł kompozytora jakoś do mnie nie przemawiała. Zupełnie. Od czasu do czasu wracałem sobie do tych nagrań, ale… no jak zachwyca jak nie zachwyca? Aż do teraz…

Nie mam pojęcia, kto przestawił wajchę w mojej głowie. Co mi zaszkodziło, albo przeciwnie – co wyleczyło mnie z niemocy poznawczej. Nagle okazało się, że to jest to. Że zaskoczyło. Że… a zresztą, co tu będę dużo gadał. Niech gra nam Monteverdi. Bo piękne to jest nieziemsko. Na początek sonet Petrarki opatrzony muzyką wielkiego kompozytora. Wyborne.

Read Full Post »

…katedra, bije tą z Florencji na głowę” – wiadomość z rana na komunikatorze od syna sprowokowała mnie wreszcie do dokończenia rozgrzebanej recenzji z koncertami weneckimi Giuliano Carmignoli. Jaka katedra? Nie, nie w Wenecji (do której moja pociecha pojechała dziś z rana) ale ta w Bolonii. Tak czy owak – o albumie możecie przeczytać w dziale recenzje.

Zagrajmy sobie tego Vivaldiego…

Read Full Post »

Swego czasu, przy okazji dyskusji o muzyce znajomy napisał, że „jeśli jest tam fortepian, to muzykę biorę w ciemno”. Rozbroiło mnie to wtedy, a potem do mnie dotarło, że przecież dokładnie tak jest. Niezwykle sobie cenię brzmienie tego instrumentu, a utwory muzyki klasycznej napisane na fortepian, czy to solo, czy z towarzyszeniem orkiestry należą do moich ulubionych. Ukochanych wręcz. Choć ta moja miłość bezkrytyczna nie jest. Ale o tym więcej już w dziale recenzje…

A teraz posłuchajmy, bo warto 🙂

Read Full Post »

Older Posts »