Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Lipiec 2017

Ruch katarów obrósł dziś w legendę. Stało się tak nieprzypadkowo: nawet, gdy ktoś zupełnie niezaangażowany zacznie się zastanawiać nad tym, dlaczego nagle, w środku Europy z taką systematycznością zaczęło się mordować ludzi nie powinien się dziwić – wszak takie wydarzenia powtarzają się cyklicznie co jakiś czas, wystarczy jedynie prześledzić historię Starego Kontynentu.  Choćby tę niedawną, dwudziestowieczną… acz… jak spojrzymy na paski telewizyjne w naszych odbiornikach, czy prześledzimy wpisy w internecie, to wcale niewykluczone jest, iż ta fala nienawiści do drugiego człowieka znowu do nas wraca. Przed wiekami nienawidziło się katarów, a dziś…

Skupmy się jednak na muzyce. Mija dziś 808 lat od czasu, gdy zastępy Szymona de Montfort i Armanda Amaury’ego wdarły się na ulice Beziérs, miasteczka w Langwedocji. Tamtego dnia był czwartek, święto Marii Magdaleny, a gdy wybito obrońców bramy i padły mury, wierni (bo przecież w Boga wierzyli) schronili się za murami miejskiej świątyni. Nic im to nie pomogło: tłuszcza spaliła kościół i 7 tysięcy ludzi w środku. A patrząc przez pryzmat statystyki, to zabito tam jakieś 20 tysięcy ludzi. Wszystkich, bez pardonu. Bez względu na wyznanie, płeć czy wiek. To właśnie wtedy rzekomo zaistniało powiedzenie, by zabijać wszystkich, a Bóg rozpozna swoich. I niczego nas ta historia nie nauczyła. Niczego…

Historyczny wpis to tylko zaproszenie. Do posłuchania tej niełatwej, acz przepięknej muzyki.

A grają tak…

Read Full Post »

… ani ekscytujące. Nie wiem, kto doradził Renée Fleming wybór tego materiału, ale to z pewnością nie była rozsądna rada. Na najnowszej płycie amerykańska śpiewaczka prezentuje nam m.in. swoje wersje piosenek Björk. No cóż, lojalnie ostrzegam – unikajcie jak ognia. A zresztą, posłuchajcie sami, jak można zepsuć ten naprawdę ładny kawałek…

Read Full Post »

Kupiłem,

… bo sprzedawca nie wiedział, co sprzedaje. Za 5 zł. Czasami błogość ogarnia człowieka, gdy bliźni tak bezpośrednio okazuje swoją… „szlachetną niewiedzę”…

Miłego wieczoru, mimo wszystko. 

Read Full Post »

A na popołudnie…

Adagio Jerzego Filipa Telemanna…

Read Full Post »

Oczywiście każdy, kto choć trochę lubuje się muzyce klasycznej doskonale wie, że na przełomie lipca i sierpnia każdego roku odbywa się w Świdnicy Festiwal Bachowski. W tym roku już po raz osiemnasty. O poprzednich pisało się już w Klasycznej Niedzieli (a choćby o cudnej Pasji Janowej sprzed dwóch lat), nie sposób zatem nie wspomnieć o tym muzycznym święcie i teraz. Program festiwalu jest bardzo obszerny, (możecie się z nim zapoznać tu) a same recitale odbywać się będą w różnych miejscach. Rzecz jasna – jak na Świdnicę przystało – prym wiedzie Świątynia Pokoju, gdzie odbędą się prawie wszystkie najważniejsze koncerty (praktycznie na otwarcie imprezy posłuchamy, co na pianoforte ma do powiedzenia Kristian Bezuidenhout względem muzyki C.P.E. Bacha, Haydna tudzież Mozarta). W ramach festiwalu wystąpi słynny Cantus Cöln, o którym w Klasycznej Niedzieli pisałem TU oraz TU) z muzyką Schutza, Scheina i Alberta, a znakomita Capella Cracoviensis (ten koncert w Bazylice Mniejszej w Strzegomiu) przeniesie nas w czasy Orlando di Lasso. Poza tym Marcin Masecki zagra nam nuty ze słynnego Klavierbüchlein für Anna Magdalena [Bach] (co zacz można sobie przeczytać TUTAJ), a Katarzyna Drogosz, która tak pięknie zagrała nam sonaty Beethovena przybliży nam tym razem twórczość Clary Schumann, Marii Szymanowskiej i Marianny Auenbrugger. A jak już mowa o fortepianie, to… choć to festiwal muzyki bachowskiej, to jednakowoż nie może zabraknąć na nim dzieł najważniejszego pianisty świata. Wspomniany już Marcin Masecki zagra dla nas nokturny Fryderyka Chopina. Uff…

Wszystko to (no, całości repertuaru nie wymieniłem) w pięknych okolicznościach przyrody i ślicznych wnętrzach kościelnych. Akustyka przednia, wykonawcy pierwsza klasa, nic, tylko raczyć się taką muzyką. WARTO.

Read Full Post »

Gdzie? Na kolejnym albumie wydanym przez NFM. Recenzja sonat z op. 5 Ludwiga van Beethovena w zakładce Recenzje. A poniżej próbka, jak Jarosław Thiel i Katarzyna Drogosz grają wariacje na tematy z Judy Machabeusza Jerzego Fryderyka Haendla, oczywiście w wersji beethovenowskiej. Miłego słuchania.

 

Read Full Post »

Ach…

dziedziniec_glowny

fot. Łukasz Przybylak (www.wilanow-palac.pl)

… ten lipiec, chciałoby się rzec. Nie rozpieszcza człowieka pogodowo, a i czasu jakoś tak na różne rzeczy nie staje. Słucham sobie od jakiegoś czasu tych sonat Beethovena, jakie zarejestrowano w NFM we Wrocławiu, ale recenzji nie mam kiedy skończyć. A to praca, a to rower, a to jeszcze coś innego i ani się człowiek obejrzy, a za chwilę połowa lipca. Różne wydarzenia muzyczne a to się dzieją, albo zaraz się zaczną dziać.. i ani się obejrzymy, jak przyjdzie jesień. W każdym razie dziś warto (pogoda w Wielkopolsce powiedziałbym zachęca do pozostania w domu) usiąść przy radiu. W Dwójce bowiem, o godzinie 19.00 zacznie się transmisja koncertu z Wilanowa, gdzie w ramach XXIV Międzynarodowej Letniej Akademii Muzyki Dawnej – „W duchu Italii” – odbędzie się koncert zatytułowany Muzyka przełomu baroku i klasycyzmu na instrumenty dęte.

W programie:

Johann Adolf Hasse – Concerto na chalumeaux, obój, fagot i basso continuo;

Georg Philipp  Telemann Trio na róg, flet prosty i basso continuo;

Pierre Danican Philidor Troisième Suitte d-moll (ze zbioru „VI Suittes a II Flûtes Traversières Seules” op.1);

Johann Friedrich Fasch Kwartet na róg, obój, skrzypce i basso continuo; 

Georg Philipp Telemann Trio e-moll na flet, obój i basso continuo ze zbioru „Tafelmusik”;

Joseph Bodin de Boismortier Concerto à cinq parties op. 37 nr 6.

Wykonawcy: Małgorzata Wojciechowska – flet traverso, Daniël Brüggen – flet, Frank de Bruine – obój, Kim Stockx – fagot, Vincenzo Casale  – klarnet, Juan José Molero Ramos  – chalumeaux, Mateusz Cendlak – róg, Simon Standage, Agata Sapiecha – skrzypce, Teresa Kamińska – wiolonczela, Nicholas Parle – klawesyn.

Warto.

Read Full Post »