Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Andrzej Kosendiak’

[…] zaprawdę powiadam wam, zrobiłbym wiele, by posłuchać, jak Pani Ewa śpiewa dajmy na to…. Nissi Dominus – psalm Antonio Vivaldiego…. […]. Jaka Pani Ewa? A, zajrzyjcie do działu Koncerty.

A Nissi Dominus na alt, smyczki i continuo brzmi tak…

 

Reklamy

Read Full Post »

… będzie krótka. Spójrzcie do recenzenckiego ogródka. Zwłaszcza, że grają tak 🙂

 

Read Full Post »

„O tym roku była anticipative prophetia taka: „Dum annus ter 6 numerabit, Marcus Alleluia cantabit, Joannes in Corpore stabit (ktoś zaś potem dołożył: Joannes Casimirus regnabit), Polonia vae! vae! ingeminabit”. A tak właśnie było, że w same święta Wielkanocne przypadło św. Marka, św. Jana zaś inter octavas Corporis Christi i weryfikowało się to, że niejeden zawołał vae, jako z wojskowych, [tak] i z ubogich ziemianów.”

Tako rzecze Jan Chryzostom. Historycznie ów Rok Pański 1666 trochę nam w Polsce zazgrzytał. A to rokoszem Lubomirskiego, a to najazdem Izmaiłowa, a to na koniec puczem Doroszenki, co w efekcie miało się dla Ukrainy skończyć tragicznie (właściwie, to patrząc na ostatnie kilkanaście miesięcy – nic tam się nie skończyło, ale winy Dorosza nikt tam pewnie nie uzna). Generalnie jednak ów rok nie różnił się specjalnie od swoich poprzedników, choć jest jeszcze jedno smutne zdarzenie z nim związane, które trzeba wymienić.

Otóż, zgodnie z ostatnimi ustaleniami poczynionymi przez współczesnych nam historyków stwierdzić można z dość dużą pewnością, że w tymże roku zmarł organista króla Władysława IV, kapelmistrz króla Jana Kazimierza, właściciel terenów, na których dziś leży Belweder, czyli Bartłomiej Pękiel.

W tym roku mija zatem 350 lat od Jego śmierci, toteż wypadałoby ową rocznicę jakoś uczcić. Zrobił to – i to znakomicie dyrektor Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu, dyrygent, pomysłodawca i organizator wielu festiwali i imprez muzyki klasycznej – Andrzej Kosendiak. O jego dziele zatytułowanym po prostu Bartholomeus Pękiel możecie poczytać w dziale recenzje. Zapraszam.

Póki co w sieci nie ma fragmentów tej płyty, ale jak przejadę na rowerze trasę ze Świnoujścia do Ustrzyk Górnych, to postaram się temu jakoś zaradzić.

Read Full Post »

… czyli co drzewiej o muzyce sądzono.

Stanisław Herakliusz Lubomirski, w Rozmowach Artaksesa i Ewandra pisał tak:
„… Różne są drogi u wielkich ludzi do próżnowania po pracy. Jedni muzyką i tańcem, drudzy czytaniem i pisaniem uczonym, insi osobnością (którą łacinnicy solitudinem nazywają) cieszą się…”.

A Jakub Sobieski – przyszły ojciec Króla Jana – tak pisał do swoich synów Marka (tego, co to go zarżnięto pod Batohem) i Jana (później zwanego Trzecim): „namawiam do nauki gry na cytrze, która pomoże odprężyć się po troskach i trudach towarzyszących stale życiu ludzkiemu…”.

Czego wówczas słuchano w Rzeczpospolitej? A choćby tego…

Read Full Post »