Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Antonin’

Podsumowanie? Nie, skądże znowu. Ale małe wspomnienie.

Wiosna, to Kozłówka, lato – Wenecja. Jesień – Antonin, a zima – Moritzburg.

A skoro Wenecja, to zakończmy rok koncertami skrzypcowymi Vivaldiego. Recenzja we właściwym dziale.

Ech…

Reklamy

Read Full Post »

To jedno z haseł romantyzmu.  Synteza sztuk, mimo rozmaitości tworzywa. Przykład? Ależ proszę – pieśni Fryderyka Chopina, zaprezentowane na sobotnim koncercie Chopin w barwach jesieni, 22 września 2012 roku w Antoninie. Liszt, autor pierwszej monografii o polskim kompozytorze pisał tak:

[Chopin] „lubił, aby mu dawano poezję i najnowsze piosenki przywiezione z Polski, a jeżeli mu się słowa której z nich spodobały, dorabiał do nich własną melodię, która wkrótce rozpowszechniała się w kraju, często pozostając bezimienną”.

Zatem – poezja romantyczna Mickiewicza, Witwickiego, Zaleskiego czy Krasińskiego i jej muzyczne zobrazowanie geniuszem naszego Artysty. Połączenie poezji, muzyki, a dziś jeszcze możemy dodać  sobie do niej kojarzące się z taką muzyką obrazy, zdjęcia, itd…

Kilka zdań o wspomnianym wrześniowym koncercie chopinowskich pieśni znajdziecie w dziale Koncerty. A poniżej – Ewa Iżykowska, sopran. W najbardziej znanym utworze wokalnym Fryderyka Chopina…

 

Read Full Post »

Jesienny poranek w Wielkopolsce.

Chłodniej się zrobiło raptem. Wczoraj rano deszcz, choć nic poza prognozami go nie zapowiadało, zmoczył Wielkopolskę dokumentnie, aż potworzyły się kałuże i córcia jak zwykle zapragnęła spaceru w kaloszkach. Na szczęście był to tylko jeden dzień słoty, bo dziś piękne prawie jesienne słońce, kolorowe liście na drzewach i zroszone mgłą i rosą pajęczyny na przydrożnych rowach. Jesień…

A skoro taka pora roku, to oczywiste jest, że musi się w niej znaleźć chwilka czasu dla Chopina. I święta jego muzyki w Antoninie, k. Ostrowa Wielkopolskiego. Już dziś bowiem zaczyna się 31–sza edycja tego muzycznego chopinowskiego święta, organizowanego w pałacyku myśliwskim Radziwiłłów na pamiątkę pobytu Fryderyka tamże 183 lata temu. To antonińskiemu pobytowi zawdzięczamy ów słynny motyw rogu, który wybrzmiewa pośrodku Allegro Vivace w drugim koncercie fortepianowym. Jest on być może pokłosiem jednego z polowań, w których nasz kompozytor być może uczestniczył, będąc gościem Antoniego Radziwiłła.

Zatem – skoro trzydziesty pierwszy festiwal „Chopin w barwach jesieni” przed nami, to krótko o programie. Dziś koncert inauguracyjny w Ostrowskim Centrum Kultury w Ostrowie Wlkp. O godzinie 19.00 zagra Orkiestra Filharmonii Poznańskiej pod dyrekcją Marka Pijarowskiego, a towarzyszyć jej będą pianiści: Joanna Marcinkowska i Kotaro Nagano.  W programie: Koncert fortepianowy nr 1 op. 11 e-moll Fryderyka Chopina, Valse triste op. 44 nr 1 Jean Sibeliusa i koncert fortepianowy op. 16 a-moll Edvarda Griega.  A już jutro – właściwe koncerty antonińskie.

Jutro, czyli w piątek 21 września 2012 roku (nie będę, ale znajoma z pracy i owszem) – recital Claire Huangci z USA rozpocznie się o godzinie 19.00. W programie oczywiście utwory Fryderyka Chopina.

W sobotę dwa koncerty. Najpierw Ewa Iżykowska (sopran) oraz Marek Mizera (fortepian)  o godzinie 17.00. A potem – już wieczorem, Chopin w aksamicie nocy. Koncert najważniejszy, prowadzony przez Daniela Olbrychskiego i Jana Popisa. Wśród wykonawców: znana z piątkowych występów Claire Huangci, czwartkowi pianiści, czyli Joanna Marcinkowska i Kotaro Nagano, sobotnia solistka Ewa Iżykowska, a także zdobywca IV nagrody XVI Międzynarodowego Konkursu Chopinowskiego w Warszawie – Evgeni Bozhanov, a także uczestniczka tegoż samego konkursu co Bozhanov – ukraińska pianistka Anna Fedorova. Akompaniować im będzie włoski wiolonczelista Roberto Trainini.

I w niedzielę. Dwa koncerty. Najpierw Anna Fedorova i Roberto Trainini. O godzinie 17.00. A o dziewiętnastej recital gwiazdy festiwalu, Evgenija Bozhanova.

Fajnie. Do zobaczenia w sobotę…

 

 

 

Read Full Post »

Jesienna muzyka...

… powiedziałbym, gdybym chciał skłamać. A faktycznie – tylko z ich powodu przesunęła się publikacja relacji z koncertu Dang Thai Son w antonińskim pałacu Radziwiłłów, w ramach ostatniego dnia Festiwalu CHOPIN W BARWACH JESIENI. Cała wina spada zatem na Floydów, którym zachciało się ostatnimi dni wydać remastery wszystkich swoich płyt. Świetnie odczyszczone, zachwycające dźwiękiem i … niwelujące ochotę na posłuchanie i pisanie o jakiejkolwiek innej muzyce. Zwłaszcza tak pięknie komponującej się z jesiennymi pejzażami za oknem…

 

Ale po dwóch tygodniach zebrałem się w sobie i relację z występu Wietnamczyka / Kanadyjczyka (bo to w sumie dziś obywatel obu tych krajów) poczytać możecie sobie TU.

Read Full Post »

oficjalny plakat festiwalowy

No i XXX Międzynarodowy Festiwal Chopin w barwach jesieni za nami. Ani się obejrzeliśmy, już koniec września, ogień w kominku coraz częściej płonie, jesień zaczęła się już na całego, choć kalendarzowo jeszcze lato.

Niedzielne popołudnie w Antoninie, na galerii drugiej pałacu Radziwiłłów powitało nas lekką duchotą i zdecydowanie zbyt ciepłym powietrzem. Uradziliśmy wówczas, że najprzyjemniej byłoby po prostu wykupić miejsca w pałacowych pokojach na czas festiwalu; wówczas oprócz naszych pięknych pań oraz muzyki można by się uraczyć kieliszkiem dobrego Prosecco dla ochłody (pomysł Grzegorza J ). Niestety, z realizacją pomysłu trza będzie poczekać… i to nawet nie do przyszłego roku, a dłużej, aż ta moja mała dzikuska dorośnie.

Nie trzeba natomiast czekać na relację z koncertu Janusza Olejniczaka. Wystarczy kliknąć link do działu koncerty. A Chopin? Niech nam zagra w tle delikatnie i letnio…

Read Full Post »

Brak czasu nie jest wytłumaczeniem. Ale co nie zostało zrobione przed miesiącem,wreszcie wykonałem. Wstydząc się niezmiernie, że nie udało mi się pojechać na żaden z koncertów Arte Dei Suonatori, którzy w Poznaniu występowali w ramach Festiwalu Barokowych Smyczków i Strun.

Hańba mi, jak mawiały pocieszne zwierzaki z Madagaskaru.

Póki co więc – w dziale koncerty – relacja z drugiego sobotniego koncertu „Chopin w barwach jesieni”, który odbył się w Antoninie w połowie września. Tekst relacji nie został okraszony linkiem muzycznym, toteż czynię to w zapowiedzi. Wspomniany w tekście polonez As-dur op. 53 Fryderyka Chopina, który wywołał poruszenie gadających głów (o! to znam…!!) brzmi w wykonaniu Rafała Blechacza tak. Ale przecież to wstyd nie znać, prawda?

A Arte Dei? Ano całe szczęście są z Poznania. I nie zaniechali koncertów w ramach cyklu Persona Grata. Więc zapowiada się ciekawa jesień…

Zapraszam do działu koncerty póki co.

Read Full Post »

Antonin Wreszcie. Po wielu latach przymiarek, zapominania, braku czasu, braku pieniędzy, zbyt wielkich odległości i innych wymówek wreszcie i ja mogłem nacieszyć się festiwalem „Chopin w barwach jesieni” w Antoninie k. Ostrowa Wielkopolskiego. Bo przecież w pałacu myśliwskim Radziwiłłów te koncerty odbywają się już od dziesięcioleci. Wnętrze pięknie, otoczenie też, a że miejsce historycznie związane z Chopinem, to i zupełnie inaczej odbiera się muzykę naszego romantyka.

Fryderyk Chopin przebywał w Antoninie, na zaproszenie Antoniego Radziwiłła dwukrotnie, w 1827 i 1829 roku. Wbrew temu, co napisał Michael Steen w swojej książce „Wielcy kompozytorzy i ich czasy” zaściankowość dziewiętnastowiecznej Polski nie mogła Chopinowi aż tak przeszkadzać, skoro właśnie dla Antoniego Radziwiłła napisał Introdukcję i Poloneza C-dur na wiolonczelę i fortepian z opusu 3, ba temuż właścicielowi Antonina zadedykował również Trio g-moll na skrzypce, wiolonczelę i fortepian. Nieprzypadkowo więc Jerzy Waldorff i Kazimierz Pussak w 1982 roku, w 155 rocznicę wizyty naszego słynnego kompozytora w tym majątku zorganizowali pierwszą odsłonę festiwalu, wówczas nazwanego Dniami Chopinowskimi.

Mimo zmiany nazwy tradycję zapraszania artystów z całego świata na występy w Antoninie kultywuje się do dziś. I mimo tego, że to nie Wiedeń, Paryż czy inna Warszawa, to bilety znikały jak świeże bułeczki. My również je zakupiliśmy w ostatniej chwili, więc miejsca nie zachwycały ani wygodą, ani widokiem. Przy okazji – to jest niestety wada tej imprezy: bilet można zamówić, przelać pieniądze i następnie odebrać… dość skomplikowane to zajęcie jak na obecne czasy (jakby nie można prościej, przez wszędobylski Internet?). W sumie jednak udało nam się do Antonina dotrzeć, w piękne sobotnie popołudnie.

Jak było? Zapraszam do zakładki „Koncerty

Read Full Post »

Older Posts »