Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Ars Antiqua Austria’

Klarnet. Chyba każdy wie, jak wygląda. A jak nie wie, to sobie znajdzie w sieci. Mało kto jednak  wie, iż instrument ten powstał w XVIII wieku na bazie zupełnie innego, dziś już właściwie nie wykorzystywanego i zapomnianego drewnianego dęciaka. Chalumeau, bo o nim mowa powstał ciut wcześniej bowiem, wyglądał trochę jak flet, zrobiony był z drewna, posiadał jednak osiem otworów tonowych, choć były one otwarte (jak we flecie). Zrobiony z trzciny, z takimż ustnikiem mógłby osiągnąć spory sukces, gdyby nie Johann Cristoph Denner, któremu zamarzyło się unowocześnianie. Dodał więc klapki, wydłużył go i dorzucił jeszcze parę udoskonaleń i tak zamiast chalumeau mamy dziś klarnet. Odgrywający znaczącą rolę tak w muzyce klasycznej, jak i w jazzie. Wszyscy o nim pamiętają, każdy (niektórzy nieświadomie, fakt) raczej go słyszał. A jego poprzednik znikł na kartach historii i tylko nieliczni mieli okazję, by barwy dźwięków emanowanych przez chalumeau posłuchać. A szkoda.

Co ciekawe, podobnie, bardzo podobnie rzecz się ma z dwoma kompozytorami. Ano można doszukać się bowiem swoistej analogii w losach Gregora Wernera oraz Józefa Haydna na dworze Esterhazych. Ów pierwszy, to główny kapelmistrz na zamku w Eisenstadt. Werner przywiązany do barokowych tradycji nie potrafił przezwyciężyć swoich personalnych animozji względem młodszego kolegi (Haydn w tym samym czasie był wicekapelmistrzem w Eisenstadt), oskarżając słynnego klasyka o lenistwo i uleganie modom. A po latach okazało się, że to jednak Haydn miał rację i o nim dziś pamięta się w muzycznym świecie. Zaś nazwisko Wernera znikło pod kurzem minionych stuleci i prawie nikt o nim nie pamięta.

Skąd te porównania? Werner i chalumeau? A bo to właśnie Gregor Werner jest autorem kompozycji, które znalazły się na albumie Ars Antiqua Austria. O jakże aktualnym tytule Pro Adventu. Recenzja oczywiście TU. Zapraszam.

Reklamy

Read Full Post »