Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘barok’

poznan-baroque-2016… już oficjalnie zaprogramowany. Późno, bo późno (jakieś 2 tygodnie temu pojawiły się przecieki, że w ogóle będzie), aż wreszcie dziś pojawił się program festiwalu. Jak zwykle oparto go na muzyce i zespołach kameralnych, czasami pozwalając na bardziej rozbudowane formy, a czasami na… występy prawie-że solowe. Generalnie jednak organizatorzy trzymają się założeń programowych i dobrze, bo formuła Poznań Baroque podoba mi się to bardzo. No to teraz konkrety, czyli na co warto pójść? Jak ktoś może, to na wszystko. A jak nie może, to na wybrane koncerty, bo zaprawdę jest w czym wybierać.

Może zatem warto pójść na otwierający festiwal koncert (4.11.2016, godz. 18.00, Sala Wielka CK Zamek) o charakterystycznym dla Poznań Baroque tytule: „Orkiestrowy Telemann w wersji kompaktowej”? Telemannowskie suity, ale… w wersji nie na orkiestrę, a na kameralny zespół? Czyli zupełnie inaczej, niż przywykliśmy. Od razu przypominają mi się Cztery Pory Roku Vivaldiego z Poznań Baroque 2013. Całkowicie nowe doznanie muzyczne, zważywszy na to, z jakiego rodzaju twórczością mieliśmy do czynienia. Zagra Ensemble Masques, który wystąpi na tegorocznym festiwalu jeszcze raz – następnego dnia, tj. 5 listopada (znowu Sala Wielka CK Zamek, godz. 20.30), z cyklem jeszcze bardziej frapującym: „Przed Bachem grano też na skrzypcach”… a w programie utwory oczywiście Bacha, Rosenmüllera, Schmelzera, von Bibera i … uwaga, uwaga – bardzo przeze mnie lubianego, ale nigdy na koncercie nie słyszanego – Romanusa Weichleina (TEN album dalej należy do moich ulubionych w kolekcji) . O tak, na tenże koncert z pewnością się wybiorę.

A przecież to nie wszystko.

Drugi dzień festiwalu to nie tylko proponowany przeze mnie koncert Ensemble Masques, ale przede wszystkim występ znanej z Arte Dei Suonatori Joanny Boślak – Górniok i jej zespołu KORE. In genere się wydaje, że na wszystko, co zagra Kore winno się pójść i basta. No bo jak nie pójść na wybrane concerti grossi z op. 6 Jerzego Fryderyka Handla? Właśnie 5 listopada, tyle, że o 18.00 (CK Zamek). Albo na „Il grande pasticcio neapolitano” czyli fragmenty oper neapolitańskich skomponowanych przez N. Porporę, A. Scarlattiego i G.B. Pergolesiego? #niedasie i tyle.

Zrobiłem rachunek sumienia i … mimo, iż bilety tanie, to tanio nie będzie. Nie bardzo jest z czego rezygnować. Zresztą sami zobaczcie. Program w linku.

 

Read Full Post »

Taki obrazek…

taka muzyka jak w linku.

 

* dziękuję, Gosiu 🙂

Read Full Post »

„O tym roku była anticipative prophetia taka: „Dum annus ter 6 numerabit, Marcus Alleluia cantabit, Joannes in Corpore stabit (ktoś zaś potem dołożył: Joannes Casimirus regnabit), Polonia vae! vae! ingeminabit”. A tak właśnie było, że w same święta Wielkanocne przypadło św. Marka, św. Jana zaś inter octavas Corporis Christi i weryfikowało się to, że niejeden zawołał vae, jako z wojskowych, [tak] i z ubogich ziemianów.”

Tako rzecze Jan Chryzostom. Historycznie ów Rok Pański 1666 trochę nam w Polsce zazgrzytał. A to rokoszem Lubomirskiego, a to najazdem Izmaiłowa, a to na koniec puczem Doroszenki, co w efekcie miało się dla Ukrainy skończyć tragicznie (właściwie, to patrząc na ostatnie kilkanaście miesięcy – nic tam się nie skończyło, ale winy Dorosza nikt tam pewnie nie uzna). Generalnie jednak ów rok nie różnił się specjalnie od swoich poprzedników, choć jest jeszcze jedno smutne zdarzenie z nim związane, które trzeba wymienić.

Otóż, zgodnie z ostatnimi ustaleniami poczynionymi przez współczesnych nam historyków stwierdzić można z dość dużą pewnością, że w tymże roku zmarł organista króla Władysława IV, kapelmistrz króla Jana Kazimierza, właściciel terenów, na których dziś leży Belweder, czyli Bartłomiej Pękiel.

W tym roku mija zatem 350 lat od Jego śmierci, toteż wypadałoby ową rocznicę jakoś uczcić. Zrobił to – i to znakomicie dyrektor Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu, dyrygent, pomysłodawca i organizator wielu festiwali i imprez muzyki klasycznej – Andrzej Kosendiak. O jego dziele zatytułowanym po prostu Bartholomeus Pękiel możecie poczytać w dziale recenzje. Zapraszam.

Póki co w sieci nie ma fragmentów tej płyty, ale jak przejadę na rowerze trasę ze Świnoujścia do Ustrzyk Górnych, to postaram się temu jakoś zaradzić.

Read Full Post »

… wszedł mi do głowy i nie chce wyjść. To pomyślałem, że się podzielę, zwłaszcza, że to stara, acz zacna płytka jest. W linku odnośnik do wiadomego działu, a poniżej maleńka próbka, jak panowie sobie onegdaj pogrywali.

Read Full Post »

…na temat muzyki lekkiej, łatwej i przyjemnej przeczytacie w dziale recenzje. Wystarczy kliknąć w link. A w trakcie czytania można zapodać sobie właśnie taką muzykę. Miłego słuchania…

Read Full Post »

…anonsowanym wcześniej Alessandro Scarlattim. I jego znakomitej muzyce instrumentalnej. Oczywiście w dziale RECENZJE. A grają tak:

Read Full Post »

… za tego Scarlattiego. Ale nie za jakieś tam nieszczęśliwe miłostki, bałamucenie niewiast, zdradzonych kochanków czy mityczne postaci. Tylko tak, jak lubię, treściwie. Koncertowo i symfonicznie, a zatem instrumentalnie. Na początek zachęcająco… zacznijmy od grave 🙂

Read Full Post »

Older Posts »