Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Cztery Pory Roku’

Powrót żeńców pontyńskich

Tańcami i śpiewem świętują wieśniacy

Radość z pomyślnego na swych łanach zbioru.

Wielu z nich się z Bachusem zadawszy po pracy,

W sen zapada, nie bacząc na rozmach wieczoru.

Porzucają zajęcia, tańczą i śpiewają,

Na co rześkie powietrze skutecznie nakłania,

Zaproszenia jesieni skwapliwie słuchają,

Ciągnąc huczne zabawy choćby do zarania.

Myśliwy, dzierżąc strzelby, wyrusza świtaniem,

Trop w trop dąży, nie dając wymknąć się zwierzynie,

Co umyka zaszczuta psów i rogów graniem.

Nim nagonka wyruszy, zwierzyna łan minie,

I choć łowczy się czasem błaźni pudłowaniem,

To zmęczona ucieczką, osaczona – ginie.

Tyle o nadciągającej jesieni mówi nam Vivaldi, w tłumaczeniu Krzysztofa Lipki. Mało kto pamięta (lub wie), że Rudy Ksiądz pisząc swoje wiekopomne dzieło oprócz zapisów nutowych pozostawił sonety, niosące w treści swojej wyjaśnienie muzycznych konotacji zawartych w koncertach skrzypcowych z op. 8. Owe sonety – Cztery Pory Roku pewnie będzie jeszcze nieraz okazja przypomnieć, bo i od tej muzyki nie sposób się uwolnić, a co i rusz pojawiają się nowe projekty. Którym trza się bacznie przyglądać. Jak choćby podlinkowanej recenzji albumu Giulano Carmignoli.

Reklamy

Read Full Post »

Europa Galante

Nie tak dawno witaliśmy nowy rok, potem wyczekiwaliśmy pierwszy oznak wiosny, cieszyliśmy się gorącymi chwilami lata i … znowu mamy jesień. Dziś za oknem jeszcze piękną i słoneczną. Jak długo? Zobaczymy. Ino patrzeć, jak nadciągnie zimna zimowa zima…

Nie wchodząc zbytnio w rozważania – zapraszam do działu recenzje, gdzie tradycyjnie można przeczytać sobie o kolejnej odsłonie Czterech Pór Roku Antonia Vivaldiego. Co prawda ta odsłona była już anonsowana (nie dalej, jak wczoraj) ale promocji dobrej muzyki nigdy za wiele.

Muzycznie zatem udziela się w Klasycznej Niedzieli Fabio Biondi oraz założona i prowadzona przezeń orkiestra Europa Galante. Grają niezwykle, na instrumentach z epoki, choć – inaczej niż wszyscy (a z całą pewnością odważniej, niż wcześniej opisywani na blogu wykonawcy). Zachęcam do posłuchania.

A na koniec, by nas ta piękna pogoda nie sprowadziła na manowce – przypomnienie, że tak też może być. „Głos” zabierze nieodżałowany Jacek Kaczmarski, we fragmencie jego Przeczucia:

Pałac w Kobylnikach k. Poznania

Jesień kładzie słoneczne wspomnienia w słoiki,
Pachną zioła, pęcznieją worki i koszyki,
Przyjaciele wracają z podróży dalekich,
Obmywają stopy w nurcie własnej rzeki.
Pod wieńcem i zniczem usypiają zmarli
Zapomniawszy już o tym, co życiu wydarli,
Poeci o jesieni powielają sztampy,
Więc dlaczego przed strachem – zapalamy lampy?

– Bo za szybą jesienna ulewa zajadła,
Podchodzą do okien strzygi i widziadła.
Odwróć się od szyby, rozmawiaj na migi –
Strzygi i widziadła, widziadła i strzygi…”

Oby jak najmniej takich strachów i jak najwięcej słonecznych i przyjemnych dni jak dziś.

Zapraszam do działu RECENZJE.

Read Full Post »

O, siądź na moim oknie, przecudowne lato,

niech wtulę mocno głowę w twoje ciepłe pióra

korzennej woni,

na wietrze drżące —

niech żółte słońce

gorącą ręką oczy mi przesłoni,

niech się z rozkoszy ma dusza wygina

jak poskręcany wąs dzikiego wina.

(Maria Pawlikowska – Jasnorzewska)

Mimo, że nie widać tego za oknem (znaczy trochę widać, trochę nie widać) zaczęło się lato 2010 r. Szkoły za chwilę opustoszeją, ulice naszych miast wreszcie zrobią się przejezdne, a góry i morze zostaną zasypane uciekinierami z rygoru krawata i żakietu.

Skoro lato – to Vivaldi i jego skrzypcowy (czy aby?) spór między harmonią a wyobraźnią. Napisane na skrzypce koncerty z opusu ósmego znane są chyba każdemu słuchaczowi muzyki. Wśród wielu wykonań często trudno trafić na to jedno właściwe, a i czasami wybór ulubionego to zupełnie subiektywne przeświadczenie, że akurat ta a nie inna muzyka warta jest docenienia.

Toteż dziś, zostawiając was z muzyką polskiego ansambla (wszystko w linku) zachęcam by sięgnąć po album Arte Dei Suonatori nagrany z Danem Laurinem. Nie dość, że nowatorskie podejście do Vivaldiego, nie dość, że znakomicie zagrana muzyka, nie dość, że całość ukazała się na płycie SACD  – to jeszcze ich wersja Lata jest po prostu wyborna. Posłuchajcie, delektując się muzyką, a recenzja – wkrótce we właściwym dziale.

Read Full Post »

D-o-c-z-e-k-a-l-i-ś-m-y s-i-ę!!!! Wreszcie przyszła. Miło, że wpadła, bo już miałem dość wiecznych mrozów. Normalnie, jakby cała Polska pocałowała Królową Śniegu. Uff…

Skoro wiosna, to nieodparcie czas na muzykę, jaka z tą porą się kojarzy. Najbardziej oczywistą oczywistością jest w tym momencie koncert nr 1 z opusu 8 Antonia Vivaldiego, czyli pierwsza część słynnych Czterech Pór Roku. Recenzja płyty, na której znajduje się moja ulubiona wersja tego utworu znajduje się w dziale „recenzje”, dokąd serdecznie zapraszam.

I cieszmy się tym słońcem, kwiatami, śpiewającymi ptakami, słowem: Wiosną.

Read Full Post »