Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Ensemble Peregrina’

Święty Mikołaj, ale nie ten jowialny, pucułowaty staruszek w czerwonym wdzianku, który z początkiem listopada każdego roku zaczyna uśmiechać się do nas z dekoracji w centrach handlowych, straszyć nas z wielkiej ciężarówki Coca-coli, czy w ostateczności być wyglądanym przez miliony dzieci na całym świecie (tak wiem, to już za chwilę), ale chrześcijański święty (podział na katolików i prawosławnych, czy dalszy dokonał się był wszak znacznie później) żył, jak wieść niesie na przełomie III i IV wieku. Był ponoć biskupem Miry w Licji i uczestniczył w soborze nicejskim z 325 roku, choć w różnych źródłach posoborowych nie wymieniono takiego biskupa. Właściwie to nie ma żadnych dokumentów ze współczesnych mu czasów, z których wynikałoby, iż Sante Nicolae w ogóle istniał. Bądźmy jednak uczciwi – to, że nie ma dokumentów jeszcze nic nie znaczy.

Zwłaszcza, że takowe wieści o świętym Mikołaju pojawiają się, choć jakieś dwa stulecia później, gdy ludzka pamięć zatarła wspomnienia o wielu podobnych mu postaciach z tego samego okresu. Może, rzecz jasna, być tak, że ktoś (na razie zostawmy kwestię kto) spreparował mit o dzielnym duchownym, który wziął był uratował życie żołnierzom cesarza Konstantyna. Nie wiadomo, kim był żyjący w wieku VI autor opowieści zwanej Stratelatis (Praxis de Stratelatis, „Oficerowie”) – być może kimś związanym z dworem cesarza Justyniania, a może po prostu zwykłym księdzem, który na potrzeby głoszenia wiary stworzył coś, co dziś zwiemy kazaniem. I rozpowszechnił tak, że VII wieku pismo to krążyło po kościołach bliskowschodnich i cieszyło się sporą popularnością.

Co prawda jest jeszcze jeden duchowny o imieniu Mikołaj, który nieszczęśliwie pojawia się w opowieściach o św. Mikołaju. Mowa o Mikołaju z klasztoru Syjon, który żył prawdopodobnie na przełomie V i VI wieku, a jednym z jego dokonań, była pielgrzymka do Jerozolimy Po drodze zaś tenże mnich odwiedził Mirę, gdzie ponoć modlił się w bazylice poświęconej świętemu biskupowi Mikołajowi. Pasowałoby to do informacji o tym, że cesarz Justynian wybudował w Konstantynopolu kościół pod wezwaniem świętych Priskosa i Mikołaja. No a skoro Justynian, to raczej postawiona przezeń bazylika musiałaby tyczyć się tego pierwszego „mitycznego” Mikołaja.

Tak to z tym Mikołajem było. A to ktoś miał sen, a to ktoś coś gdzieś opowiedział… dość powiedzieć, że najsłynniejszy święty ma rzetelne podstawy do tego, by istnieć. Zresztą, później, im dalej w Wieki Średnie, tym ciemniej pod latarnią a jaśniej w sprawie. Kult Mikołaja rozpowszechnia się na całą Europę, powstają miejsca kultu, kościoły… a potem Jakub de Voragine pisze swoją Złotą Legendę i jesteśmy już na prostej do tira cocacoli.

No dobszzz… ktoś powie, a co to na wspólnego z Klasyczną Niedzielą? Ano ma, i to sporo. Otóż… fascynacja św. Mikołajem przejawiała się na różne sposoby. Pewnie każdy z nas słyszał „Santa Claus is coming to town” (wszak stacje radiowe, centra handlowe czy telewizje corocznie dbają o nasze umuzykalnienie)… wypadałoby rzec – takie czasy. Ale… takie czasy były „zawsze”. W takim Średniowieczu, w którym popularność św. Mikołaja była równie wielka (aczkolwiek zdecydowanie innego kalibru), jak dzisiaj, również istniały pieśni o Nim. I tak dochodzimy do sedna sprawy. Znakomitego albumu Agnieszki Budzińskiej – Bennett i Ensemble Peregrina. O którym przeczytacie w dziale recenzje.

A śpiewają tak:

Reklamy

Read Full Post »

Co wiemy o muzyce średniowiecznej? Mniej więcej tyle samo, co o naprawie najnowszego modelu samochodu. Czyli prawie nic… no, od biedy uda nam się zmienić koło. Nasze kontakty ze średniowieczną kulturą to w najlepszym wypadku serial Wikingowie i już.

Skąd taka zajawka? Zajrzyjcie do działu Koncerty…

Read Full Post »

Jako się rzekło – ciąg dalszy wieści koncertowych. Tym razem będzie blisko, światowo i zarazem niezwykle doniośle. Zanim jednak przystąpimy do omawiania dat, kwot, godzin i rzeczy zupełnie przyziemnych (acz nieuniknionych) dajmy się ponieść muzyce przy której wszystko blednie. Wszystkie rocki, baroki, pinkfloydy i festiwale. Nic nie może się równać z taką MUZYKĄ…

Ano tak, dokładnie. Ensemble Peregrina. Kto nie słyszał – to ino biegiem uzupełniać wiedzę muzyczną, bo zespół Agnieszki Budzińskiej – Bennett to jeden z najwspanialszych (w moim przekonaniu zdecydowanie najważniejszy) ansambli wykonujących współcześnie muzykę średniowieczną. W Klasycznej Niedzieli wielokrotnie się pojawiał, a i teraz przywołuję go nieprzypadkowo, bo… grupa ta wystąpi w Polsce w tym roku pięciokrotnie.

Pierwsze dwa koncerty odbędą się już wkrótce, bo w marcu bieżącego roku. Najpierw, w ramach X Zjazdu Gnieźnieńskiego w sobotę 12 marca 2016 r. o godz. 20.00 w auli zjazdowej odbędzie się specjalny koncert „Muzyka nowych początków”, na którym właśnie Ensemble Peregrina wykona swój materiał z albumu „Sacer Nidus”. Będzie można usłyszeć m.in. słynną Bogurodzicę, a także inne utwory, jakie powstały w średniowieczu na naszych ziemiach. Frapująca i niezwykle natchniona muzyka. Dzień później tenże sam program zostanie zaprezentowany na drugim koncercie z cyklu, tym razem jednak w Warszawie.

Kilka dni później muzyka wykonywana przez Peregrinę zabrzmi w Nowej Filharmonii w Szczecinie. Tamtejszą Salę Kameralną wypełnią melodie i harmonie z pięknego cyklu Crux – Mittelalterliche Musik für die Osterzeit (XIII-XIV w.). Finał tej „trasy koncertowej”  będzie miał miejsce w 10 kwietnia 2016 roku w Willi Decjusza w Krakowie, gdzie zabrzmią Psalmy Mikołaja Gomółki.

logo
Jednak najwspanialsza informacja dotarła do mnie w ostatnich dniach. Muszę się przy tym cofnąć ciut w czasie i napomknąć o wydarzeniu muzycznym, w którym w ubiegłym roku nie było mi dane wziąć udziału. Chodzi o bardzo pozytywnie odebrany i zbierający znakomite recenzje Leszno Barok Plus Festiwal. Otóż w tym roku, a dokładniej 25 sierpnia 2016 roku w Lesznie wystąpi właśnie zespół Agnieszki Budzińskiej – Bennett.

Ensemble Peregrina wykona w Lesznie program pt. Medieval Laments (12th – 14th centuries). Cokolwiek byście nie planowali na ten dzień – rzućcie wszystko. Wiem, że muzyka średniowieczna dla nas, ludzi XXI stulecia żyjących w ciągłym zgiełku, hałasie, szumie i jęku świata jest trudnym do zniesienie brzmieniem ciszy i wieczności. Ale warto, zaiste, warto zatrzymać swoją karuzelę codzienności choćby na chwilę, by posłuchać takiej muzyki…

Zagrajmy sobie z tej radości nasz pierwszy hymn…

Read Full Post »

… a właściwie przepiękne wspomnienie o nim w muzyce Ensemble Peregrina. W tym roku minęło 990 lat od jego koronacji…

Hm, a album Miracula – Medieval Music for Saint Nicholas z 2014 czeka na swoją kolejkę do działu recenzje. Trza się sprężyć :))

Read Full Post »

Już wkrótce, bo w niedzielę 29 marca 2015 roku w audycji Filharmonia Dwójki nadawanej przez Program II Polskiego Radia wystąpi Ensemble Peregrina. To oczywiście bardzo fajna wiadomość, ale… najważniejsze w niej jest jedno: koncert ze studia koncertowego Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego będzie TRANSMITOWANY!

Tak wyglądają szczegóły: 18:45 Filharmonia Dwójki – Dzień Specjalny Euroradia  – Muzyka na Wielki Tydzień.

Ensemble Peregrina w składzie: Agnieszka Budzińska-Bennett –  śpiew, harfa, kier. art.; Kelly Landerkin –  śpiew; Lorenza Donadini –  śpiew; Hanna Järveläinen – śpiew; Baptiste Romain – fidel

Program:

Polska muzyka średniowieczna w kontekście europejskim

I część. Sacer nidus – Święte Gniazdo  Bolesław I. Chrobry i św. Wojciech w muzyce średniowiecznej

Festum agat ecclesia; Alme presul; O preclara Adalberti; O preclara Adalberti;   Annua recolamus; Omnis etas, omnis sexus; Alleluia. V. Beatus es; Adalbertus presul; Alleluia V. Salve decus Polonie; Bogurodzica; Fulget in templo legifer.

II część . Muzyka ze źródeł paryskich i starosądeckich (XIII/XIV w.)

Breves dies hominis; Christus factus est V. Propter quod et Deus; Quis tibi Christe meritas; Filip Kanclerz Homo vide; Benedicamus Domino; Manere/MANERE; Serena virginum/MANERE; O felix hec novitas; Stella naufragantium; Omnia beneficia; Estampie; Ave nobilis; Benedicamus Domino.

I jak? Widzimy się przy odbiornikach, kto nie może jechać do Warszawy? Choćby dlatego, by posłuchać tego nieziemsko pięknego utworu…

 

Read Full Post »

Piątek w Triduum Paschalnym kojarzy mi się od zawsze z Gregorio Allegrim. Miserere – bo o ten właśnie utwór Włocha chodzi, każdy, ale to każdy słuchacz muzyki (nie tylko poważnej) winien nie tylko wysłuchać, ale przede wszystkim choć na chwilę, na te kilkanaście minut dzięki niemu dostroić się do brzmienia Wieczności. Allegri w swojej kompozycji namiastkę Absolutu umieścił i basta, a niewiele jest na tym padole ziemskim utworów, które do tegoż poziomu mogą się choćby zbliżyć.

Ale to wszystko w Wielki Piątek. Kto nie słuchał, musi poczekać kolejny rok, aż umrze znowu Jezus Chrystus. No chyba że skorzysta z mojej podpowiedzi…

Wielka Sobota jest inna. I choć mam swoje ulubione kompozycje na dziś, to proponuję dziś coś innego. Otóż rok temu, podczas krakowskiego festiwalu Misteria Paschalia w pięknych wnętrzach … Kopalni Soli w Wieliczce wystąpiła Agnieszka Budzińska – Bennett ze swoim Ensemble Peregrina. Piękny ten koncert dziś w południe retrasmitować będzie nasza radiowa Dwójka. Koniecznie zapraszam przed odbiornik.

Program

Muzyka z wysp Północy i Południa (XII-XV w.)

Wyk. Ensemble Peregrina, dyr. Agnieszka Budzińska-Bennett; La Morra, dyr. Michał Gondko

(Kaplica św. Kingi, Kopalnia Soli w Wieliczce, 30.03.2014)

19 kwietnia (Wielka Sobota), godz. 12.00-13.30

Tradycyjnie na ten czas: Błogosławieństwa Zmartwychwstałego i świętego spokoju.

Read Full Post »

Tak się złożyło, że opatrzone cudzysłowem hasło to dość popularne stwierdzenie, które od dłuższego czasu usłyszeć można wszem i wobec, odmieniane przez wszystkie przypadki. Cytują je media, politycy, zwykli ludzie, a pojawia się ono zazwyczaj wówczas, gdy ktoś przekracza jakieś granice, które kiedyś tam zostały zakreślone jako niepodważalne. Niezależnie, czy myślimy o nauce, czy też o sztuce, czy kieruje nami chęć udowodnienia sobie samemu, że „można więcej”, czy też zamierzamy zaszokować lub po prostu wykazać przed otaczającym światem, że ustalone z dawien dawna normy już nie mają sensu. Nie obowiązują. Przeżyły się. Określenie o likwidacji barier stało się mówiąc wprost „modne” i czasami aż strach otworzyć lodówkę. Wszystko i wszyscy przekraczają granice…

O takim przełamywaniu barier będzie w recenzji. Co prawda nie w kategoriach „szoku”, do jakiego przywykliśmy w naszych niezwykle dziwnych czasach, ale raczej o przekroczeniu utartych schematów, które wychowanie, wiedza, wykształcenie czy wreszcie zwykłe, najczęściej mylne przekonanie wtłoczyły nam do naszych umysłów. Bo cóż wiemy o Średniowieczu? No, że naparzaliśmy się mieczykami, żyliśmy w nędzy i brudzie. Że religia zdominowała wszystko, a światem rządzili faceci, już to w zbrojach, już to znów w tonsurach, ciemiężąc kogo się dało na różne sposoby. Tak czy siak wesoło nie było i aż dziw bierze, że jakoś – jako ludzie – te Wieki Ciemne przetrwaliśmy. I tenże utrwalony przez szereg różnych mniej lub bardziej spopularyzowanych mitów obraz dość jednostronnie dziś jest odbierany, zwłaszcza w tym naszym „równouprawnionym” społeczeństwie.

No proszę, a co to za płytę mamy tu na wokandzie? Cantrix nagrany przez Ensemble Peregrina Agnieszki Budzińskiej Bennett. Więcej – wiadomo gdzie …

Read Full Post »

Older Posts »