Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Erato’

To się nie dzieje – że wykorzystam ulubione powiedzonko mojego syna. Niemożliwe, abym po raz kolejny, i to praktycznie pod rząd, zachwycał się muzyką francuską. A jednak. Najpierw Carolyn Sampson i jej A French Baroque Diva a teraz wielki teatr miłości Jana Filipa Rameau. O ile jeszcze przypadek Sampson dałoby się jakość wytłumaczyć, bo… nosz lubię tę śpiewaczkę, o tyle Sabine Devieilhe łamie mi tu wszelkie zasady. Boć francuska muzyka śpiewana przez francuską sopranistkę… ani chybi to się nie dzieje.

Ano jednak tak. Po szczegóły zapraszam do działu recenzje. A póki co – niech zagra muzyka. Akuratna na niedzielny, piękny, słoneczny poranek.

Reklamy

Read Full Post »

Dobrej muzyki nigdy dość, prawda? I chyba każdy z nas tego od niej oczekuje, by poruszała. Wywoływała dreszcze. Bawiła i pozwalała na zapomnienie nad mozołem tego świata. By zaskakiwała i mile koiła zmysły postrzępione dniem codziennym. Szukamy jej zatem. Wszędzie. Niewielu mierzy się z jednym li tylko gatunkiem, większość przeciwnie – jakby z założenia oczekuje, iż wszędzie i wszystko może być muzyką. Choć nie zawsze jest.

Przywołany do porządku (nie, wcale nie zapomniałem o Klasycznej Niedzieli) muszę przyznać, że recenzowaną płytę mam już jakiś czas. Ale nie stawało czasu na jej dokładne odsłuchanie, a bałem się pobieżnego zanurzenia się w te dźwięki, bo to taka niezupełnie klasyczna klasyka. W końcu – raz maty rodyła – jakoś poszło i … więcej jak zwykle znajdziecie w dziale recenzje. Zapraszam. A grają tak…

Read Full Post »