Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Georg Friedrich Händel’

… współczesnych nam artystów, gdy powielają znane motywy w kolejnych swoich dziełach. Autoplagiat – krzyczymy ze zgorszeniem – jakby to była wyłącznie domena naszych czasów. A przecież… taki Jerzy Fryderyk Händel… weźmy dla przykładu jedną cudną melodię. Pochodzącą z III aktu opery Almira instrumentalną sarabandę przerobił on wszak na arię Lascia la spina z oratorium Il Trionfo del Tempo e del Disinganno (HWV 46a), a potem raz jeszcze machnął ów temacik jako Lascia ch’io pianga z opery Rinaldo (HWV 7). Tak że ten…

A, zapomniałbym. Ten demaskatorski wpis miał w sumie być pretekstem, byśmy sobie posłuchali, jak ślicznie się nam tu „spina” wokalnie Lucia Martin-Cartón i orkiestrowo Les Arts Florissants Williama Christiego. Dobrego dnia…

Prawda, że piękne?

Reklamy

Read Full Post »

Konsekwentnie rośnie ranga odbywającego się latem w Lesznie festiwalu barokowego. Już pierwsza edycja pokazała spory zasób możliwości organizatorów, a potem… było tylko lepiej. Przypomnijmy: w 2015 roku gwiazdą była nasza (chyba najlepsza) orkiestra barokowa: Arte dei Suonatori. W ubiegłym roku z najważniejszym programem wystąpiła Ensemble Peregrina, nie mieszczący się co prawda w horyzoncie czasowym baroku zespół wokalno – instrumentalny, który jak mało kto potrafi przybliżyć słuchaczowi muzykę czasów średniowieczną. A w tym roku? Ha! W tym roku zaczynamy od trzęsienia ziemi, a potem napięcie wcale nie maleje…

Tegoroczny Leszno Barok Plus Festiwal zacznie znakomita sopranistka, Olga Pasiecznik. Jej album z ariami Mozarta (Mozart Concert Arias) wydany pod flagą NFM, przy udziale Wrocławskiej Orkiestry Barokowej prowadzonej przez Jarosława Thiela (taaa, znowuż ten NFM, prawda?) to doskonały przykład połączenia znakomitego, czystego głosu śpiewaczki i perfekcyjnej w swoim akompaniamencie orkiestry. Ten album zresztą czeka właśnie na swoje miejsce (już zaklepane) w dziale Recenzje Klasycznej Niedzieli. Ale Pani Olga dysponuje głosem zdecydowanie wykraczającym poza muzykę klasyka wiedeńskiego i… właśnie takim innym koncertem otworzy LBPF 2017.

Zatem, jako się rzekło, pierwszego dnia, tj. 20 sierpnia 2017 roku, od godziny osiemnastej posłuchamy w Lesznie kantat Jerzego Fryderyka Händla, przeplatanych sonatami triowymi, granymi przez kameralny ansambl towarzyszący śpiewaczce. Trudno o lepszy początek festiwalu barokowego, toteż do sali MOK, przy ul. Chrobrego 3 wybrać się trzeba KONIECZNIE! Olga Pasiecznik to klasa światowa (gdyby ktoś miał wątpliwości, proszę zajrzeć do internetu, ile płyt nagrała dla kultowej wytwórni OPUS 111), a jeśli ktoś dotąd nie miał okazji posłuchać jej występów na żywo – najwyższy czas to zmienić. Powtarzam: koniecznie!

Read Full Post »

Oczywiście w ramach wspomnień, jak było w tym roku. Warto zajrzeć do działu recenzje, bo tam słów kilka o tych koncertach. Choć niestety nie tak, jak poniżej brzmiał ten koncert…

Read Full Post »

ResurrectionTen wpis miał brzmieć zupełnie inaczej, ale… w Wielki Piątek przypadkiem natknąłem się na relację w radiowej Trójce, traktującą o tym, jak to Brytyjczycy świętują Dzień Śmierci Jezusa. Wśród wielu różnych, często historycznie uzasadnionych zwyczajów jeden okazał się być dość… niezwykły. Otóż, … nawet z lekka mnie zatkało, bo okazuje się, że sale Albionu rozbrzmiewają tego dnia haendlowskim Mesjaszem! W Wielki Piątek? Mesjasz? No niby ok, bo to opowieść o Jezusie in genere, ale… wszak tam nawet smutne momenty napisano tak, że noga sama przytupuje, a pod nosem nuci się melodia! Nie no, a słynne Hallelujah! Jak to śpiewać, gdy Chrystus właśnie umiera na Krzyżu?

Co kraj, to obyczaj – powie ktoś. Piją herbatę z mlekiem, mogą se nucić Alleluja pod Krzyżem. Zresztą, tych pięknych, melodyjnych chórów jest w dziele Jerzego Fryderyka Haendla od groma. Jeden piękniejszy od drugiego, aż chwilami ciężko uwierzyć, że tyle ślicznych i wyjątkowych zarazem melodii można było umieścić w jednym dziele. Heh, a na dodatek trza zauważyć, że po jedynym Niemcu, który podbił Anglię nikt tego więcej nie dokonał, a na takie nagromadzenie przebojów w jednym dziele (dziś powiedzielibyśmy: albumie) czekać musieliśmy do czasów duetu Lennon / McCartney.

Skoro więc już jesteśmy przy Haendlu, to oddajmy mu głos. Najpiękniejsza aria świata? Asz,  oczywiście. Bezwzględnie! Absolutnie! Z tekstem z Listu św. Pawła do Koryntian:

W jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej;

Bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nieskażeni,

a my zostaniemy przemienieni.

Albowiem to, co skażone, musi przyoblec się w to, co nieskażone,

a to co śmiertelne musi się przyoblec w nieśmiertelność.

Oto Gwynne Howell z towarzyszeniem trąbki, chóru oraz orkiestry Academy of St. Martin In The Fields.

Kurtyna! A zamiast napisów końcowych to, co miało być wpisem na Wielką Niedzielę. Błogosławieństwa! Chrystus Zmartwychwstał! 🙂

Koniecznie należy posłuchać. KONIECZNIE! (kolejność dowolna):

  1. Gesualdo: Tenebrae, The Hilliard Ensemble (choć może też być Herreweghe),
  2. Josquin Despres: Missa Pange Lingua, Missa La Sol Fa Re Mi (znakomici The Tallis Scholars),
  3. Thomas Tallis: Lamentations Of Jeremiah (The Tallis Scholars, again),
  4. Allegri / Palestrina: Miserere & Missa Papae Marcelli, (The Tallis Scholars… wiem, to zaczyna być nudne),
  5. Tomas Luis de Victoria: The Mystery of the Cross, The Sixteens & Harry Christophers,
  6. Tomas Luis de Victoria: Requiem 1605, także The Sixteens & Harry Christophers,
  7. Bach Johann Sebastian: Easter Oratorios BWV 249 (final version), BWV 11, Bach Collegium Japan,
  8. Bach Johann Sebastian: Johannes-Passion, La Petite Bande & Sigiswald Kuijken,
  9. Bach Johann Sebastian: Matthaus Passion, Dunedin Consort / John Butt
  10. Boccherini Luigi: Stabat mater, Capriola di Gioia,
  11. Gesualdo Carlo: Tenebrae Responses For Good Friday Taverner Consort & Choir / Andrew Parrott (jak w pkt 1, ale można i tak),
  12. Graupner Christoph: Wo gehet Jesu hin? – Passion Cantatas Anton-Webern-Chor Freiburg & Ensemble Concerto Grosso,
  13. Handel George Frideric: Messiah (Dublin Version) Dunedin Consort / John Butt albo nawet lepiej Academy In St. Martin In The Fields,
  14. Schutz Heinrich: Auferstehungshistorie (Resurrection), Dresdner Kammerchor / Hans-Christoph Rademann,
  15. Schutz Heinrich: Matthäuspassion SWV 479 (St. Matthew Passion) Dresdner Kammerchor / Hans-Christoph Rademann,
  16. Zelenka Jan Dismas: Responsoria Pro Hebdomada Sancta Zwv 55; Lamentatio Ieremiae Prophetae Zwv 53 Collegium 1704; Collegium Vocale 1704 / Vaclav Luks,
  17. Buxtehude Dieterich: Membra Jesu Nostri, Capella Angelica; Lautten Compagney / Wolfgang Katschner,
  18. Pergolesi Giovanni Battista: Stabat Mater,  King’s Consort,
  19. Vivaldi Antonio / Zelenka Jan Dismas: The Return of the Angels, Ensemble Caprice,
  20. „Jauchzet dem Herren alle Welt”, Capella Sagittariana Dresden,
  21. Heinrich Ignaz Franz von Biber – Requiem, Gabriele Comfort and Players,
  22. Johann Christian Bach: Requiem (Akademie Fur Alte Musik, Berlin),
  23. Vivaldi Antonio / Bach Johann Sebastian: Gloria / Magnificat,
  24. Faure Gabriel: Requiem (albo Herreweghe, albo wersja z Jarousskym na wokalu),
  25. Haydn, The Last Seven Words Of Christ,
  26. Schütz Heinrich – Die Sieben Worte Jesu Christi Am Kreuz,
  27. Mozart, Wolfgang Amadeus: Requiem,
  28. Monteverdi, Vespro della Beata Vergine,
  29. Goldberg Baroque Ensembles: Easter Cantatas Of 18’the Century Of Gdańsk,
  30. Bach Johann Sebastian / Kuhnau Johann / Graupner Christoph: German Baroque Cantatas Miriam Feuersinger, soprano; Capricornus Consort Basel

 A na osłodę… kolejny fragment z Mesjasza 😀

Read Full Post »

arteTym razem będzie nietypowo. Bo nie o muzyce, którą gdzieś tam zagrano, albo nagrano, ale o wizji przyszłości. No nie, nie bójcie się – nie jakimś tam bliżej nieokreślonym wydarzeniu (-ach), a o całkiem konkretnej perspektywie posłuchania znakomitych koncertów Jerzego Fryderyka Händla, czyli Concerti grossi op. 3. 

Jak bardzo zmienił się świat widzimy na każdym kroku. Dziś – w znacznej mierze, choć oczywiście nie zawsze i nie dla każdego – muzyka to zestaw utworów, które ludzie wgrywają sobie do komputerów, smartfonów, tabletów i innych elektronicznych gadżetów. Czasy płyt winylowych, CD, czy innych powoli zmierzają ku kresowi z hasłem „napisy końcowe”. Pozostaje jednak cały czas aktualne pytanie: ktoś jednak tę muzykę nagrywa, prawda?

Wcale nie chcę umniejszać walorów muzyki rockowej, rozpanoszonej na scenach – mniejszych i większych – naszych miast i miejscowości. Sam jeżdżę na takie koncerty z ogromną przyjemnością, wszak nie samą klasyką żyje człowiek. Wydaję spore pieniądze na bilety – jak choćby na Dave Matthews Band w 2015 roku w Gdańsku – i tylko czasami nachodzi mnie myśl, że muzyka klasyczna w Polsce jest ogromnie niedoceniana.

Przykład z naszego poznańskiego podwórka. Oto Arte dei Suonatori, światowej klasy orkiestra barokowa. Ich album z koncertami skrzypcowymi Vivaldiego – La Stravaganza (opisywanymi zresztą w Klasycznej Niedzieli) przez prestiżowe czasopismo Gramophone został uznany za jeden z dziesięciu najlepszych albumów z muzyką Rudego Księdza, jakie powstały w historii. A to przecież nie jednostkowe zdarzenie – ich inne płyty wielokrotnie były nagradzane i chwalone, a koncerty – jak choćby w ubiegłym roku na Leszno Barok Plus Festiwal – stanowiły swoiste święto muzyki.

Dlaczego o tym piszę? Ano, z prostego powodu. Oddajmy jednak w tym miejscu głos Ewie i Arkowi Golińskim: „…jeszcze kilkanaście lat temu wytwórnie płytowe finansowały w znacznym stopniu nagrania muzyki klasycznej, ale z czasem zaczęły mieć problemy finansowe spowodowane coraz mniejszą sprzedażą płyt CD, co spowodowało, że obecnie są w stanie tylko częściowo partycypować w kosztach nagrań, a środki na pokrycie większej części wydatków muszą zdobyć sami muzycy. To zadanie w naszym kraju nie jest łatwe ponieważ finansowanie przedsięwzięć kulturalnych przez firmy i osoby prywatnie nie jest jeszcze bardzo popularne. Dlatego właśnie jako zespół Arte dei Suonatori postanowiliśmy rozpocząć parę dni temu naszą pierwszą kampanie crowdfundingową na kickstarter.com.”

Wszystko jasne? Zazwyczaj opisuję swoje wrażenia muzyczne. Zachęcam (lub nie) by po jakąś płytę sięgnąć. Tu – z przyjemnością i pewnością efektu – chcę zachęcić do wsparcia finansowego naszej znakomitej Orkiestry.

Nie wiem jak wy, ale ja już nie mogę się doczekać haendlowskich concerti grossi z opusu trzeciego. Jeśli kochacie muzykę klasyczną, cenicie jej piękno, przestrzeń, wirtuozerię i ponadczasową siłę – to wejdźcie na stronę

https://www.kickstarter.com/projects/602325952/new-album-by-arte-dei-suonatori

i wesprzyjcie go finansowo. Z pewnością tego nie pożałujemy 🙂

Na koniec filmik.

Read Full Post »

… festiwalami. O nich się napisze to i owo, postaram się o każdym, na który warto byłoby się wybrać (lubo sam się wybiorę). Na pierwszy rzut zatem Festiwal Bachowski w Świdnicy. Od 23 lipca do 2 sierpnia będzie można podelektować się muzyką klasyczną w wydaniu letnim. Zatem bez fraków, krawatów, sukni i stukania obcasami. Za to w koktajlowo – piknikowym stylu (wszak lato, lato wszędzie).

Program – bardzo niezwykły. Oczywiście Jan Sebastian Bach w roli głównej (i Pasja Janowa m.in. – aż mię korci by się wybrać), ale i Beethoven, Mozart, Haydn czy Haendel. Słowem – bardzo przekrojowo i bardzo pięknie się to zapowiada. Z artystów… będzie można m.in. zobaczyć i posłuchać na żywo Matthew Vennera, tegoż od Gorczyckiego niedawno recenzowanego.

Programowe szczegóły w linku. Całą stronę polecam, bo ładnie i skromnie zaaranżowana. Miło, że tak fajnie się to lato zapowiada…

Więcej zdjęć na http://www.bach.pl

Read Full Post »

Okrągła liczba. 990 lat temu, w nieistniejącej dziś już gnieźnieńskiej katedrze (bo tak, która stoi na Wzgórzu Lecha, nazywana obecnie Bazyliką prymasowską Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny to dzieło późniejsze, wybudowane tamże w miejscu poprzedniej, zniszczonej przez – jakżeby inaczej – Krzyżaków), właśnie równo tyle lat temu, 25 kwietnia koronował się na Króla Polski Bolesław I, znany wszystkim jako Chrobry.

I dlatego uczcijmy go tym hymnem, zwanym koronacyjnym. Napisanym co prawda dużo później, dla innego króla, ale nie ma co być zbyt drobiazgowym…

Komuś się kojarzy? Cóż… pewnie nawet nie wiedzieliście, że co środę słuchacie sobie muzyki Jerzego Fryderyka Haendla… 🙂

Read Full Post »

Older Posts »