Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Ingolf Wunder’

… ale muzyki czasami lubię sobie posłuchać. A akurat nadarza się okazja, bo Ingolf Wunder właśnie nagrywa swój nowy album. Coś w tym stylu…

Reklamy

Read Full Post »

… ale na temat. W zakładce ‚koncerty’ relacja z występu Ingofla Wundera oraz orkiestry Amadeus w Filharmonii Poznańskiej. Zdjęć nie ma, bo fotograf nie zabrał sprzętu, a pracujący na miejscu zawodowiec nie chciał się podzielić (swoją drogą zrobił takie fotki, że aż dziw, iż mu za nie zapłacili). Kupić fotografii do Klasycznej Niedzieli nie kupię tak długo, jak ten blog nie będzie na siebie zarabiał. A że nie zamierzam nim zarabiać, to pewnie nigdy. Pozostaje następnym razem zabrać sprzęt i basta.

Aha, jakby ktoś miał mało wczorajszych wunder-konzert-abendów, to oto link do strony festiwalu chopinowskiego. W zakładce wszystkie występy Austriaka, wystarczy kliknąć sobie u góry wybrany etap konkursu (swoją drogą brawa za udostępnienie tych nagrań).

INGOLF WUNDER NA KONKURSIE CHOPINOWSKIM 2010

A relacja TU

Read Full Post »

Z całą pewnością coś bardzo konstruktywnego. Pójść na koncert Ingolfa Wundera. Szczegóły? Proszę bardzo. A relacja – wkrótce.

INGOLF WUNDER

Data:
21 listopada 2010 r., niedziela, godz. 18:00

Miejsce:
Poznań, Aula UAM

Wykonawcy:
Ingolf Wunder – fortepian
Anna Mróz – dyrygent
Orkiestra Kameralna Polskiego Radia Amadeus

Program:
A. Tansman – Wariacje nt. Frescobaldiego
I.J. Paderewski – Wariacje i fuga (ar. A. Duczmal)
Fryderyk Chopin – Koncert fortepianowy e-moll op. 11

Read Full Post »

… i nie chodzi mi tu wcale o przegraną Lecha Poznań z Manchesterem City. A o koncert laureatów na zakończenie XVI Konkursu Chopinowskiego.

Dalej uważam, że pierwsza nagroda dla Julianny Awdiejewej to nieporozumienie. A jej wykonanie koncertu e-moll to zupełnie nie moja muzyka. Nie mój Chopin. Nie mój koncert.

Dla poprawy nastroju, proponuję najpierw Alfreda Cortot grającego Balladę nr 1 g-moll op. 23.

A teraz – niespodzianka. Na fortepianie gra Vladimir von Pachmann. Pianista (niemieckiego pochodzenia) urodzony w Odessie w 1848 roku (a więc rok przed śmiercą Chopina). Słynął z ekspresyjnych reakcji na koncertach (nadano mu nawet specyficzny przydomek Chopinzee mający być odzwierciedleniem jego wspaniałej gry na fortepianie i … wręcz małpiej mimiki podczas wykonywania poszczególnych dzieł).  Dziś powiedzielibyśmy, że ten sposób prezentacji scenicznej wynikał z chęci autopromocji, co nie wszystkim i wówczas, i dziś się podoba. Ale grał niezwykle, czego przykład poniżej.

Dla nas – jakże by inaczej (niech króluje melodia) zagra najpierw walc cis-moll, op. 64 nr 2.

Szybciej, niż interpretacje, do których jesteśmy przyzwyczajeni, prawda?

No to jeszcze jedno nagranie. Nokturn Fis-dur, op. 15 nr 2. Utwór dedykowany przez Chopina Ferdynandowi Hillerowi.

Pięknie. A tak ten sam utwór grał jeden z jurorów właśnie zakończonego XVI Konkursu Chopinowskiego.

Wspomniany wyżej nokturn Fis-dur op. 15 nr 2 w wykonaniu Adama Harasiewicza. Że to nauczyciel mojego faworyta konkursowego, Ingolfa Wundera to tylko zbieg okoliczności…

Read Full Post »