Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Johann Christian Bach’

Kralizek. Armageddon. Yawm al-Qiyamah. Bitwa Bitew i Koniec Końców. Zapowiadane przyjście Jezusa i Sąd nad nami. Można to zobrazować muzycznie? Można. Ciśnie się co prawda w tym miejscu na myśl najsłynniejszy motyw muzyczny napisany przez Wolfganga Amadeusza, ale… ten motyw jest zbyt przebojowy. Przytłacza zupełnie znaczenie tego Zdarzenia. Żyje własnym życiem, ani chybi stawiając muzykę ponad wszystko inne. Jaki motyw? Ano ten fragment mszy świętej, który zwiemy Lacrimosa. Dlatego więc, że Mozart jest zbyt oczywisty, zbyt zapatrzony w siebie i zupełnie przez to nie oddający wagi paruzji Chrystusa. Dlatego – mając wszak na względzie, że wydarzenia Wielkiego Tygodnia przynoszą nam zapowiedź dobrego zakończenia – posłuchamy muzyki innego kompozytora. Oto Johann Christian Bach, czyli tzw. Bach Londyński i fragment jego znakomitego Missa da Requiem. Tu w wykonaniu Akademie Für Alte Musik i Rias Kammerchor. Dziś Wielki Poniedziałek, po Niedzieli Palmowej. Nadchodzi nieuniknione, bo bez Śmierci Jezusa nie byłoby Zmartwychwstania. A bez Zmartwychwstania nie byłoby nadziei na Wieczność. Więc posłuchajmy, jak brzmi zapowiedź tych wszystkich wydarzeń Wielkiego Tygodnia.

Reklamy

Read Full Post »

… trochę mi się zebrało zaległości. Mozartowa recenzja była już gotowa do załadowania przed urlopem, ale brak czasu na wklejenie okładki albumu spowodował odłożenie publikacji na czas wyjazdu. Zwłaszcza, że miało się to zgrać w wizytą w stolicy Austrii, a Mozart, wiadomo, klasykiem wiedeńskim jest. Niestety fatalny dostęp do sieci na urlopie spowodował kolejną zwłokę i tak minęła 1/3 sierpnia.

Zatem, by nadrobić stracony czas – zapraszam do działu recenzje, gdzie poczytać można sobie o wspomnianym Mozarcie, nie stroniąc przy okazji od Bacha. Co prawda – nie Jana Sebastiana, tylko Johanna Christiana, ale zawsze Bacha.

Poczytać można zatem o … muzyce, której fragment znajdziecie we wspomnianej zakładce recenzje. Zilustrowany kilkoma wiedeńskimi fotkami, których nie mogłem sobie onegdaj odmówić…

A Haydn i Weichlein? O nich już wkrótce…

Póki co – niech zagra dla nas Gerrit Zitterbart, króciutkie Andante di molto z sonaty fortepianowej z op. 5,2 Johanna Christiana Bacha…

Read Full Post »