Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘katarzy’

Ruch katarów obrósł dziś w legendę. Stało się tak nieprzypadkowo: nawet, gdy ktoś zupełnie niezaangażowany zacznie się zastanawiać nad tym, dlaczego nagle, w środku Europy z taką systematycznością zaczęło się mordować ludzi nie powinien się dziwić – wszak takie wydarzenia powtarzają się cyklicznie co jakiś czas, wystarczy jedynie prześledzić historię Starego Kontynentu.  Choćby tę niedawną, dwudziestowieczną… acz… jak spojrzymy na paski telewizyjne w naszych odbiornikach, czy prześledzimy wpisy w internecie, to wcale niewykluczone jest, iż ta fala nienawiści do drugiego człowieka znowu do nas wraca. Przed wiekami nienawidziło się katarów, a dziś…

Skupmy się jednak na muzyce. Mija dziś 808 lat od czasu, gdy zastępy Szymona de Montfort i Armanda Amaury’ego wdarły się na ulice Beziérs, miasteczka w Langwedocji. Tamtego dnia był czwartek, święto Marii Magdaleny, a gdy wybito obrońców bramy i padły mury, wierni (bo przecież w Boga wierzyli) schronili się za murami miejskiej świątyni. Nic im to nie pomogło: tłuszcza spaliła kościół i 7 tysięcy ludzi w środku. A patrząc przez pryzmat statystyki, to zabito tam jakieś 20 tysięcy ludzi. Wszystkich, bez pardonu. Bez względu na wyznanie, płeć czy wiek. To właśnie wtedy rzekomo zaistniało powiedzenie, by zabijać wszystkich, a Bóg rozpozna swoich. I niczego nas ta historia nie nauczyła. Niczego…

Historyczny wpis to tylko zaproszenie. Do posłuchania tej niełatwej, acz przepięknej muzyki.

A grają tak…

Reklamy

Read Full Post »

Gdyby ktoś miał ochotę i czas – to serial z Jordi Savallem w Mezzo trwa. Już dziś wieczorem – najpierw La Capella Reial de Catalunya i Hesperion XXI, oczywiście Montserrat Figueras oraz Jordi Savall o 20.30 (choć, nauczony doświadczeniami ze środy to uważałbym na te godziny) zagrają koncert „Jerozolima – Miasto Pokoju”. To ten sam cykl, jaki swego czasu wykonawcy zaprezentowali w Polsce w ramach 8. Międzynarodowego Festiwalu i Konkursu Indywidualności Muzycznych – Tansman 2010.

Ale to nie wszystko.

Tuż po Jerusalem – równie niezwykłe wydarzenie muzyczne. Ten sam skład muzyków, ale koncert inny. Zapomniane Królestwo: Krucjata przeciw Albigensom: Tragedia Katarów. Koncert z 2010 roku.

Ja oglądam…

Aha, jakby było komuś mało, to o mojej ostatnim płytowym spotkaniu z Jordi Savallem można sobie przeczytać w dziale recenzje. Savall, Kuijken (ale tym razem Wieland, a nie Sigiswald). I muzyka francuskiego baroku. Dla odmiany.

Read Full Post »