Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Kórnickie Wieczory Zamkowe’

… ten żałuje. Że wykorzystam do krótkiego omówienia sparafrazowaną myśl filozoficzną znanego polskiego filozofa lat 90-tych ubiegłego stulecia – B. Lindy.

Było pięknie, skończyło się szybko (brak bisów niestety). Relacja w dziale „koncerty”, czyli TU. Ech… bo kolejny koncert z tego cyklu ponoć … dopiero we wrześniu.

Reklamy

Read Full Post »

Dyrektor Biblioteki Kórnickiej PAN oraz Stowarzyszenie na Rzecz Promocji Uzdolnień Muzycznych „DisCe”

serdecznie zapraszają na koncert w ramach cyklu „Wieczory Zamkowe”.

Wykonawcy:

Tomasz Lisiecki – wiolonczela
Paweł Mazur – fortepian

Maria Banaszkiewicz-Bryła – prowadzenie

W programie:

F. Chopin – Sonata g – moll op. 65
Allegro – Scherzo – Largo – Finale. Allegro
X.Scharwenka – Sonata wiolonczelowa e – moll op. 46
Allegro ma non troppo – Andante – Vivace ma non troppo
F. Chopin – Polonaise Brillante C – dur op.3

Zamek w Kórniku, niedziela 5 czerwca 2011 r., godz.18:00
WSTĘP WOLNY

Read Full Post »

Media w ostatnim tygodniu października biły na alarm. Tragedia narodowa tym razem miała twarz niedouczonego, głuchego Polaka, który z muzyką kojarzy wyłącznie jingle reklamowe plus pewnie ze 2 programy pseudo-muzyczne w tejże telewizji. A skoro jest tak źle, to media, jako te troskliwe dziś grają larum. Nasze dzieci nie słuchają muzyki, nauka muzyki w szkołach to porażka, pozaszkolnych zajęć nie ma prawie wcale: słowem MASAKRA. Nazwiska kompozytorów kojarzyć się będą naszym dzieciom z psami, wódką, czekoladkami i Bóg jeden wie, czym jeszcze. Bo z całą pewnością nie z historycznymi postaciami, które muzyką wzniosły sobie pomniki trwalsze od spiżu.

Kto winny? Ano, najpewniej jakiś minister. Albo Premier. Generalnie Platforma Obywatelska, to oczywiste. Albo Prezydent (swoją drogą czego wymagać od dzieci, jak panu K. niezbyt po drodze z pieśnią Józefa Wybickiego). Więc może winna jest inna partia? Ktoś na pewno…

Cały ten zgiełk przerwał sam minister kultury. Zapowiadając wydanie pieniędzy na Fonotekę Szkolną, kreśląc plany powrotu do wielkości (jakiej??!!). Plan jest, kasa jest, za pół roku będziemy narodem Bachów / Mozartów / Davisów / McCartneyów / Hewsonów / Yorków * (niepotrzebne skreślić).

Rany. My nigdy narodem muzycznym nie byliśmy. Tłuc się po pyskach, w szczytnych (lub nie) celach, to i owszem, potrafiliśmy, ale akurat z muzyki tworzonej przez Polaków niewiele naszym pokoleniom pozostało. Przy okazji Ars Divina poruszałem ten temat i nie będę doń wracał. Jest jak jest, i żadne 8 milionów (złotych, ełro, czy też dolarów)na Fonotekę Narodową  tego nie zmieni.

Jest jak jest, bo my jesteśmy tacy. Leniwi. Zapatrzeni w TV. Żonglujący hasłami o „braku czasu”. Szkoła, niezależnie ile pieniędzy od ministra / premiera / prezydenta czy samego Cudownego Obamy by nie dostała – naszych dzieci muzykalnymi nie uczyni. Nie łudźmy się, jedna, dwie, nawet pięć godzin tygodniowo w szkole mogą spowodować, że dzieci może i będą wiedziały, kim (a nie czym) był Beethoven, ale już nigdy potem nie posłuchają nic innego, poza zawłaszczonym przez EU fragmentem Ody do Radości z IX Symfonii (zresztą, zamiast wydawać te 8 mln zł na „szczytny cel” proponuję lekcję o Beethovenie z youtube, którą podlinkowałem).

Poza tym, żeby te zajęcia padły na podatny grunt, albo choć miały jakąś szansę, trzeba zacząć od nas. Od dorosłych. Ale żeby tak było, muzyka w radiu, w TV musiałaby się zmienić.  A na to zdaje się nie ma szans, bo nie zapowiada się, by znowu umarł polski papież…Zamek w Kórniku

Na koniec – zajawka relacji z IX Wieczoru Zamkowego – Muzyka z Kórnika. A w niej Carl Philipp Emmanuel Bach i pierwsza część jego koncertu na 2 klawesyny. Brzmi to tak.

Read Full Post »

Wanda LandowskaWłaściwie to szerzej o powrocie do Bacha w dziale recenzje . Jednak przypadek sprawił, że w tym samym momencie, w którym przełamałem wreszcie swoją niemoc (a konkretniej lenistwo) i zabrałem się za koncerty brandenburskie barokowego geniusza pojawiła się informacja o IX Wieczorze Zamkowym – czyli koncercie na zamku w Kórniku w ramach Międzynarodowego Forum Muzycznego. Koncert odbędzie się już za chwilę, bo w najbliższą sobotę 24 października 2009 roku, początek o godzinie 17.00. Całość poświęcone pamięci Wandy Landowskiej (stąd zresztą tytuł „Wanda Landowska In Memoriam”) zmarłej 50 lat temu w USA polskiej pianistki i kompozytorki, jednej z najsłynniejszych klawesynistek świata. Lekcje fortepianu pobierała od czwartego roku życia, ukończyła konserwatorium w Warszawie w 1891. Potem, po studiach w Berlinie wyjechała do Paryża. Tam też skupiła się grze na klawesynie, wówczas całkowicie zapomnianym instrumencie. Propagując muzykę renesansu i baroku grała na współczesnym jej instrumencie zbudowanym w 1912 przez firmę Pleyel, na podstawie modeli zachowanych w muzeach. W 1913 została zaangażowana do berlińskiej szkoły Hochschule für Musik, prowadziła tam klasę gry na klawesynie (prawdopodobnie pierwszą na świecie). W lipcu 1927 we Francji, w  założyła L’Ecole de Musique Ancienne (szkołę muzyki dawnej) w Saint-Leu-la-Forêt. Wraz z poznaną we Francji partnerką Denise Restout, uciekła w 1941 do USA (Landowska była Żydówką, więc wiadomo, co by jej groziło z rąk potomków Bacha i Beethovena), gdzie koncertowała, dawała lekcje i kontynuowała pracę nad nagraniami. Na fortepianie nagrywała dzieła Mozarta i Haydna, a na klawesynie Bacha. Zmarła 16 sierpnia 1959 roku w Lakeville w w stanie Connecticut. W sobotnim recitalu, poświęconym właśnie Jej udział wezmą: światowej sławy klawesynista prof. Gordon Murray z Wiednia oraz studentki Akademii Muzycznej uczestniczące w warsztatach prowadzonych przez Profesora Murraya: Maria Izdebska i Paulina Żmuda. W programie usłyszymy utwory J. S. Bacha, C. Ph. E. Bacha, G. Frescobaldiego, L. Couperina i J. J. Frobergera.

Czy zabrzmi V koncert brandenburski Jana Sebastiana? Nie wiem, ale skoro niniejszy wpis jest wprowadzeniem również do recenzji, to proponuję, abyśmy posłuchali wariacji goldbergowskich granych właśnie przez Wandę Landowską. Nagranie z czerwca 1945 roku brzmi tak.

A na koncert sobotni serdecznie zapraszam.

Read Full Post »