Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Kraków’

Pisałem już, że zazdroszczę Krakowowi tego festiwalu? Bardzo zazdroszczę. Co roku bardziej. Pozachwycałem się niedawnymi muzycznymi imprezami, jakie w okresie adwentu mają miejsce w Dreźnie, to teraz trzeba oddać co się należy wieloletniej stolicy Królestwa Polskiego.

Festiwal „Misteria Paschalia” ma już całkiem sporą historię. Zdążył też nas przyzwyczaić do konkretnego obłożenia koncertów gwiazdami współczesnej muzyki klasycznej. Tegoroczna edycja nie jest w tej mierze żadnym wyjątkiem. Będzie (znowu!) Jordi Savall wraz z Hesperion XXILa Capella Reial de Catalunya – tym razem w kościele św. Katarzyny (Wielki Wtorek, 26.03.). Nie zabraknie (ponownie!) Fabio Biondiego i jego Europa Galante (Niedziela Wielkanocna 31.03.). Marc Minkowski (no jasne!) poprowadzi ansambl Les Musiciens du Louvre-Grenoble  wsparty przez solistów w Wielki Piątek 29 marca, a wykonają m.in. Wielką mszę c-moll  Wolfganga Amadeusa Mozarta i jedną z pierwszych kantat Jana Sebastiana Bacha: Christ lag in Todes Banden (BWV 4)napisaną przez kantora św. Tomasza najpewniej … na swoje przesłuchanie w sprawie pracy, które miało miejsce w nomen omen – Niedzielę Wielkanocną roku Pańskiego 1707 w Mühlhausen. Cóż jeszcze? Il  Giardino Armonico w Wielki Poniedziałek, z haendlowskim oratorium The Triumph of Time and Truth i jakby tego wszystkiego było mało, to Agnieszka Budzińska – Bennett wraz z Ensemble Peregrina dołożą swoje piękne średniowieczne muzyczne arcydzieła, od których później rośnie legenda festiwalu. Koncert dawnych pieśni w … podziemnych komnatach Kopalni Soli w Wieliczce.

Wiem, zazdrość to zła cecha. Ale nie da się czasami wytrzymać…

Reklamy

Read Full Post »

Niestety znowuż … daleko stąd. Bo w Nowym Sączu, albo w Starym Sączu, albo Tarnowie, a jak już komuś wybitnie nie leżą te miejscowości, to zawsze może pojść na ów wybrany koncert w Krakowie. Bo tak się akurat składa, że program ten zaśpiewany w podanych wyżej miastach jest również przedstawiany w stolicy Małopolski. Tak czy siak daleko od tej mojej Wielkopolski.

Bardzo mi żal, że czerwiec 2011 roku będzie miesiącem polskiego baroku. Dlaczego? Bo mnie na tych koncertach nie będzie niestety. A zapowiada się nieźle: no, bo najpierw FRETWORK & CAPELLA CRACOVIENSIS w dniach 11-12.06. br zagrają Missa a 14 & Audite Mortales Bartłomieja Pękiela. Komu będzie mało, może się zostać sobie w Krakowie do 19 czerwca (albo wyjechać zeń do Starego Sącza dzień wcześniej) i posłuchać sobie Conductus Funebris Grzegorza Gerwazego Gorczyckiego w wykonaniu HARMONIA SACRA i oczywiście… CAPELLA CRACOVIENSIS. Natomiast na koniec miesiąca (Tarnów 24.06, Kraków: 26:06) wysłuchać będzie można mszy koncertujących Marcina Mielczewskiego. Wykonawcy – OLTREMONTANO & CAPELLA CRACOVIENSIS.

Uff… tylko w czerwcu. Kto może być – proponuję nie zwlekać. Zwłaszcza, że bezpłatne wejściówki na koncerty w ramach projektu Verba et Voces dostępne na 5 dni przed datą koncertu w kasie Filharmonii w godz. 14.00-18.00.

Read Full Post »

Wyjechało się na południe Polski, by pozażywać trochę upragnionego urlopu. W tłumie podobnych sobie turystów, hałasu, gorszych warunków, niż te, które ma się w domu. Słowem: wakacje.

Panorama - Tatry

Skoro ma być o wakacjach, bo i czas odpowiedni na takie pisanie, i pogoda robi (ła) wszystko, by wpasować się w stylistykę, no i człowiek czekał cały rok na to, by wyrwać się z domu, to trzeba coś skrobnąć. Ale ten przymus źle na mnie wpływa, więc o urlopie prawie nie będzie. Bo w sumie taki temat (znaczy się wakacje) niespecjalnie mieści się w ramach Klasyki na Niedzielny Poranek. To o czym będzie? O niby poważnych sprawach.

Wawelska katedra zabiła mnie idiotyzmem wygłaszanych komunikatów przez tamtejszą ochronę. ZAKAZ FOTOGRAFOWANIA. Nie, żebym rozpaczał z tego powodu, ale zakaz ten oznaczał brak możliwości używania w katedrze wawelskiej (prawie całej) aparatu fotograficznego (lustrzanki lub kompaktu). Nie to jednak jest DZIWNE. Ano, bo okazuje się, że można tam natomiast „kręcić” filmy, ale … UWAGA … tylko kamerą!!!!! Dlaczego tak?? Nie mam pojęcia, faktem jest, że takie rozwiązanie wskazuje na schizofrenię ważniaka, który ten zakaz ustanowił. Z każdego nakręconego kamerą cyfrową filmu można „zrzucić” poszczególne klatki, które będą odpowiednikiem zdjęć robionych przez aparaty cyfrowe. Więc dlaczego „wolno” kręcić filmy, a nie wolno robić zdjęć? BA – kolejny zakaz przebija wszystko, bo – UWAGA – nie tam wolno kręcić filmów aparatem fotograficznym!!!!!!! Dlaczego???  N-i-e m-a-m p-o-j-ę-c-i-a!!! Nie i koniec!Wawel w podczerwieni.

Ta absolutnie błaha sprawa, która urasta do granic absurdu (sam widziałem poirytowanie ludzi) to tylko przykład, że wcale nie jesteśmy tacy bardzo nowocześni i nastawieni na turystów. Mnożymy bezsensowne zakazy, nakazy, przeszkadzamy, próbując narzucać swój jedyny właściwy punkt widzenia. Dobra, wygadałem się, a teraz o muzyce.

Przy okazji wizyty na Wawelu naszło mnie wspomnienie pewnej dyskusji z sieci. Internet rzeczywiście zabija tradycyjny handel muzyką. Oczywiście wielkich sieci handlowych mi nie żal (tak, wiem, tam też pracują ludzie, ale jakoś nie żal i basta). Ale są miejsca, które pewnie znikną z upływem czasu, bo przecież ile osób zada sobie trud wędrowania ulicami miasta, by kupić płytę. Jak choćby do małego sklepiku muzycznego na Wawelu, gdzie zawsze chętnie wchodzę, ilekroć mnie to Krakowa życie przygna. Obserwowałem to już wcześniej, ale ostatnia sierpniowa wizyta tylko potwierdziła moje spostrzeżenia. Za każdym razem coraz mnie płyt na półkach, oferta uboższa, i generalnie jakoś tak smutno. Szkoda, bo obcowanie z muzyką w taki bezpośredni sposób ma swój urok i żadne klikanie, nie wiadomo jak tanie, nigdy tego nie odda.

Wiem, sam nie jestem bez winy, bo sporo płyt kupuję przez Internet. Więc nikogo nie potępiam, a jedynie żałuję świata, który znika bezpowrotnie. I tyle…

Skoro romantycznie miało być, i wakacyjnie zarazem, to niech zabrzmi nabyty w Krakowie składak Harmonia Mundi L’Age d’or du Romantisme. Zacznie Alain Planès swoją interpretacja Preludium nr 4 e-moll op. 28 Fryderyka Chopina. Dlaczego Chopin? A bo na przykład minęło 70 lat od wybuchu II wojny światowej, a wykonywanie dzieł Chopina zostało wówczas zakazane przez Niemców.  A drugą okazją niech będzie zbliżający się festiwal Chopin w barwach jesieni”, który już za moment rozpocznie się w Antoninie k. Ostrowa.

A gdy już wybrzmi chopinowskie preludium, proponuję pogłębienie nastroju jesienno – marzycielsko – powakacyjnego. Wszystko to dźwiękami Franza Schuberta i jego sonaty fortepianowej wykonywanej przez Paula Lewisa. Jej Andantino brzmi tak.  Recenzja płyty TU.

Read Full Post »