Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Lulajże Jezuniu’

Dziś Wigilia Bożego Narodzenia. Te święta zrobiły się takie zagonione, że czasami brak sił. Jakby to co najważniejsze zupełnie zanikło i tkwiło sobie gdzieś tam w kąciku… Jak Dziecina w Stajence, na obrzeżu świata. Więc może zawsze tak było? Że blichtr doczesności przysłaniał wszystko inne? Nie wiem…

Na Boże Narodzenie napisano tyleż pięknych utworów, że nie sposób ich tu wszystkich wyliczyć. Niedawno opisywany Vivaldi, Hasse, Praetorius ze swoją nieziemsko piękną Mszą na Poranek Bożego Narodzenia. Corelli, Bach… i ach 🙂 tak można by wyliczać w nieskończoność. Ale mam takie wrażenie, że nasze przeżywanie najpełniej oddaje utwór rzadko w kontekście tych Świąt wywoływany. Bo… a zresztą sami posłuchajcie. Jak melodie ścierają się ze sobą i mkną od samego początku, chaosem naznaczone. A wszystko po to, by gdzieś tam, z daleka wybił się w wolnej części akord nieodparcie kojarzący się z melodią… Lulajże Jezuniu…

Graj Maurizio, a Wam Błogosławieństwa Bożego i Radosnych Świąt.

Krzysztof.

Reklamy

Read Full Post »