Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Mezzo’

W sumie, jakby się zastanowić, to czemu nie? Ale też zwykłych ludzi. Takich, którym daleko do blichtru średniowiecznych zamków, renesansowych kamienic i barokowych pałaców. Muzyka ludowa, śpiewana w zaułkach miasta, po szynkach i karczmach. Na weselach. Do wina i do zabawy, ale i bez powodu. Co to za muzyka? Szerzej tu.

A śpiewają tak…

Reklamy

Read Full Post »

… to się lubi co się ma. Nie udało się mi kupić biletów na koncert Philippe Jaroussky, który odbędzie się w czerwcu br. w poznańskiej Auli UAM. Trudno, rozeszły się błyskawicznie, co w sumie zupełnie nie dziwi (choć ponoć ludzie nie słuchają muzyki klasycznej). Francuski kontratenor przyjedzie do Polski z programem już co prawda znanym, ale zawsze wartym wysłuchania (będą to fragmenty oper Cavallego i Monteverdiego). Zwłaszcza w jego wykonaniu. Jak podają źródła będzie to koncert  “ZAPOMNIANE ARIE KASTRATÓW”. Wystąpią, oprócz głównego bohatera Nicole Lemieux & Ensemble Artaserse.

Ale, jak się rzekło, na tym koncercie nie będę.

No to mamy na szczęście mały erzatz.

Już we środę, 2 maja 2012 roku, o 18.30 obowiązkowo do obejrzenia (kto ma Cyfrę +, ten wciska kanał 163) występ Philippe Jaroussky i Concerto Köln. Program – też zapomniane arie, tyle że tym razem Antonio Caldary. A konkretniej, to tak:

Antonio Caldara
„Contrasto assai” (Temistocle)

„Son io Fabio?” (recitativo)
„Troppo è insoffribile” (Lucio Papirio Dittatore)

Giovanni Battista Sammartini
Sinfonia in A minor (Presto Assai)

Antonio Caldara
„Non tremar vassallo indegno” (Temistocle)

„Tutto fa nocchiero” (Ifigenia in Aulide)

Antonio Vivaldi
Cello Concerto in D minor, RV 407 (Allegro)
Werner Matzke (cello)

Antonio Caldara
„Misero Pargoletto” (Demofoonte)

„Lo seguitai felice” (L’Olimpiade)

„Vado, o sposa” (Enone)

„O mi rendi il mio bel ch’io spero” (Scipione nelle Spagne)

Nicola Porpora
„Alto Giove” (Polifemo)

Antonio Caldara
„Se un core annodi” (Achille in Sciro)

Całość zarejestrowana w Prinzregententheater w Monachium. W-A-R-T-O !!!

Bo będzie tak 🙂

Read Full Post »

W tym tygodniu czeka nas prawdziwe święto muzyki klasycznej. W … telewizji. Francuskie Mezzo (szkoda, że nie w HD na Cyfrze) proponuje rewelacyjne koncerty.

Najpierw jutro – o godzinie 20.30 Wielka Msza c-moll KV 427 Wolfganga Amadeusza Mozarta. Wykonawcy – Camerata Salzburg, Choeur Arsys Bourgogne, Dorothee Mields, Marianne Beate Kieland, Markus Schäfer, Tijl Faveyts, dyryguje całością: Pierre Cao. Arcydzieło muzyki sakralnej.

A zaraz po Mozarcie – Jan Sebastian Bach. Jego Msza h-moll (BWV 232) – ta słynna, pisana z myślę o dworze Augusta III. Wykonawcy, to Akademie für Alte Musik Berlin, Cappella Amsterdam, Johanette Zomer, Maarten Engltjes, Thomas Walker, Peter Harvey, dyryguje Daniel Reuss. Prezentacja o 21:25 (oczywiście jak zwykle te czasy mogą się Francuzom pomylić, bo kto by tam zwracał uwagę na pięć minut w tę czy w tamtą stronę).

Ale… to nie koniec.

Bo we czwartek 9 lutego br. – znowu Johann Sebastian Bach. I jego Magnificat.  Wykonawcy:  Balet Opery w Zurichu (tak tak, Magnificat jako balet!!), Orkiestra „La Scintilla”. Dyryguje Marc Minkowski, choreografia Heinz Spoerli. Koniecznie trzeba to zobaczyć. Godzina – 20.00 tym razem.

Mówiłem, że święto? Mówiłem…

Aha, na cyfrze – to kanał 163 gdyby ktoś pytał…

Read Full Post »

Gdyby ktoś miał ochotę i czas – to serial z Jordi Savallem w Mezzo trwa. Już dziś wieczorem – najpierw La Capella Reial de Catalunya i Hesperion XXI, oczywiście Montserrat Figueras oraz Jordi Savall o 20.30 (choć, nauczony doświadczeniami ze środy to uważałbym na te godziny) zagrają koncert „Jerozolima – Miasto Pokoju”. To ten sam cykl, jaki swego czasu wykonawcy zaprezentowali w Polsce w ramach 8. Międzynarodowego Festiwalu i Konkursu Indywidualności Muzycznych – Tansman 2010.

Ale to nie wszystko.

Tuż po Jerusalem – równie niezwykłe wydarzenie muzyczne. Ten sam skład muzyków, ale koncert inny. Zapomniane Królestwo: Krucjata przeciw Albigensom: Tragedia Katarów. Koncert z 2010 roku.

Ja oglądam…

Aha, jakby było komuś mało, to o mojej ostatnim płytowym spotkaniu z Jordi Savallem można sobie przeczytać w dziale recenzje. Savall, Kuijken (ale tym razem Wieland, a nie Sigiswald). I muzyka francuskiego baroku. Dla odmiany.

Read Full Post »

Dawno tyle czasu nie spędziłem przed telewizorem. Nawet do wczoraj powiedziałbym, że to w moim przypadku niemożliwe. A jednak..

Trzy wczorajsze koncerty, które zapowiadałem kilka dni temu obejrzałem we środę z przyjemnością i … prawie w całości (córuś moja była bardzo łaskawa tym razem). A środkowy koncert orkiestry La Capella Reial de Catalunya wraz z ansamblem Hesperion XXI, z oczywistym prowadzeniem koncertu przez Jordiego Savalla był chyba najciekawszym i zarazem najtrudniejszym w odbiorze wydarzeniem, z jakim dane mi się było wczoraj zmierzyć. Dlaczego?

Otóż muzyka z czasów dynastii Borgia, bo taki był zakres czasowy wykonywanych dzieł do łatwych nie należy. Primo, wymaga od słuchacza skupienia i obycia muzycznego, bo … jako kompozycje z przełomu średniowiecza i renesansu napisane … w Hiszpanii, więcej mają z muzyki arabskiej chwilami wspólnego, niż z kontynentalnymi zaśpiewami tradycyjnie kojarzonymi właśnie z taką muzyką.

Specyfika tamtych kompozycji sprowadza się do innego instrumentarium, co więcej, także do odmiennego modulowania głosów, tak wokalistów, jak i śpiewających wspólne partie chórzystów. Na środowym koncercie było to widoczne, a właściwie słyszalne doskonale: za sprawą świetnego solowego występu Monstserrat Figueras (tak na marginesie, ów koncert w Mezzo był niejako wspomnieniem tej znakomitej Artystki, byłej żony Jordiego Savalla, zmarłej niespełna miesiąc temu). Zarówno jej śpiew, jak i gra na cytrze to przeżycie niezwykłej rangi. Polecam, bo muzyka z przełomu średniowiecza i renesansu w naszej części Europy brzmi zupełnie inaczej. Zawsze jednak warto zobaczyć i posłuchać, jak wielcy współcześni artyści próbują odtworzyć muzykę dawną.

Świetny koncert. Niełatwy, ale wart zobaczenia. Jeden tylko minus. Mezzo nie trzyma się godzin nadawania programów. Zatem – jeśli ktoś ma dekoder z funkcją nagrywania – zdziwi się niezmiernie, gdy okaże się, że nagrało mu się niekoniecznie to, co chciał obejrzeć. Choć… akurat w tym przypadku towarzystwo było przednie. Ale, o tym następnym razem.

Na koniec mała próbka, jak to brzmi…

Read Full Post »

Rzadko namawiam do obejrzenia czegokolwiek w telewizji. Bo też niezbyt często warte zobaczenia rzeczy można w niej znaleźć. Zwłaszcza, jeśli chodzi o muzykę klasyczną. Zatem dziś mała odmiana – dziękuję Lirael – z niewielkim bądź co bądź wyprzedzeniem, ale zawsze.

W najbliższą środę, w Mezzo (kto ma cyfręplus ten znajdzie ów program na kanale 162) szykuje się uczta dla melomanów. Najpierw o 18.15  Jana Sebastiana Bacha „Oratorium na Boże Narodzenie”. Koncert z 2008 roku, zagrany i zaśpiewany przez Camerata Vocale de Freiburg, Christophe Prégardien, Markus Flaig, Marijana Mijanovic i Heike Heilman. Dyryguje: Winfried Toll.

Jakby komuś jednak było mało, to zaraz po kantatach bachowskich inna znakomitość sceny muzycznej (choć współczesna). O 20.30 czeka nas spotkanie z „Dynastią Borgiów”. Ówczesne czasy przybliży nam muzyka wykonywana przez La Capella Reial de Catalunya, Hesperion XXI, Montserrat Figueras i oczywiście Jordiego Savalla. WARTO!!!

I to jeszcze nie koniec. Bo o 22.30 orkiestra Le Concert des Nations  oraz ponownie Jordi Savall zagrają jak w czasach Ludwika XV. Będzie to retransmisja koncertu, jaki odbył się na festiwalu w Opactwie Fontfroide.  W programie, same piękne rzeczy: Corelli, Telemann, Rameau. Bezwzględnie trzeba!!!

No, to miłego wieczoru. Idę po kawę i kawałek piernika…

Read Full Post »

« Newer Posts