Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Muzyka’

Stabat Mater dolorosa… Wielka Sobota. My gotujemy, sprzątamy, jedziemy ze święconką. A On tam leży w grobie. Jest na szczęście taka muzyka, która też żal potrafiła opisać. Żal Matki po stracie Syna. Brzmi on tak:

 

A więcej oczywiście w dziale RECENZJE.

Reklamy

Read Full Post »

Czas, w którym wszystko co ważne na naszym ziemskim padole nagle jakby robi się mniej ważne. Słowa, czyny, gesty, cały ten blichtr codzienności. Załóżmy, że tego nie ma, nigdy nie było. Kim jesteśmy wtedy?

Nie potrafiąc na to pytanie odpowiedzieć zanurzam się w to co lubię najbardziej. W MUZYKĘ. Nieprzypadkowo opowiadającą o Zdarzeniach Najważniejszych dla Świata. Tak o tym się kiedyś śpiewało. Za małym, by o tem pisać…

Read Full Post »

Zanim zaproszę do recenzji albumu, dwie kwestie wymagają wyjaśnienia. Otóż trza pamiętać, że artystów nagrywających dla Etcetera cechuje dość ortodoksyjne podejście do instrumentów i muzyki, którą wykonują. Najistotniejsza jest dla nich autentyczność, stąd też grają muzykę dawną, barokową, czy nawet romantyczną korzystając wyłącznie na instrumentach z epoki. Można by rzec, że to fanatycy, jeśli chodzi o znalezienie brzmienia dla konkretnego repertuaru. W sumie każdy ma prawo do własnego fioła, ale skoro tylko wówczas są skłonni uznać, że muzyka i duch kompozytora ożywają ponownie, to chwała im za takie drążenie tematu.

A druga sprawa z której słynie Etcetera? Ano, ideą jest nagrywanie rzeczy nowych, zupełnie nieznanych. Toteż wspomniane badania idą zawsze w dwóch kierunkach. Znalezienia odpowiedniego brzmienia, i przede wszystkim wyszukania „nowych” (znaczy się zupełnie zapomnianych) muzycznych skarbów ukrytych w bibliotekach i kolekcjach na całym świecie.

Tak się składa, że z wytwórni tej mam dwa wyśmienite wydawnictwa. Celowo nie napisałem „płyty”, gdyż sama blaszka CD jest tu tylko jednym z elementów. Wielostronicowa książeczka, na czerpanym papierze, ze szczegółowymi analizami poszczególnych utworów, kopiami oryginalnych zapisów nutowych… wszystko ślicznie oprawione i wyglądające jak prawdziwa książka. Normalnie poziom kosmiczny. Tych wydawnictw jest w sumie pięć, posiadam dwa i kilka słów o pierwszym z nich – Bach & Luther znajdziecie właśnie w dziale recenzje.

A grają tak…

Read Full Post »

Jeszczem nie ochłonął po partii albumów Richtera a tu proszę – proszę – w kolejce czekają kolejne. Abolutnie faworyzowane ostatnio Zelenki (x3), Bach grany przez Japończyków (a ci to potrafią robić, oj potrafią) i jeszcze zupełna nowość: „Der Musikalische Garten na SACD, z repertuarem w którym Telemann jest najbardziej znanym nazwiskiem. Aż nie wiem, od czego zacząć…

IMG_1256.JPG

No dobra, skoro ostatni będą pierwszymi, to zagrajmy sobie z tej nieznanej płyty. Najlepiej jakieś anonimowe dzieło 🙂

Zapomniałbym – prawie wszystkie albumy z zaprzyjaźnionego Music-Island.

 

Read Full Post »

Cztery Pory Roku. Te najsłynniejsze, autorstwa Rudego Księdza. Któż ich nie zna? Kto choć raz nie słyszał? Motywy z najsłynniejszego dzieła Vivaldiego są wszędzie. Jako jingle w radiu, jako tło w reklamie TV. W kinie i na małym ekranie. W naszych coraz-to-bardziej-niesamowitych telefonach. Wszędzie!

A skoro tak, to i w Klasycznej Niedzieli nie może zabraknąć kolejnej ich wersji. Zwłaszcza, że przyczyna po temu odpowiednia – jesień właśnie raczyła do nas zawitać…

Taka jesień:

A recenzja tu. Miłego dnia.

Read Full Post »

… w Toskanii. Wino, kobiety i śpiew. W dowolnej kolejności…

spotify:track:2fgTVzTvb8XYwyB55fGrbW

plus obowiązkowe widoki, jak ten o poranku 🙂

Early morning in Tuscany

Read Full Post »

W dowolnej kolejności. Ech. Dziś tylko zapowiedź recenzji. Takim utworem:

Wiem, że daleko stąd do baroku, ale… co to zmienia? Miłego dnia.

Read Full Post »

« Newer Posts - Older Posts »