Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘opener 2010’

Jest czternasta z minutami. Popołudniowy tekst o muzyce klasycznej miał tyczyć się koncertów fortepianowych Beethovena.

Ale jest paskudnie ciepło, morze szumi, drinki są chłodne, wieczorny Opener przed nami (Kings of Convenience!!!!!) więc wpisu o Piano concerto no. 4 wielkiego Ludwiga nie będzie. Przynajmniej na razie.

Muzycznie – leżąc na plażowym ręczniki miotam się pomiędzy Levonem Minassianem (Songs from a world apart) a Antarctic Echoes Vangelisa 🙂 Leniwa muzyka na gorące popołudnie.

Więc dla odmiany – zapraszam do muzyki innej niż klasyka. Linki pod nazwami…

Reklamy

Read Full Post »

Opener 2010 gra! Wśród tysięcy ludków zgromadzonych na lotnisku w Babich Dołach rownież i ja. Klimat, zapomnienie o wyborach, oczekiwanie na Massive Attack, Kings of Convenience i Archive. Słowem – trzy dni (no, niektórych więcej, dla innych mniej) muzyki.

Czekając na Massive (tłok, tłok i jeszcze raz tłok) zdziwiliśmy się niezmiernie, gdy na scenę wyszedł … pianista Marek Drewnowski, który dla tych kilkudziesięciu tysięcy ludzi wykonał kilka miniatur Fryderyka Chopina. Pięknie – pomyślałem, choć niestety bez delikatnego zgrzytu się nie obeszło. Mimo, iż sam uważam hasło z tytułu tego wpisu za ważne i prawdziwe, mimo, że sam kocham i ten kraj, i Chopina, to jednak… tekst ten, wypowiedziany przez pianistę w zapowiedzi ostatniego mazurka zabrzmiał dość obcesowo i sztucznie. Trochę, jakby ktoś usiłował muzykę Chopina zaprząc do politycznej furmanki. Ani to pasuje, ani uzasadnione – tak to można ludzi do klasyki tylko zniechęcić. Wystarczy, by zaczęli kojarzyć polityków z muzyką klasyczną. Efekt niechęci murowany.

Czy publiczność gwizdała? Nie. Zapowiedź padła, mazurek trwał ciut ponad minutę, a potem na scenę mieli wyjść Massive Attack. Nikt nie gwizdał, ale niesmak pozostał…

Klasę pokazał chwilę pózniej Del Naja. Frontman MA przywitał się z publiczością i nawiązując do występu Drewnowskiego powiedział proste happy birthday. Wywołując tym samym aplauz kilkudziesięciu tysięcy ludzi.

Relacja na gorąco pisana, więc link do muzyki i zdjęcia będą, jak dotrę do komputera. Tyle… Z festiwalowej komórki. 🙂

Read Full Post »