Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘opera omnia’

Przypadek sprawił, że kupiłem spiwkoobie wczoraj butelkę piwa z reanimowanego po latach browaru z Bojanowa. To już kolejne (po Bojan Wielkopolskim), jakie zachciało mi się próbować i owszem, tym razem jest nieźle. Co prawda piwo dalej, jak za najlepszych czasów komuny się nie pieni, ale nie bądźmy zbyt wymagający. Zresztą ja tu nie o piwie chciałbym deliberować, a o tym, co za sprawą wspomnianego zakupu do mnie dotarło.

Otóż – wstyd to przyznać – jakoś umknęła mi społecznościowa publikacja tycząca się akcji Husaria Przed Pałac. Dowiedziałem się o tym szczytnym pomyśle właśnie z butelki piwa. I jak już się zwiedziałem, to i samo poszło dalej jak z płatka. Piwko, muzyka Marcina Mielczewskiego i fragmenty Pamiętników Jana Chryzostoma Paska. Wszystko to ładnie się wzajemnie uzupełnia. Wiosna za oknem toć i piwko smakuje wybornie. Więcej o płycie w dziale recenzje.

A grają tak:

Reklamy

Read Full Post »

Cztery nazwiska. Hitler i Beck. Szarzyński i Zychowicz. Co mają wspólnego ze sobą. Suma summarum nic. Ale jakby zestawić je tak bliżej, to i sporo. Na początek duet oczywisty. Szef naszej dyplomacji – pułkownik Józef Beck i kapral armii austro – węgierskiej, późniejszy władca III Rzeszy, Adolf Hitler. Obaj trzymali w rękach los świata. Obaj tego daru Opatrzności nie wykorzystali. Pierwszy, bo „…tą rzeczą jest honor…”, drugi, bo wiadomo co. Mogło być inaczej? Mogło. Tu na scenę wchodzi Piotr Zychowicz. Udowadniając w swojej książce, że Pakt Ribbentrop – Beck był możliwy. Że nie zakończyłby się tym, czym zakończyło się jego niezawarcie.

A Szarzyński? Siedemnastowieczny mnich rodem z … Ukrainy? No właśnie. To kiedyś była Rzeczypospolita. I już nie jest. A że Beck nie potrafił jakoś dogadać się z Niemcami (ktoś ma dziś pretensje do Włochów, albo Węgrów, albo Rumunów, że walczyli po stronie III Rzeszy??) to w jakiś sposób owe błędy dotknęły również nie żyjącego od wieków kompozytora. W 1944 roku, skutecznie i dokładnie rasa panów spaliła nasze księgozbiory Biblioteki Narodowej. W tym i rękopisy dzieł wspomnianego wyżej zakonnika.

Gdyby nie rozsądek badaczy z dwudziestolecia międzywojennego, nigdy byśmy tej muzyki już nie posłuchali. Jak te kilkadziesiąt milionów zabitych, które pochłonęła tamta wojna.

Czasami jednak mam wrażenie, że my, Polacy nie mamy szczęścia do ludzi, od których zależy los owych milionów. Jakieś fatum, czy co?

Aha, przywołany Szarzyński dostępny w dziale recenzje. Zapraszam.

Read Full Post »