Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘OPUS 111’

… choć w sumie zajęło mi chyba z pięć lat. Oczywiście bez parcia, nie – nie, nic na siłę. Nie zmuszałem się, nie katowałem siebie ani tym bardziej rodziny. Skoro swego czasu okazało się, że zupełnie nie potrafię docenić tamtej muzyki, to płyty powędrowały gdzieś na półkę. Właściwie, to wylądowały na dysku, a oryginały wróciły do właściciela, który dość znacząco pokiwał z politowaniem głową, gdym się  mu przyznał, że „no nie rusza mnie praktycznie nic…”.

Co prawda z tym „praktycznie nic” też nie do końca była prawda, bo przynajmniej jeden utwór wręcz uwielbiam (a posiadam go w tylu różnych, acz zawsze fascynujących wykonaniach, że chyba tylko słynne chopinowskie larghetto może się z nim równać). Jednak… reszta dzieł kompozytora jakoś do mnie nie przemawiała. Zupełnie. Od czasu do czasu wracałem sobie do tych nagrań, ale… no jak zachwyca jak nie zachwyca? Aż do teraz…

Nie mam pojęcia, kto przestawił wajchę w mojej głowie. Co mi zaszkodziło, albo przeciwnie – co wyleczyło mnie z niemocy poznawczej. Nagle okazało się, że to jest to. Że zaskoczyło. Że… a zresztą, co tu będę dużo gadał. Niech gra nam Monteverdi. Bo piękne to jest nieziemsko. Na początek sonet Petrarki opatrzony muzyką wielkiego kompozytora. Wyborne.

Reklamy

Read Full Post »

summer in poland

… mnie ogarnęło. Coś tam jednak skrobnąłem o muzyce. Bo wcale nie jest tak, że brak nowości wartych opisania. Brak raczej czasu, by to wszystko przesłuchać i jeszcze co-nieco na temat napisać. Powolutku więc nadrabiam.

W linku – pierwszy z albumów często słuchanych przeze mnie tego lata. Jakoś tam wyszło…

Read Full Post »

Dotarła do mnie jakiś czas temu – prze urlopem paczuszka z koncertami DVD z muzyką klasyczną. Króluje na niech Bach, oczywiście Jan Sebastian, choć jest tam też miejsce na innych kompozytorów. Pomyślałem więc, że powoli będę te koncerty sobie opisywał, zwłaszcza, że niewiele ich dotąd zrecenzowałem.

Stąd najpierw Magnificat się w Klasycznej Niedzieli  pojawił, a wczoraj zabrałem się za odsłuchiwanie i oglądanie Pasji Janowej kantora św. Tomasza. Jak mi poszło – możecie przeczytać w dziale Obrazki z wystawy.

Na dziś miałem nadzieję zmierzyć się z kolejnym dziełem, ale … zupełnie nagle, bez zapowiedzi zaatakował mnie Claudio Monteverdi. Fakt, że ze zwykłych CD, ale za to każde z nich to albumy wydane przez OPUS 111. Genialne brzmienie i jeszcze lepsze wykonania. Poniżej fotka, … cóż sam nie wiem, co najpierw włożyć do odtwarzacza.

Read Full Post »