Feeds:
Posty
Komentarze

Posts Tagged ‘Polska’

Dziś kolejny dzień przesłuchań finałowych XVII Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina. Artyści: Eric Lu (który we wcześniejszych etapach grał ładnie, ba, nawet można powiedzieć, że pięknie i na finały zasłużył, ale specjalnie jakoś to mnie nie porwał) z USA, Szymon Nehring (jedyny Polak wśród finalistów) oraz Georgijs Osokins, pianista z Łotwy (który ekspertów w studiu TVP Kultura i radiowej Dwójce wprowadzał swoimi występami w jakiś amok).  Słowem: bardzo różni artyści, prezentujący odmienne style gry. Podobnie jak wczoraj byłem przekonany, że ta najbardziej wyrazista postać – czyli Łotysz – będzie przysłowiowym killerem całego show. Że wyjdzie i zagra tak wyśmienicie, jak  choćby pamiętnego Poloneza As-dur op. 53. Że przyćmi poprzedników i tyle ich będziemy widzieli (pamiętali).

Nic bardziej błędnego. Wspaniale, po prostu wyśmienicie rozpoczął Eric Lu. Cofam wszystko, co złego o nim wcześniej sobie pomyślałem. Tak lekko, wdzięcznie, z wyczuciem i natchnieniem, jak wykonał koncert e-moll nie zagrał jeszcze na tym konkursie żaden pianista. I choć Kate Liu z wczoraj zdecydowanie nie przebił, to na podium zasługuje. Zaraz za Kate. Minimalnie przed Aimi. A Nehring? Cóż. Zachwycił ekspertów. Mnie nie. Jakoś tak walczył z fortepianem, miałem wrażenie, że orkiestra dawała mu fory tam, gdzie mógłby mieć braki. Poprawnie, lepiej niż Chorwat, lepiej niż Koreańczyk z wczoraj (ale dodatkowe punkty ma za pochodzenie). Widocznie spięty, zbyt zgarbiony. Jest finalistą. I to dla niego wystarczająca nagroda.

I na koniec Łotysz. Znowu ta sama sceniczna poza: marynarka, koszula i pewność siebie. Wyszedł i zagrał. I trochę przekombinował. Konkursu nie wygra się zmieniając tu i ówdzie wykonywane dzieło. A koncert e-moll w jego wykonaniu brzmiał inaczej. Jakby mroczniej, chwilami ciężej. To taki romantyzm, w którym Król Olch już zabrał co jego i nie można liczyć, że ktoś nas zratuje przed widmami strzyg i upiorów. Tu inaczej, tam inaczej i … choć słuchało się tego znakomicie, to bardzo, ogromnie się zdziwię, gdyby Osokins wygrał konkurs. Myślę, że nawet jeśli Jury dopuszcza myśli o swobodzie wykonawczej, poszukiwaniu nowego brzmienia, to łotewski pianista poszedł o jeden krok za daleko. Za takie granie nawet należałoby mu się standing ovation, ale… nie na Konkursie.

Jak powinno się grać ten koncert? Ano tak:

Read Full Post »

… docenił, cóż dla nas znaczy dobra muzyka. Oczywiście nawiązuję tu do słynnej (acz z innego powodu, ale nie drążmy tematu) migawki, jaka znalazła się w reklamówce opublikowanej niedawno w mediach z okazji naszych 10 lat w Unii Europejskiej. Pozytywny odbiór naszego kraju, publiczności muzycznej przychodzi bowiem również ze strony zaiste zadziwiającej. Żeby nie być gołosłownym – przeczytajcie te słowa:

„Polska jest jednym z najbardziej chłonnych i najbardziej urozmaiconych rynków w zakresie repertuaru barokowego. Jest obecnie na pierwszym miejscu na świecie, jeśli chodzi o odbiór tej muzyki – mówił w Dwójce włoski skrzypek i dyrygent, jeden z pionierów gry na instrumentach historycznych…”

Miłe, prawda? Nawet bardzo miłe, a i trochę można się napuszyć próżniaczo, gdy uświadomimy sobie, kto to powiedział. To słowa Fabio Biondiego, skrzypka, dyrygenta, muzykologa, który wraz z orkiestrą Europa Galante już nieraz w Klasycznej Niedzieli gościł. Biondi w wywiadzie udzielonym dla Programu II Polskiego opowiada ciekawie o muzyce, Polsce, baroku, oraz…  Antonio Caldarze, którego dzieło Morte e sepoltura di Cristo (Śmierć i grób Chrystusa) przedstawił na ostatnich Misteria Paschalia. Kto ciekawy – zapraszam do posłuchania na wspomnianej stronie Dwójki.

Read Full Post »

Przypadek sprawił, że kupiłem spiwkoobie wczoraj butelkę piwa z reanimowanego po latach browaru z Bojanowa. To już kolejne (po Bojan Wielkopolskim), jakie zachciało mi się próbować i owszem, tym razem jest nieźle. Co prawda piwo dalej, jak za najlepszych czasów komuny się nie pieni, ale nie bądźmy zbyt wymagający. Zresztą ja tu nie o piwie chciałbym deliberować, a o tym, co za sprawą wspomnianego zakupu do mnie dotarło.

Otóż – wstyd to przyznać – jakoś umknęła mi społecznościowa publikacja tycząca się akcji Husaria Przed Pałac. Dowiedziałem się o tym szczytnym pomyśle właśnie z butelki piwa. I jak już się zwiedziałem, to i samo poszło dalej jak z płatka. Piwko, muzyka Marcina Mielczewskiego i fragmenty Pamiętników Jana Chryzostoma Paska. Wszystko to ładnie się wzajemnie uzupełnia. Wiosna za oknem toć i piwko smakuje wybornie. Więcej o płycie w dziale recenzje.

A grają tak:

Read Full Post »

… co to byłyby za Święta bez Mesjasza? Mesjasza Jerzego Fryderyka Haendla rzecz jasna. Więcej wkrótce, a póki co… plakat pobrany ze strony http://www.radiomerkury.pl Plakat w sumie wszystko wyjaśnia.
mesjasz_plakat-715x1101px

Read Full Post »

Festiwal już za nami. Tempo iście sprinterskie, ponad dwadzieścia koncertów w 12 dni. Dwa, a czasami trzy dziennie. Niełatwa konieczność dokonywania wyborów. Towarzyszyła mi jeszcze zanim zabrzmiała pierwsza nuta i pozostała ze mną, gdy już to poznańskie święto muzyki klasycznej przeszło do historii. Mam nadzieję, że festiwal się przyjmie, że niełatwa sztuka proponowanie ludziom muzyki klasycznej pozostanie w Wielkopolsce na długie lata. Że ciągnąć tu będą artyści światowego formatu. Okoliczności przyrody są sprzyjające, pora roku idealna. Pomysł świetny. A wykonanie? Cóż, jak było możecie się przekonać czytając choćby te parę słów o baroku włoskim inkorporowanym w XXI wieku na grunt polski.

A grali tak…

Read Full Post »

… bo chyba nie myśleliście, że zapomniałem? Albo że nie pojadę na kolejne koncerty? Pojadę, a jakże. Już dziś na kolejne dwa. Niezmiernie żałując, że w ostatnią sobotę zamiast posłuchać Hille Perl i Lee Santany grających barok musiałem słuchać jak ona tańczy dla mnie (bez obaw, nie podlinkuję tej pozycji, nie ma takiej opcji, a że słuchałem… cóż, niestety czasami obyczajnego spędzania czasu w miłym towarzystwie nie da się pogodzić z dobrą muzyką, bo nie każdy przepada za barokiem). W każdym razie w ostatni weekend byłem dość daleko od Poznania, toteż z nieskrywaną radością wracam dziś na audytorium festiwalu.

Koncerty dzisiejsze, zarówno popołudniowy (bo 18.00 to późne, ale jednak popołudnie) jak wieczorny o 20.30 odbędą się w Pałacu Działyńskich na Starym Rynku w Poznaniu. Pałac przypomina kamienicę nawiasem mówiąc, ale miejsce to wyjątkowe i naprawdę warto się wybrać. Zwłaszcza, że program zapowiada się ujmująco. Ale po kolei.

Pierwszy koncert tego dnia, rozpoczynający się o godzinie 18.00 to włoska i niemiecka muzyka XVII wieku (będzie to zarazem trzynasty koncert festiwalu – pomyśleć, że ja byłem dopiero na trzech!!). Wykonawcy: włosko – irlandzki duet ArParla, oraz Argentynka Mónica Pustilnik. Zagrają utwory:

1)      Giovanniego Antonia Pandolfiego Mealli (II poł. XVII w.): Sonate à Violino solo per Chiesa e Camera, op. 3 (1660): Sonata I La Stella Sonata II La Cesta

2)      Heinricha Ignaza Franza Bibera (1644 – 1704) Passagaglię de Mon Biber

3)      Giovanniego Antonia Pandolfiego Mealli Sonata III La Melana, Sonata IV La Castella

4)      Johanna Jakoba Frobergera (1616 – 1667) Partite VI auff Die Maӱerin na harfę solo z „Libro secondo di Toccate” (1649)

5)      Giovanniego Antonia Pandolfiego Mealli Sonata V La Clemente Sonata VI La Sabbatina

Jednym zdaniem – głównie Pandolfi Mealli. Na skrzypce, arpa doppia i arcylutnię.

A wieczorem, o 20.30 rozpocznie się koncert nr 14. A na nim Johanna Sebastiana i Carla Philippa Emanuela Bachów – muzyka na flet z towarzyszeniem klawesynu. Wykonawcy: Bolette Roed (różne flety) oraz Joanna Boślak-Górniok (klawesyn). Szczegóły? Już donoszę. I tak:

1)      Carl Philip Emmanuel Bach (1714 – 1788) Sonata e-moll Wq 124 AdagioAllegroMenuet I & II

2)      Johann Sebastian Bach (1685 – 1750) Sonata c-moll BWV 1017 LargoAllegroAdagioAllegro

3)      Carl Philip Emmanuel Bach Sonata a-moll na flet bez towarzyszenia basu Wq 132 Poco adagioAllegroAllegro

4)      Johann Sebastian Bach Sonata h-moll BWV 1014 AdagioAllegroAndanteAllegro.

Tyle dziś przed nami. A za nami? Ano… choćby koncert z czwartku, z którego relację przeczytacie TU. Trzeba sobie jednak zadać ten trud w ułamku sekundy i kliknąć link. Miłego dnia.

Read Full Post »

… za nami. Jak było – szerzej w dziale Koncerty, czyli TU.

A nam niech pograją muzykę, która pobrzmiewała w Teatrze Polskim w czwartek, 07 listopada 2013 roku.

Read Full Post »

Older Posts »