Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘ruiny’

…wczoraj na Szlak Orlich Gniazd. Na chwilę, bo po pracy, więc ani czasu, ani przestrzeni zbyt wiele nie stało. Ale – dojechałem gdzie chciałem i choć pogoda mogłaby bardziej dopisać (słonko zaszło i nici ze zdjęć w podczerwieni), to jednakowoż warto było. Choćby dlatego, by nie siedzieć w tym paskudnym hotelu.

Gdzie byłem? Cóż, wskazaniem niech będzie legenda herbowa:

Herb ten się w Polsce urodził: bo gdy Bolesław Krzywousty z Prusakami wojował, rycerz Dołęga nazwany, herbu Pobóg, z boku z zasadzki, wodza Pruskiego wojska, tak dobrze z kuszy ugodził, ze go z konia zwalił i z życia wyzuł; czym przestraszeni ludzie jego, snadniej potem od Polskiej szabli porażeni zostali. Za tę przysługę od Króla do ojczystego herbu swego, wziął strzałę w przydatku, a herb od imienia jego Dołęga nazwany. Mnie się zda, że starszy ten herb od czasów Bolesława Krzywousta: bo dobrze za panowania jego, już tego domu familianci w senacie zasiadali. Niektórzy przydają, że herb Niezgoda, od Dołęgi wziął swoje początki.

Obecni właściciele właśnie takim herbem się pieczętują.

Udane popołudnie. Słońce, choć za chmurami – przygrzewało, muzyka – Anonnymous 4 pięknie się do zaokiennych widoków komponowała, ruch na drogach niewielki (bo to lokalne dróżki były) – przyjemnie, miło i historycznie. Czyli tak, jak prawie lubię najbardziej. Prawie? No cóż, byłem sam niestety…

Reklamy

Read Full Post »