Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Wien’

New Year's Concert 2013No i przyszedł. Szczęścia, zdrowia, dobrej muzyki, pysznego wina, nowych miejsc wartych odwiedzenia, pejzaży i widoków cieszących oko. Samych przyjemnych chwil.

A już z rana – koncert filharmoników wiedeńskich. Kogo stać i ma szczęście (no, chyba, że ma miejsce dziedziczne), ten zobaczy na żywo. Reszcie – czyli nam – pozostaje telewizja. Kto odbiera ZDF HD – lepiej patrzeć bezpośrednio. Kto nie odbiera – ten skazany jest na polską telewizję. I musi poskakać po kanałach. Najpierw część pierwsza w TVP Kultura (11.15). A potem część druga – w TVP 2, o godzinie 12.10. Ta część pierwsza zostanie zresztą potem powtórzona tego samego dnia jeszcze (o 23.50) – i dobrze, bo z tego co pamiętam TVP Kultura nie jest w jakości HD niestety.

A oczekiwanie na koncert z Wiednia niech umili nam inny – znacznie mniejszy i zdecydowanie nie tak sławny ansambl. Grający zresztą muzykę wiedeńskiego mistrza walców, który przy rodzinie Straussów jest zupełnie „nieznanym” kompozytorem. Tym bardziej go polecam. Z zacnego albumu…

Reklamy

Read Full Post »

… trochę mi się zebrało zaległości. Mozartowa recenzja była już gotowa do załadowania przed urlopem, ale brak czasu na wklejenie okładki albumu spowodował odłożenie publikacji na czas wyjazdu. Zwłaszcza, że miało się to zgrać w wizytą w stolicy Austrii, a Mozart, wiadomo, klasykiem wiedeńskim jest. Niestety fatalny dostęp do sieci na urlopie spowodował kolejną zwłokę i tak minęła 1/3 sierpnia.

Zatem, by nadrobić stracony czas – zapraszam do działu recenzje, gdzie poczytać można sobie o wspomnianym Mozarcie, nie stroniąc przy okazji od Bacha. Co prawda – nie Jana Sebastiana, tylko Johanna Christiana, ale zawsze Bacha.

Poczytać można zatem o … muzyce, której fragment znajdziecie we wspomnianej zakładce recenzje. Zilustrowany kilkoma wiedeńskimi fotkami, których nie mogłem sobie onegdaj odmówić…

A Haydn i Weichlein? O nich już wkrótce…

Póki co – niech zagra dla nas Gerrit Zitterbart, króciutkie Andante di molto z sonaty fortepianowej z op. 5,2 Johanna Christiana Bacha…

Read Full Post »

Józef Chełmoński: Babie lato

… mnie ogarnęło. Trochę płyt nowych mam, nawet niektóre opisałem, ale jakoś nie mogę się zebrać, by opublikować te teksty. Znaczy się – lenistwo. Zanim jednak oddam się mu całkowicie – za sprawą nadchodzącego urlopu – nadrobię kilka spraw i ów urlop zaanonsuję.

Zatem…w dziale RECENZJE znalazło się omówienie bachowskich koncertów skrzypcowych zagranych przez Bach Collegium Japan Masaakiego Suzuki. Miła, letnia, niezobowiązująca muzyka. Do poczytania TU.

Skoro słowo o urlopie się rzekło, to Węgry i Austria – wybieramy ten kierunek na najbliższe tygodnie. W Austrii – wiadomo – Wiedeń, więc na tę okoliczność pomozartujemy sobie fortepianowo wkrótce. A Węgry … to idealna okazja na rozpoczęcie mojej przygody z muzyką Józefa Haydna. Tym bardziej – że zamierzamy odwiedzić słynny węgierski Wersal, czyli Zamek Esterhazych w Fertöd. Ale… o obu tych miejscach przy najbliższej okazji.

 

Read Full Post »

Poszperałem w sieci i znalazłem kilka  informacji o koncertach, jakie w tym roku  szykują się tu i ówdzie. Niżej wybrane wieści,  bez wskazywania, które z wydarzeń  muzycznych to absolutna konieczność. Bez  wskazywania, bo każde z nich jest na swój  sposób to ważne i tyle. Zatem kolejność nie  gra roli.

Rok Chopinowski się zaczął. A skoro trwa, to nie sposób pominąć recitalu Aimi Kobayashi niespełna piętnastoletniej japońskiej pianistki, która już 21 lutego 2010 roku wystąpi w Filharmonii Poznańskiej przy ul. Wieniawskiego. Zagra: koncert fortepianowy nr 26 D-dur Wolfganga Amadeusza Mozarta   (w katalogu Köchla oznaczonego numerem 537) zwany Koronacyjnym oraz koncert fortepianowy nr 2 f-moll op. 21 Fryderyka Chopina. Towarzyszyć jej będzie Orkiestra Filharmonii Poznańskiej, pod dyrekcją Marka Pijarowskiego. Na wstępie wykonają oni wspólnie Uwerturę do opery Czarodziejski Flet W.A. Mozarta. Relacja – niezwłocznie po koncercie w dziale Koncerty.

Mozart w wykonaniu … uwaga uwaga, Wandy Landowskiej, o której pisało się już w Klasycznej Niedzieli  – niniejszym linkuję tradycyjnie uskrzydlające liryką w tego typu kompozycjach Larghetto. Sam jestem ciekawy, jak wykona ten utwór na koncercie młoda Japonka. A Chopin, no cóż… dla odmiany Martha Argerich i … też niedoścignione chopinowskie Larghetto. Brak mi słów, by opisać to nagranie.

Gdyby ktoś grzeszył nadmiarem pieniędzy, może, a raczej powinien wybrać się do Salzburga, na coroczny, słynny Salzburger Festspiele, czyli letni festiwal muzyki i teatru, tradycyjnie związany z osobą Wolfganga Amadeusza Mozarta. Wśród wykonawców: Les Arts Florissanst (w dziełach Scarlattiego, Caldary i Leonarda Leo), Martha Argerich (wykonująca m.in. Schumanna, Rachmaninowa, Szostakowicza, Brahmsa), Krystian Zimerman (grający dzieła Roberta Schumanna i Grażyny Bacewicz), Hilary Hahn (w kompozycjach m.in. Johannesa Brahmsa) i Wiedeńscy Filharmonicy pod dyrekcją Daniela Barenboima. Oczywiście w roku Fryderyka Chopina nie może zabraknąć dzieł naszego kompozytora. Tak się składa, że 28 i 31 lipca 2010 roku w Salzburgu zagra słynna festiwalowa orkiestra Camerata Salzburg pod dyrekcją … Philippe Herreweghe. Wspólnie z Ivo Pogorelich wykonają wówczas kompozycje właśnie polskiego kompozytora.

Powyżej – właśnie zamek arcybiskupów w Salzburgu. Pięknie górujący nad miastem…

No i na koniec dwa wydarzenia darmowe. Plenerowe koncerty w różnych zamkach i pałacach, otwarte dla zwiedzających i publiczności zawsze przyciągają tłumy. Może więc wcale nie jest tak źle ze słuchaniem muzyki klasycznej?

Pierwszy z nich, to słynny czerwcowy wieczór w ogrodach pałacu Schönbrunn. 9 czerwca 2010 roku wystąpią tam Wiedeńscy Filharmonicy pod dyrekcją Daniela Barenboima. Wykonają – jak to w Wiedniu – kompozycje rodziny Straussów (w tym słynny Walc nad Pięknym, Modrym Dunajem w linku mistrz tegoroczny – Georges Prêtre), a całość (dla tych co nie mogą dojechać) transmitowana będzie przez niemiecką telewizję ORF. Więcej szczegółów tu.

Drugi z nich – z pewnością mniej znany – ale równie ciekawie zapowiadający koncert odbędzie się w barokowych ogrodach pałacu w Moritzburgu k. Drezna. Jak zwykle pewnie w sobotnie popołudnie w połowie sierpnia pałacowe ogrody będą rozbrzmiewać muzyką baroku. Kompozycje Vivaldiego, Bacha i Telemanna zdominowały ubiegłoroczny festiwal, ciekawe więc, co będzie można usłyszeć latem 2010 roku. Zapowiedź festiwalu tu – a więcej informacji już wkrótce.

Nic, tylko jeździć…

Poniżej – słynna wiedeńska Glorietta w ogrodzie barokowym pałacu Schönbrunn.

Read Full Post »

Kręci mi się w odtwarzaczu ostatnio album przekrojowy (wiem, wiem –  napisałem onegdaj, że nie lubię składanek) z muzyką epoki  klasycyzmu. A ściślej z muzyką trzech wielkich kompozytorów  klasycyzmu, określanych często również mianem klasyków  wiedeńskich. Kręci się i nie chce mnie puścić, jak zima ostatnio.  Wszystko to stało się za sprawą styczniowych wydarzeń, tj. noworocznego koncertu Wiener Philharmoniker z Goldener Saal Musikverein z Wiednia oraz książki Davida Kinga „Wiedeń 1814”. Oczywiście wiem, że w Austrii grali ostatnio nasi szczypiorniści, ale przecież nie muszę – jak wszyscy ostatnio w tym kraju – robić się specjalistą i fanem piłki ręcznej? Choć zatem nie śledziłem doniesień z austriackich parkietów, to nie oznacza, że mnie ostatnio Austria nie zajmuje.

Powracając do połączenia czegoś dla ucha i czegoś dla oka: natychmiast po obejrzeniu koncertu wiedeńskich filharmoników powróciły wspomnienia z wiosny 2008 roku, z naszej wyprawy do Wiednia. Powrócił też żal, że tak niewiele tam wtedy zobaczyliśmy i … usłyszeliśmy. A czy jest co oglądać? Oczywiście, i żeby nie było, są to nie tylko luksusowe i ogromne pałace. Tych jest co niemiara, choćby wspomnieć piękny, oglądany przez nas tylko z zewnątrz pałac księcia Sabaudzkiego znany pod nazwą Belvedere. Albo wspaniały pałac Schönbrunn, w którym symfonicy wiedeńscy wystąpią z darmowym koncertem 3 czerwca 2010 roku. Że o Hofburgu nie wspomnę 🙂

Zresztą – wspomniany wyżej David King a propos wiedeńskich zabytków napisał tak: „Mimo długiej podróży ekipa brytyjska była jedną z pierwszych oficjalnych delegacji, jakie przybyły do miasta. Jej szefem był lord Castlereagh, wysoki blondyn, wyglądający dwadzieścia lat młodziej niż swe faktyczne czterdzieści pięć lat. […] Pojawił się w stolicy Austrii już trzynastego września i natychmiast odszukał przydzieloną mu kwaterę, kamienicę ukrytą przy wąskiej Milchgasse. Parę lat wcześniej pokoje te wynajmował młody muzyk nazwiskiem Wolfgang Amadeusz Mozart. Mieszkając tu na początku lat osiemdziesiątych osiemnastego wieku, Mozart pracował nad swoją pierwszą w pełni niemiecką operą, Die Entführung aus dem Serail (Uprowadzenie z Seraju), oraz romansował z córką gospodyni, Konstancją, z którą ożenił się w roku 1782. Przytulne mieszkanko okazało się wprawdzie szczęśliwym miejscem dla Mozarta i jego opery, ale kameralne rozmiary niezbyt odpowiadały delegacji reprezentującej Wielką Brytanię, dumną finansistkę zwycięstwa sił koalicji. Castlereagh […] jeszcze przed upływem tygodnia przeniósł się do dwudziestodwupokojowego apartamentu przy Minoritenplatz…”

Domów, placyków, pomników, … ba ulic jest do oglądania co  niemiara. I idziesz sobie człowieku i patrzysz, a historia stuka cię w  ramię a to miejscem, gdzie podrywał kobiety car Aleksander, a to  spoglądają na nas okiennice domu, gdzie Katarzyna Bagration, wdowa  po generale Piotrze Iwanowiczu Bagrationie, zabitym pod Borodino w  wielkiej bitwie kampanii 1812 spoglądała na mizdrzącego się do niej Metternicha i Talleyranda. I nie czuć już nieprzyjemnego zapachu stajni dla kilku tysięcy koni, jakie w tym miejscu utrzymywał przez wieki dwór austriackiego cesarza, a tam gdzie dziś stoi pomnik wielkiej cesarzowej Marii Teresy, plączą się między zwiedzającymi wspomnienia dawnych epok spoglądających na siebie z przepięknych budynków Muzeum Historii Sztuki i Muzeum Historii Naturalnej. Polskich akcentów w stolicy Austrii też co niemiara. Nic, tylko oddychać i chłonąć wszechobecną tam historię.

Muzycznie – niech towarzyszy nam Johann Strauss II – autor słynnego walca Nad Pięknym Modrym Dunajem. Dziś proponuję uwerturę do operetki Zemsta Nietoperza. Dyryguje Herbert von Karajan.

Read Full Post »

Wiedeń. Jeśli miałbym mieszkać w dużym mieście, to byłby to Wiedeń. Z jego zabytkami, atmosferą, ludźmi, muzyką. Nawiązanie do stolicy Austrii pojawia się nieprzypadkowo. Wiedeńscy symfonicy z koncertu noworocznego cały czas rządzą w moim odtwarzaczu. Na dodatek David King w swojej książce o konferencji wiedeńskiej z 1815 roku czaruje obrazem stolicy Cesarstwa z przełomu wieków osiemnastego i dziewiętnastego. A dziś od rana na talerzu gramofonu kręci się świetna płyta nagrana przez Nicolaus Harnoncourta oraz Staatskapelle Dresden. Na niej – nic dziwnego – Mozart i jego Serenada D-dur KV 250. Klasyka klasyki. Muzycznie – brzmi to tak…

Idealna muzyka do śniadania.

I anegdota na koniec. Osobistości, koronowane głowy i cała śmietanka towarzyska z początku osiemnastego wieku zjechała na słynną konferencję do Wiednia. Co zaowocowało powstaniem wierszyka, dość zabawnie oddającego prawdę o tamtych czasach. Mówiono tak:

Car Rosji:                            Romansuje za wszystkich

Król Prus:                            Myśli za wszystkich

Król Danii:                           Gada za wszystkich

Król Bawarii:                      Pije za wszystkich

Król Wirtembergii:          Je za wszystkich

Cesarz Austrii:                  Płaci za wszystkich

Miłej niedzieli 🙂

Read Full Post »

Belvedere. Vienna.

Belvedere. Vienna.

Pałac Belvedere w Wiedniu. Dziś siedziba Österreichische Galerie. Wybudowany dla księcia Eugeniusza Sabaudzkiego w latach 1714-1723 jako letni pałac zachwyca zarówno architekturą, jak i otaczającym go parkiem w stylu francuskim. W Dolnym Belwederze mieści się muzeum baroku, a w Górnym galeria sztuki XIX i XX w. (m.in. francuskiego impresjonizmu oraz znaczące kolekcje Wiedeńskiej Secesji).

Niestety nie mieliśmy okazji zwiedzić go w środku. I Kamila, i ja zamierzamy jeszcze odwiedzić to piękne miasto, a Belvedere będzie z pewnością ważnym punktem programu. Póki co niech zabrzmi ten utwór, który tak bardzo kojarzy się z Wiedniem.

Read Full Post »