Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘XVIII wiek’

… muzycznie – niech zagrają i zaśpiewają tak:

A dlaczego? A dlatego…

Reklamy

Read Full Post »

… czyli koniec karnawału. Za sprawą rożnych zdarzeń tegorocznego okres zabaw i balów specjalnie nie zarejestrowałem. Ale skoro karnawał, to … Wenecja. Nie Rio Se Janeiro, ale właśnie republika dożów wbrew powszechnemu mniemaniu kojarzy mi się z okresem hulania, następującym po Bożym Narodzeniu. Zamiast skąpo ubranych kobiet, stroje z XVII i XVIII wieku, zamiast pióropuszy – nieodzowna maska. Zamiast perkusyjnych szaleństw samby i potrząsania nagimi piersiami – barokowe i renesansowe śpiewy połączone z dystyngowanym przechadzaniem się ulicami najdłużej istniejącej republiki świata. Dziwne? Ano każdy ma jakiegoś bzika…

Karnawał w Wenecji kończy się dziś wielkim balem na placu Św. Marka. Chciałoby się tam być. Ale, jak się nie ma co się lubi, to się lubi, co się ma. Wenecja zaś – poza karnawałowym szaleństwem (dziś już bardziej będącym wydawaniem pieniędzy, niż faktyczną zabawą), poza kanałami i śpiewającymi  gondolierami, zostawiła współczesnemu światu całe dziedzictwo muzyczne, począwszy od Vivaldiego, przez Szkołę Wenecką, po Albinioniego i Verdiego. I dzięki nim można ten wenecki karnawał odkrywać w zaciszu własnego salonu, z dźwięków wydobywających z głośników.

Zatem, aby nie przedłużać – na ową muzykę, jaka z placu Św. Marka ongiś z całą pewnością dobiegała – zapraszam. W linku – aria śpiewana przez Sylvę Pozzer:  „Gira volando la sacra esfera”. Wyjątkowej urody. Komuś coś przypomina? Z całą pewnością…  A recenzja płyty we właściwej zakładce.

Read Full Post »